1. Home -
  2. Biznes -
  3. Unia Europejska stawia ultimatum TikTokowi. Ma przestać celowo uzależniać Europejczyków albo zapłaci miliardy

Unia Europejska stawia ultimatum TikTokowi. Ma przestać celowo uzależniać Europejczyków albo zapłaci miliardy

Komisja Europejska ogłosiła wstępne ustalenia w sprawie TikToka: platforma naruszyła unijny Akt o Usługach Cyfrowych (DSA), bo nie oceniła odpowiednio wpływu swoich mechanizmów – w tym autoodtwarzania i nieskończonego przewijania – na zdrowie psychiczne użytkowników, w szczególności dzieci. To nie jest już dyskusja o toksycznych treściach. To pierwszy raz, gdy poważny regulator powiedział oficjalnie, że problemem jest sam projekt aplikacji.

Filip Dąbrowski08.02.2026 18:37
Biznes

Zmień design albo zapłać 6 proc. obrotów

Unijna komisarz ds. technologii Henna Virkkunen nie owijała w bawełnę: jeśli TikTok chce uniknąć kary, musi „zmienić design swojej usługi w Europie". Komisja zasugerowała konkretne działania – wymuszanie przerw w korzystaniu z aplikacji nocą, zmianę algorytmu rekomendacji i wyłączenie tak zwanego nieskończonego scrollowania, które pozwala użytkownikom godzinami przewijać miliony filmików bez żadnego naturalnego punktu końcowego.

Kara za brak zmian? Do 6 proc. globalnych rocznych obrotów TikToka – a te szacuje się na dziesiątki miliardów dolarów. Już w październiku 2025 roku Komisja stawiała TikTokowi i Mecie zarzuty na gruncie DSA, ale tamte dotyczyły głównie utrudniania dostępu do danych dla naukowców i problemów z moderacją treści. Tym razem stawka jest wyższa – bo zarzut dotyczy samego rdzenia biznesowego modelu platformy.

„Toksyczny design" zamiast „toksycznych treści"

Matt Navarra, analityk mediów społecznościowych, nazwał to „sejsmiczną zmianą" w podejściu regulatorów. Do tej pory dyskusja o bezpieczeństwie online koncentrowała się na treściach: mowie nienawiści, dezinformacji, materiałach niebezpiecznych dla dzieci. Komisja Europejska przesuwa ją na poziom architektury samej aplikacji.

To ma sens. Algorytm TikToka „Dla Ciebie" od dawna bywa porównywany do cyfrowego odpowiednika mechanizmów znanych z kasyna – dopaminowa pętla, która sprawia, że użytkownik nie potrafi się zatrzymać. Badania cytowane przez NASK pokazują, że przeciętny nastolatek spędza w mediach społecznościowych ponad 4 godziny dziennie, a co czwarty przyznaje, że chciałby scrollować rzadziej, ale nie jest w stanie.

Professor Sonia Livingstone z London School of Economics zauważyła, że sami młodzi ludzie domagają się takich zmian – „są sfrustrowani, że platforma nie stawia ich dobrostanu ponad zyski". DSA czyni to obowiązkiem, a nie wyborem – i właśnie na tym polega różnica między apelami moralnymi a prawem z zębami.

TikTok odpowiada: „kategorycznie nieprawdziwe"

Rzecznik TikToka określił ustalenia Komisji jako „kategorycznie nieprawdziwy i całkowicie bezzasadny obraz platformy" i zapowiedział zakwestionowanie zarzutów. Platforma została zaproszona do przedstawienia swojego stanowiska – dopiero po tym etapie Komisja podejmie ostateczną decyzję.

Warto pamiętać, że TikTok już wcześniej wprowadzał zmiany pod presją DSA – umożliwił wyłączenie personalizacji rekomendacji, dodał opcję zgłaszania nielegalnych treści i ograniczył część funkcji dla nieletnich. Zdaniem Komisji to jednak za mało. Narzędzia istnieją, ale użytkownik musi ich aktywnie szukać. Domyślne ustawienia – autoplay, infinite scroll, spersonalizowany algorytm – wciąż ciągną w stronę maksymalizacji czasu spędzanego w aplikacji.

Strzał ostrzegawczy dla całej branży

TikTok to nie jedyny cel. W grudniu 2024 roku UE wszczęła osobne postępowanie wobec TikToka w sprawie ingerencji obcych państw w rumuńskie wybory prezydenckie. W styczniu Komisja zaczęła badać, czy narzędzie AI Grok na platformie X Elona Muska było wykorzystywane do generowania zseksualizowanych wizerunków realnych osób. W grudniu 2025 roku X zostało ukarane grzywną 120 mln euro za blue ticki wprowadzające użytkowników w błąd.

Analityk Paolo Pescatore powiedział wprost: to „strzał ostrzegawczy" dla każdej platformy społecznościowej. Rynek przechodzi od filozofii „maksymalizuj zaangażowanie" do „projektuj odpowiedzialnie" – a regulatorzy mają już narzędzia, żeby to wymusić.

Co to oznacza dla użytkowników?

Jeśli Komisja utrzyma swoje stanowisko, europejski TikTok może wyglądać zupełnie inaczej niż ten, którego znamy. Obowiązkowe przerwy nocne, wyłączony domyślnie autoplay, ograniczony algorytm rekomendacji. Niektóre z tych rozwiązań znamy już z chińskiej wersji aplikacji – tam nastolatki mogą korzystać z TikToka maksymalnie godzinę dziennie, a nocą aplikacja jest zablokowana. Ironia polega na tym, że firma, która w Chinach godzi się na surowe ograniczenia narzucone przez Komunistyczną Partię, w Europie walczy z każdą próbą regulacji do ostatniego argumentu.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Dołącz do dyskusji
Najnowsze
Warte Uwagi