WARS wykorzystuje swoich pracowników? Firma obarcza odpowiedzialnością franczyzobiorców

Praca dołącz do dyskusji (16) 23.03.2019
WARS wykorzystuje swoich pracowników? Firma obarcza odpowiedzialnością franczyzobiorców

Udostępnij

Edyta Wara-Wąsowska

Umówmy się – PKP Intercity nie ma najlepszego wizerunku. Podobnie jest w przypadku WARS-u, który już od dawna działa na rynku przewozów kolejowych. Teraz pojawiają się głosy, że WARS źle traktuje swoich pracowników. Firma przerzuca jednak odpowiedzialność na franczyzobiorców.

WARS źle traktuje swoich pracowników?

Były steward pokładowy opowiedział Wirtualnej Polsce o tym, jak – zgodnie z jego doświadczeniem – WARS źle traktuje swoich pracowników.

Do obowiązków mężczyzny należało roznoszenie posiłków i napojów w pociągach Premium I lub II klasy. Pracownicy obsługujący WARS mieli pracować w ekstremalnie ciężkich warunkach. Praca po 17 czy nawet 20 godzin dziennie, dniówka – 150 zł. Praca z rzędu przez kilkanaście dni. Przerwy w pracy o nieregulaminowej długości. To wszystko na podstawie umowy o pracę – przynajmniej taki tytuł miał podpisany przez pracownika dokument. Dodatkowo wprowadzono podobno kontrole. Sprawdzano (tylko kto właściwie sprawdzał?) czy pracownicy obsługujący WARS zachowywali się odpowiednio w stosunku do pasażerów pociągu (czy byli uprzejmi, czy mówili dzień dobry itd.).

WARS twierdzi, że to wszystko wina franczyzobiorców

Rzecznik WARS-a stwierdziła jednak, że osoby pracujące w wagonach gastronomicznych są zatrudnione bezpośrednio przez franczyzobiorców. A co za tym idzie – to franczyzobiorca jest odpowiedzialny za swoich pracowników, także jeśli chodzi o to, czy wywiązuje się wobec nich ze swoich obowiązków. Jeśli poszukamy, to faktycznie znajdziemy informację o tym, że usługi gastronomiczne we wszystkich pociągach pasażerskich są realizowane przez samodzielne podmioty gospodarcze. WARS ma zapewniać niezbędne know-how i standardy franczyzowe oraz zaplecze logistyczne i organizacyjne.

Skoro tak – WARS wprawdzie nie odpowiada bezpośrednio za traktowanie pracowników, ale za to powinien próbować wpłynąć na franczyzobiorców. Powód jest bardzo prosty. Wygląda na to, że franczyzobiorcy po prostu psują wizerunek firmy. Nikt bowiem, słuchając takich historii, nie zacznie bowiem analizować, czy winny jest WARS, czy może jednak ktoś inny. Oczywiście odrębną kwestią jest prawdziwość relacji mężczyzny i i innych pracowników. Nie ulega jednak wątpliwościom, że powinny zostać przeprowadzone odpowiednie kontrole.