Policja MUSI na żądanie udostępnić całe nagranie z wideorejestratora. Tak jakby

Moto Zbrodnia i kara dołącz do dyskusji (31) 08.07.2018
Policja MUSI na żądanie udostępnić całe nagranie z wideorejestratora. Tak jakby

Udostępnij

Marek Krześnicki

Czy udostępnienie nagrania z wideorejestratora wykroczeń to obowiązek Policji? Do tej pory funkcjonariusze bronili się przed tym rękami i nogami, powołując się na… ochronę danych osobowych. Sąd jednak może zmienić tę praktykę.

Z piratami drogowymi należy walczyć z całą bezwzględnością – w końcu od tego, czy kierowcy przestrzegają przepisów, w sposób bezpośredni zależy życie i zdrowie uczestników ruchu drogowego. Nie zmienia to jednak faktu, że kontrole powinny być przeprowadzane w poszanowaniu prawa. Krycie się policjantów w krzakach z „suszarką” tylko po to, aby wyrobić target i zarobić na nowe, policyjne BMW ma niewiele wspólnego z praworządnością. Dlatego sposób przeprowadzania kontroli drogowych powinien być weryfikowany – również przez ukaranych mandatami karnymi kierowców. Ci bowiem często mają coś do zarzucenia funkcjonariuszom.

Weryfikacja taka wymaga jednak dostępu do materiałów źródłowych – np. nagrań z wideorejestratora. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Szczecinie (wyrok z z dnia 23 maja 2018 r., sygn. II SA/Sz 357/18)) rozpatrywał skargę kierowcy. Wystąpił on do Policji o udostępnienie mu „całości nagrania wideorejestratora zamontowanego w samochodzie” funkcjonariuszy. Komendant Powiatowy, a następnie Komendant Wojewódzki Policji odmówili temu żądaniu, zasłaniając się ochroną prywatności osób widocznych na nagraniu oraz – co ważne – braku technicznych możliwości anonimizacji nagrania.

Udostępnienie nagrania z wideorejestratora (całego!) to obowiązek Policji. Jest jednak duże „ale”

Sąd stwierdził, że odmowa była bezpodstawna. Nagranie z wideorejestratora jest informacją publiczną. Dostęp do informacji publicznej określa stosowna ustawa. Zgodni z jej przepisami odmowa udostępnienia informacji musi zawierać:

  • imiona, nazwiska i funkcje osób, które zajęły stanowisko w toku postępowania o udostępnienie informacji,
  • oznaczenie podmiotów, ze względu na których dobra (prawo do prywatności osoby fizycznej oraz tajemnica przedsiębiorcy) wydano decyzję o odmowie udostępnienia informacji.

Policjanci, choć powołali się na przepisy ustawy o dostępnie do informacji publicznej, nie zachowywali tych wymogów. Jak zauważył sąd, z treści decyzji o odmowie udostępnienia nagrania nie wynika nawet, czy w danym dniu było podejmowanych więcej czynności niż ta, w toku której zatrzymano skarżącego. Sąd zwrócił uwagę, że zgodnie z przepisami brak możliwości anonimizacji danych osobowych w nagraniu (np. zamazania twarzy) nie jest podstawą do udzielenia odmowy.

Niestety, sąd jednocześnie wskazał, że wniosek o udostępnienie nagrania z wideorejestratora może zakończyć się decyzją odmowną. Jak czytamy w uzasadnieniu wyroku:

Z decyzji jednak powinno przede wszystkim jednoznacznie wynikać, że wnioskowana informacja w pełnym zakresie narusza prywatność innych osób, osoby te powinny być także przez organ oznaczone, przy czym chodzi tu o takie oznaczenie, które nie będzie naruszało ich prywatności.

Obiekcje ze strony funkcjonariuszy Policji są zrozumiałe. Jeśli nagranie z wideorejestratora danego dnia będzie długie i zawierało wizerunki wielu osób, udostępnienie takiego nagrania w wersji zanonimizowanej może skutecznie sparaliżować pracę funkcjonariuszy. A lepiej, żeby zajmowali się oni czymś innym, niż zamazywaniem twarzy rodzimych piratów drogowych. Wydaje się zatem, że dużo sensowniejsze byłoby występowanie tylko o ten fragment nagrania, który dotyczy naszego wykroczenia drogowego.

Żądanie całości nagrania wydaje się być niczym innym, jak zwykłym pieniactwem procesowym.