1. Home -
  2. Prawo -
  3. W tym małym kraju polityk może stracić stanowisko za udowodnione kłamstwo

W tym małym kraju polityk może stracić stanowisko za udowodnione kłamstwo

Czy wyobrażasz sobie kraj, w którym politycy za udowodnione kłamstwo przestaje piastować swoje stanowisko? Do niedawna była to tylko utopia, ale być może już niedługo będzie to rzeczywistość, przynajmniej dla jednego stosunkowo niewielkiego kraju. Wygląda na to, że walijscy politycy będą musieli bacznie uważać na to, co mówią i robią.

Marcin Szermański27.01.2026 16:03
Prawo

Gotowy bat na polityków

O planowanej ustawie zakazującej kłamstw polityków pisaliśmy już w październiku 2024 roku. Zgodnie z inicjatywą wszelkie polityczne kłamstwa składane podczas kampanii wyborczych mają być zdelegalizowane, a "politycy będą mieli 14 dni na wycofanie swoich fałszywych oświadczeń". Jeśli dany polityk nie wyrazi skruchy i nie sprostuje swoich wcześniejszych słów, zostanie karnie odsunięty od polityki na okres 4 lat. Coś pięknego!

Rząd Walii, nieco ponad 3-milionowego kraju wchodzącego w skład Zjednoczonego Królestwa Wielkiej Brytanii i Irlandii Północnej, planował wprowadzić postulowane zmiany jeszcze przed najbliższymi wyborami, ale ostatecznie nic z tego nie wyszło. Jak możemy przeczytać na anglojęzycznym portalu theconversation.com, w Walii panuje powszechna zgoda co do tej bezprecedensowej inicjatywy, która została już przeforsowana przez pierwszy etap w tutejszym parlamencie.

Przed nią jeszcze jednak kilka kroków i - nawet jeśli przejdzie dalej i zostanie ostatecznie uchwalona - nie będzie gotowa na tegoroczne wybory w maju. Jak pisze theconversation.com i brytyjskie BBC, może ona wejść w życie nie wcześniej niż w 2030 roku, kiedy mają odbyć się kolejne wybory parlamentarne w Walii.

W polskich mediach zgodna cisza

Co prawda do wejścia ustawy w życie jeszcze daleka droga, ale sam fakt, że wciąż się o niej debatuje i że nie została wyśmiana i odrzucona już na samym początku, o czymś świadczy. Praworządność, patriotyzm, sumienność, czy może po prostu kręgosłup moralny walijskich elit? Możliwe.

O czymś świadczy też zastanawiająca cisza w polskich mediach, również (a może raczej przede wszystkim) tego głównego nurtu. W sieci można znaleźć sporo artykułów na temat propozycji kar dla walijskich polityków, ale z 2024 roku. Biorąc pod uwagę tylko najnowsze doniesienia ze stycznia 2026, w polskim internecie natknąłem się na forsowane zmiany na... Facebooku i Instagramie, podczas gdy mainstreamowe media milczą. Ciekawego dlaczego?

Ciekawe również, jak realizacja podobnego pomysłu wyglądałaby w polskim Sejmie. Chyba nie ma nic gorszego niż to, jak polscy politycy mówią jedno przed wyborami, a robią drugie już po ich wygraniu. No może jest coś jeszcze bardziej dołującego - obywatele, którzy kolejny raz dają się nabrać na te same sztuczki tych samych polityków różnych opcji politycznych.

Takie prawo w Polsce bardzo by się przydało - i to nie tylko na czas wyborów. Co prawda, jak donosi BBC, niektórzy politycy z Walii ostrzegają, że postulowane zmiany mogą "ograniczyć wolność słowa", a kształt ustawy musi zostać odpowiednio dopieszczony, aby nie uchwalić "złego prawa", więc być może projekt wymaga jeszcze pewnych zmian. Na to Walijczycy mają jednak aż 4 lata.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Dołącz do dyskusji
Najnowsze
Warte Uwagi