Urlop opiekuńczy na chorego psa? Sądy zaczynają rozumieć, że pies to też rodzina

Codzienne Gorące tematy Praca dołącz do dyskusji (1412) 26.10.2017
Urlop opiekuńczy na chorego psa? Sądy zaczynają rozumieć, że pies to też rodzina

Udostępnij

Maja Werner

Urlop opiekuńczy na chorego psa. Do niedawna mogło się to wydawać kiepsko brzmiącą wymówką, ale pierwsze sądy zaczęły już dostrzegać, że nasze zwierzątko to coś więcej, niż mebel. 

Pewna Włoszka postanowiła wziąć dwa dni odpłatnego urlopu na opiekę nad swoim chorym pieskiem. Nie spodobało się to jednak pracodawcy i sprawa znalazła swój finał w rzymskim sądzie. W sprawę zaangażowana była Italian Anti-Vivisection League (LAV), czyli jedna z największych na Starym Kontynencie organizacji, zajmujących się walką o prawa zwierząt.

Kobieta wzięła kilka dni urlopu, żeby zaopiekować się swoim cierpiącym czworonogiem, który miał przejść operację, a następnie przez krótki czas wymagać całodobowej opieki. Jednakże uczelnia, na której była zatrudniona odmówiła jej wypłacania wynagrodzenia za ten okres dwudniowego, płatnego urlopu opiekuńczego. Kobieta zdecydowała się udać do sądu.

Urlop opiekuńczy na chorego psa to niejako konieczność

Prawnicy organizacji zajmującej się walką o prawa zwierząt stanęli na wysokości zadania, wykazując przed sądem (m.in. powołując się na orzecznictwo włoskiego sądu najwyższego), że nieodpowiednie zajmowanie się pupilem może być uznane za znęcanie się nad nim, a to z kolei jest już karane przez włoskie prawo więzieniem lub przynajmniej grzywną – choć do imponującej kwoty 10 000 euro (prosimy o podobną surowość w polskich kodeksach!). Uniwersytet de facto stawiałby swoją pracownicę w sytuacji, w wyniku której musiałaby dokonać złamania prawa. W rezultacie sąd orzekł, że uczelnia nie miała prawa odmówić płatnego urlopu opiekuńczego na chorego psa. Zainteresowana nie kryła zadowolenia z ostatecznego rozstrzygnięcia.

Sprawa odbiła się szerszym echem w mediach na całym świecie. Relacjonował ją między innymi wywodzący się z Wielkiej Brytanii The Guardian. Wszystko dlatego, że podobne interpretacje prawa mogą zostać uniwersalne i wcale nie można definitywnie wykluczyć podobnego rozstrzygnięcia w angielskim czy nawet polskim sądzie.

Choć zwierzęta nie cieszą się w społeczeństwie równym szacunkiem, co życie ludzkie, warto pamiętać, że pupile domowe odgrywają niezwykle istotną rolę w życiu wielu osób, a ponadto mogą wymagać właściwej opieki. Dobrze, że sądy zaczęły to dostrzegać.