- Bezprawnik -
- Firma -
- NFZ nie ma pieniędzy. Nadal jednak próbujemy karać ludzi, którzy chcą płacić składki
NFZ nie ma pieniędzy. Nadal jednak próbujemy karać ludzi, którzy chcą płacić składki
O tym, jak działa NFZ w Polsce, można mówić godzinami. Oczywiście nie wszystko w jego funkcjonowaniu jest złe, ale czasami ma się wrażenie, że instytucja ta nie przystaje do realiów współczesnej Polski. Tak jest w przypadku dobrowolnego ubezpieczenia zdrowotnego i dziwacznego procesu przystępowania do niego.

Dobrowolne ubezpieczenie zdrowotne wymaga pilnej reformy. Proces przystępowania do niego jest absurdalny
Najbardziej słynną częścią całego procesu przystępowania do tzw. dobrowolnego ubezpieczenia zdrowotnego, jest konieczność uiszczenia tzw. opłaty dodatkowej. Muszą to zrobić osoby, które nie były ubezpieczone od 3 miesięcy do roku – wtedy zapłacą dodatkowo nie mniej niż 1 783,99 zł. Gdy nie byliśmy ubezpieczeni powyżej 2 do 5 lat, zapłacimy już nie mniej niż 8 919,94 zł. Najwięcej zapłacą osoby, które nie były ubezpieczone powyżej 5 do 10 lat – wtedy muszą przygotować do wpłaty nie mniej niż 13 379,91 zł.
Już sam proces „karania” osób, które chcą przystąpić do ubezpieczenia dobrowolnego i wpłacać składki do systemu jest ze wszech miar kuriozalny i bezsensowny. Jeżeli Narodowy Fundusz Zdrowia potrzebuje pieniędzy jak kania dżdżu, więc powinien zachęcać, a nie odstraszać potencjalnych płatników składek.
Co w takiej sytuacji mają powiedzieć osoby, które np. przebywały kilka lat za granicą i obecnie pracują np. na umowie o dzieło? Wtedy muszą niestety zapłacić „opłatę dodatkową” w wysokości kilku lub nawet kilkunastu tysięcy złotych.
Oczywiście są sposoby na obejście tego typu opłaty (zatrudnienie się na umowę zlecenie czy rejestracja w Urzędzie Pracy), ale to nie zmienia faktu, że cały proces jest, mówiąc eufemistycznie, niemądry.
Możemy także dyskutować nad tym, czy tego typu ubezpieczenie zdrowotne jest „dobrowolne”. Jeżeli w praktyce jest to jedyna furtka dla osób bez ubezpieczenia (np. freelancerów, ludzi wracających z emigracji), to o jakiej dobrowolności tutaj mówimy?
Jeżeli ktoś miał przerwę w ubezpieczeniu zdrowotnym, wtedy zostanie przykładnie ukarany przez system, który w ten sposób podcina gałąź, na której siedzi. Cały proces powinien być zaprojektowany od nowa, aby zachęcać Polaków do wpłacania pieniędzy do systemu, a nie odstręczać ich od tego. Tego typu podejście do potencjalnych płatników składek sprawia, że wiele osób rezygnuje w ogóle z ubezpieczenia zdrowotnego.
Bezsensowny i nieprzystający do XXI wieku jest też sam proces przystępowania do tego typu ubezpieczenia
Mamy czasy, w których cyfryzacja administracji publicznej jest od dawna faktem. Wiele spraw możemy załatwiać przy pomocy mObywatela, co jest wygodne i często niespotykane w innych krajach.
Jednak najnowsza technologia najwyraźniej jeszcze nie dotarła do NFZ-u. Gdy chcemy zawrzeć dobrowolne ubezpieczenie zdrowotne, przeniesiemy się w sentymentalną podróż w czasie i wylądujemy kilkanaście, a nawet kilkadziesiąt lat wstecz. Aby ubezpieczyć się dobrowolnie, musimy wysłać komplet dokumentów pocztą, a jeżeli nie chcemy tego robić, będziemy musieli odwiedzić oddział NFZ-u, który znajduje się w stolicy naszego województwa.
Możemy je także przesłać poprzez platformę ePUAP, lecz wtedy muszą być one opatrzone podpisem elektronicznym. Cały proces kończy się fizycznym podpisaniem umowy, a następnie kierujemy się do ZUS-u, gdzie również musimy przekazać konieczne dokumenty. Tutaj jednak możemy to zrobić przez portal PUE ZUS.
Cały proces jest w wielu momentach bezsensowny i wymaga pilnej reformy, szczególnie w obliczu coraz gorszej sytuacji finansowej polskiej służby zdrowia, o której słyszymy nieprzerwanie od wielu lat. Zawieranie ubezpieczenia zdrowotnego w Polsce powinno być łatwe, szybkie i przyjemne, co przyniosłoby plusy nie tylko dla ubezpieczonych, ale także dla Narodowego Funduszu Zdrowia.
16.05.2026 7:12, Mateusz Krakowski
15.05.2026 16:31, Marek Śmigielski

„Wychowałem cię, więc mi się należy". Czy rodzice mogą żądać od dorosłego dziecka zwrotu za lata wychowania?
15.05.2026 15:43, Miłosz Magrzyk
15.05.2026 15:01, Marek Śmigielski
15.05.2026 14:11, Marcin Szermański
15.05.2026 13:26, Marcin Szermański
15.05.2026 13:12, Miłosz Magrzyk
15.05.2026 12:30, Edyta Wara-Wąsowska
15.05.2026 11:36, Marek Śmigielski
15.05.2026 10:42, Piotr Janus
15.05.2026 9:59, Edyta Wara-Wąsowska
15.05.2026 9:23, Mateusz Krakowski
15.05.2026 8:40, Edyta Wara-Wąsowska
15.05.2026 7:48, Marek Śmigielski

Najem prywatny nie jest niewidzialny. Fiskus coraz łatwiej może sprawdzić, kto zarabia na mieszkaniu
14.05.2026 16:00, Joanna Świba
14.05.2026 15:09, Marcin Szermański

Zawsze przed wyjściem ze sklepu sprawdzam paragon. Dzięki temu "zyskuję" nawet kilkaset złotych miesięcznie
14.05.2026 14:22, Joanna Świba
14.05.2026 13:30, Miłosz Magrzyk
14.05.2026 12:51, Marcin Szermański
14.05.2026 12:13, Marcin Szermański
14.05.2026 11:22, Mateusz Krakowski
14.05.2026 10:46, Edyta Wara-Wąsowska
14.05.2026 9:52, Edyta Wara-Wąsowska
14.05.2026 9:16, Aleksandra Smusz
14.05.2026 9:06, Marcin Szermański
14.05.2026 8:22, Edyta Wara-Wąsowska
14.05.2026 7:42, Mateusz Krakowski


























