1. Home -
  2. Inwestowanie -
  3. Może was to zaskoczyć, ale Trump chyba troszkę naściemniał co do łatwej sprzedaży TikToka

Może was to zaskoczyć, ale Trump chyba troszkę naściemniał co do łatwej sprzedaży TikToka

Prezydent Trump ogłosił wprost, że podczas rozmowy z Xi Jinpingiem obaj „zaakceptowali” porozumienie dotyczące przyszłości TikToka w USA — miało ono polegać na sprzedaży amerykańskiej części aplikacji konsorcjum inwestorów z USA.

Relacje te szybko trafiły do głównych serwisów informacyjnych; BBC odnotowało komunikat o rozmowie, a Reuters i Financial Times opisały przebieg i kontekst negocjacji. Jednocześnie Pekin w swoich oficjalnych komunikatach zachował ostrożność, mówiąc o "dobrych negocjacjach" i konieczności przestrzegania chińskiego prawa oraz zasad rynkowych, co bezpośrednio podważa narrację o jednoznacznym "zatwierdzeniu” dealu przez Xi. Innymi słowy: mamy deklarację Trumpa, który mówi, mówi, różne rzeczy mówi - i mamy dyplomatyczną mgłę z Pekinu.

Równolegle na rynkach widać reakcję

Kurs Oracle wzrósł na początku tygodnia, ponieważ inwestorzy zaczęli postrzegać firmę jako jednego z kluczowych graczy, który mógłby wesprzeć kontynuację działania TikToka w Ameryce i zabezpieczyć tamtejsze dane. To przypomnienie, że polityka najwyższych szczebli ma realny, natychmiastowy wpływ na wyceny - i że na giełdzie spekuluje się nie tylko o racjonalnych strukturach własności, ale też o tym, kto ma polityczne plecy i relacje.

Niemniej, pomiędzy teatralnym komunikatem a biznesową rzeczywistością stoi jeszcze cała lista przeszkód: zgody Kongresu, kwestie prawne wynikające z amerykańskiej ustawy o "zakazie aplikacji kontrolowanych przez obce mocarstwa", oraz spór o to, kto w praktyce będzie kontrolował algorytm rekomendacji, czyli prawdziwe serce TikToka.

Warto przez moment zatrzymać się przy meritum: czy sprzedaż TikToka przez Chiny (czy - precyzyjniej - przez ByteDance) miałaby sens jako transakcja?

Tu trzeba być realistą. Algorytm, baza danych i personel techniczny to nie jest samodzielna filiżanka kawy, którą łatwo przerzucić z jednego stołu na drugi. Nawet jeśli formalnie zmieni się właściciel, elementy kluczowe dla działania platformy (od ciągłości algorytmu po łańcuch dostaw i know-how) mogą pozostać powiązane z ByteDance albo z infrastrukturą techniczną, którą trudno absolutnie "odciąć".

Dlatego obietnice o "bardzo ścisłej kontroli" ze strony USA brzmią ładnie w przemówieniach, lecz w praktyce wymagają mechanizmów nadzoru i audytu, które będą skuteczne, a a to z kolei oznacza długotrwałe, kosztowne i skomplikowane rozwiązania.

Scenariusz, w którym Pekin rozsądnie chętnie i z uśmiechem sprzedaje globalny fenomen społecznościowy, by spełnić polityczne wymagania Waszyngtonu, jest z gruntu nieprawdopodobny. Chińska władza rzadko oddaje aktywa o strategicznym znaczeniu bez silnych gwarancji. Co więcej, groźba, że w razie nieporozumień jedna strona wyłączy albo przekształci narzędzie informacyjnego wpływu - jest instrumentem nacisku, który da się wykorzystać wobec słabszych partnerów.

Trump ma doświadczenie w robieniu z polityki spektaklu rynkowego: krótkie, jasne stwierdzenia o zatwierdzeniu czy zamknięciu transakcji działają jak iskra dla traderów i mediów. Ale deklaracje prezydenta - zwłaszcza te niesynchroniczne z oficjalnymi komunikatami drugiej strony - wymagają weryfikacji. Po początkowym entuzjazmie, media zauważają te kwestie - jest komunikat z Waszyngtonu, jest ostrożność Pekinu, są przecieki o zainteresowaniu amerykańskich firm, a jest też realny problem techniczny i legislacyjny do rozwiązania. Innymi słowy: Trump może mówić rzeczy, które dobrze brzmią i poruszają rynki, ale póki co jest do przejęcia TikToka jeszcze daleko.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Dołącz do dyskusji
Najnowsze
Warte Uwagi