1. Home -
  2. Moto -
  3. Traficar mniej przyjazny użytkownikom. Zmiana regulaminu wprowadza potencjalnie bardzo kosztowną odpowiedzialność klientów

Traficar mniej przyjazny użytkownikom. Zmiana regulaminu wprowadza potencjalnie bardzo kosztowną odpowiedzialność klientów

Korzystanie z Traficara już nie jest tak komfortowe, jak dotychczas. Zmianie uległ regulamin usługi, który wprowadza potencjalnie bardzo kosztowną odpowiedzialność klientów za szkody. Do tej pory niespecjalnie przejmowaliśmy się rysami, za które teraz możemy słono zapłacić. 

Tomasz Laba03.04.2019 14:51
Moto

Traficar szturmem podbił serca Polaków. Usługa wypożyczania samochodu na minuty przyjęła się w zasadzie bezproblemowo, a sukces tej usługi jest wypadkową kilku czynników. Przede wszystkim prostota korzystania z aplikacji, dostępność samochodów oraz ceny na akceptowalnym dla większości poziomie. Do tego regulamin usługi stawiał użytkownika na bardzo dobrej pozycji w sytuacji kolizji drogowej. Powszechne było myślenie użytkowników, że dzięki korzystnemu ubezpieczeniu w zasadzie nie odpowiadają za powstałe szkody. Do tej pory uszkodzenie wypożyczonego samochodu nie było zmartwieniem klientów.

Oczywiście nie było tak, że kierowca mógł wypożyczyć samochód i udać się na szaleńczy rajd ulicami miasta taranując wszystko po drodze. Regulamin przewidywał katalog okoliczności, które obciążały użytkownika odpowiedzialnością za powstałą szkodę. Katalog ten znajduje się w punkcie 61 regulaminu. Poza oczywistymi przypadkami, takimi jak umyślne uszkodzenie pojazdu czy prowadzenie pojazdu pod wpływem alkoholu, dla klientów najistotniejszy był punkt c przywołanego zapisu, który brzmiał:

Traficar - zmiania regulaminu wprowadza kosztowne ryzyko dla klientów

1 kwietnia zmianie uległ regulamin korzystania z usługi Traficar, w tym wspomnianego wyżej punktu. Od tego dnia brzmi on następująco:

Jest to bardzo daleko idąca zmiana, która znacząco zmienia zasady odpowiedzialności za szkody powstałe w trakcie korzystania z usługi. Wcześniej nawet w przypadku kolizji z winy użytkownika, ten nie musiał martwić się o stan swojego portfela. Oczywiście warunkiem było to, aby sprawca nie przekroczył prędkości o 30 km/h, a naruszenie przepisów nie było rażące.

Od 1 kwietnia natomiast wystarczy najdrobniejsze naruszenie przepisów ruchu drogowego, aby to użytkownik ponosił koszty naprawy samochodu. Punkt G cennika określa koszt takiej naprawy jako:

W tym przypadku nie ma znaczenia, czy chodzi o naprawdę drobnej rysy powstałej na parkingu, czy naprawy po poważnej kolizji. W tym wypadku użytkownik usługi jest traktowany dokładnie tak samo, jak każdy inny uczestnik kolizji na drodze, który chce zgłosić szkodę swojemu ubezpieczycielowi. Oczywiście nie ma w tym nic złego. Być może zmiana regulaminu jest podyktowana właśnie zmianą warunków ubezpieczenia samochodów. Niemniej jednak od 1 kwietnia Traficar jest z pewnością odrobinę mniej przyjazny użytkownikom.

Dołącz do dyskusji
Najnowsze
Warte Uwagi