Jarosław Kaczyński zapowiada „województwo Warszawa”. Pytanie, czy po wyborach o nim nie zapomni

Państwo dołącz do dyskusji (38) 06.09.2019
Jarosław Kaczyński zapowiada „województwo Warszawa”. Pytanie, czy po wyborach o nim nie zapomni

Jerzy Wilczek

Mazowsze to najbogatszy region Polski. Jednocześnie Mazowsze to jeden z najbiedniejszych regionów Polski. Brzmi absurdalnie? Niestety, podział administracyjny naszego kraju ma sporo absurdów. Dlatego prezes PiS zapowiada, że stworzone zostanie województwo warszawskie. Pytanie, czy dotrzyma słowa.

Będzie województwo Warszawa i okolice i województwo mazowieckie – zapowiedział w Siedlcach prezes PiS.

Skąd ten pomysł? Otóż Warszawa jest bardzo bogata, co to tego chyba nie trzeba nikogo przekonywać. Ale już inne mazowieckie miasta – jak Radom czy Siedlce, o mniejszych miejscowościach nie mówiąc, już tak zamożne nie są.

Szef rządzącej partii przekonywał zatem, że zdaje sobie sprawę z „trudnego problemu woj. mazowieckiego, które z punktu widzenia przeciętnych dochodów jako całość jest bardzo wysoko ze względu na bardzo wysokie dochody w Warszawie”.

I faktycznie – PKB na głowę w stolicy i okolicach stanowi 218 proc. PKB całej Polski. Tymczasem PKB reszty województwa mazowieckiego – tylko 85 proc.

A to wszystko ma znaczenie nie tylko dla statystyki, ale również dla pozyskiwania funduszy z Unii. Skoro w statystykach wychodzi, że Mazowsze jest takie bogate, to trudniej pozyskać pieniądze. Problem w tym, że Mazowsze wcale nie jest takie bogate, a tylko jego stolica.

Województwo Warszawa? W Europie to nie dziwi

Pomysł zresztą specjalnie egzotyczny nie jest. W Niemczech Berlin jest na przykład osobnym landem, otoczonym przez stosunkowo niezamożną Brandenburgię. Również w Wielkiej Brytanii Londyn traktowany jest jako osobny region kraju. Podobnie jest i we Francji i w wielu innych krajach.

Nie zawsze zresztą chodzi o fundusze. Może po prostu Siedlce, Radom czy Płock to miasta, które lepiej rozumieją Mazowsze i jego specyfikę? Bo Warszawa niekoniecznie ją rozumie. Jest przecież znacznie bogatsza, bardziej kosmopolityczna – i skupiona na sobie.

Poza tym mieszkańcy dużych miast na Mazowszu czują się trochę niedocenieni – i trudno się im dziwić. Takie 120-tysięczne Opole w końcu jest stolicą województwa, ale 210-tysięczny Radom już nie.

Oczywiście tworzenie nowego województwa oznacza wielkie problemy na początku i spore wydatki. Ale może gra jest warta świeczki?

Cóż, może, ale pod tym względem prezes PiS nie jest do końca wiarygodny. Otóż stworzenie „stołecznego województwa” zapowiedział już w 2015 roku – również przed wyborami. I tak się dziwnie składa, że przypomniał sobie o tym dokładnie przed kolejnymi wyborami.

Swoją drogą, w 2015 r. Jarosław Kaczyński zapowiadał w razie wygranej PiS stworzenie jeszcze jednego województwa – środkowopomorskiego. Ale o nim też jakoś zapomniał.

38 odpowiedzi na “Jarosław Kaczyński zapowiada „województwo Warszawa”. Pytanie, czy po wyborach o nim nie zapomni”

    • Kurcze, coś się niedobrego dzieje, co będzie następne – 4 tysiące za darmo, li tylko dlatego by nie utracić władzy? Nie sądziłem, że to kiedyś napiszę, ale jednak…
      Czytałem wczoraj relacje z konwencji PiSu i mi się zaczyna czerwona lampka zapalać, ba, zaczyna wyć w niebogłosy. Rozumiem bycie hojnym dziadkiem, ale coś mi się wydaje, że zakusy na sięganie do kieszeni przedsiębiorców idą zdecydowanie za daleko. Nie jestem ekonomistą, więc nie wykluczam, że może jednak czegoś nie rozumiem.
      Jestem zwolennikiem raczej silnej ręki i człowiekiem zasad jak mi się przynajmniej zdaje, bliżej mi do PiS więc w naturalny sposób, mimo iż nie głosuję, ale coś mi się wydaje, że zaczyna to ewoluować w kierunku utrzymania władzy za wszelką cenę – czyimś kosztem – a cel nigdy nie uświęca środków, bo takie działanie staje się wtedy patologią.

      Premier Morawiecki to niestety, co konstatuję ze smutkiem, modelowy przykład jak nisko można upaść i stracić kontakt z rzeczywistością by przypodobać się komuś, ale po Jarosławie Kaczyńskim, człowieku starej daty i zasad się tego nie spodziewałem.

      • Przecież już 4 lata temu w swojej poprzedniej kampanii PiS kłamał na całego.

        Jedno im trzeba przyznać: uważają sporą część Polaków za idiotów którzy uwierzą w każdą bajkę, pod warunkiem że jest odpowiednio opakowana – i się zupełnie nie mylą.

        • I niestety w odniesieniu do części mają rację że nie mogą być klientami pewnej sieci sklepów z artykułami RTV i Gospodarstwa domowego.

    • No przecież Radom bogate miasto, wybudowało niepotrzebne lotnisko, a teraz wszyscy je utrzymujemy bo nie dał rady go utrzymywać i kłopot mamy wszyscy bo PPL je przejął, PPL (Przedsiębiorstwo Porty Lotnicze) czyli podatnicy. Jeszcze trzeba zrobić województwo ze stolicą w Sosnowcu ;). IMHO po co województw powinno być 6-8 maksymalnie by były silne, a nie np. Opolskie

        • Moim skromnym zdaniem trochęe bez sensu, choć to też kwestia nazw, poza tym co to znaczy większe miasto w Polsce masz 380 powiatów w tym 66 miast na prawach powiatu, będących jednocześnie administracyjnie gminą i powiatem (tzw powiaty grodzkie) i 314 pozostałych. Moje zdanie 6-8 województw/regionów coś na wzór niemieckich landów, czy szwajcarskich kantonów, bo nie napisze o stanach w USA gdzie pjedynczy stan jest większy niż Polska, to tylko kwestia nazwy. Niemniej taki region ma być silny gospodarczo, kulturowo, edukacyjnie i pod wieloma innymi względami by mógł być w miarę niezależny, a stolica województwa / regionu to ośrodek gospodarczy, naukowy, akademicki, taki by był w stanie w ograniczonym zakresie działać samodzielnie w ramach partnerstw międzynarodowych, jak i na własnym podwórku.

          • wolałbym jednak koncepcje która nie zbliża naszego kraju do federacji, jak Niemcy, USA czy Rosja

          • Nie mówię o federacji, raczej o podziale administracyjnym bazującym na regionach geograficzno-historyczno-kulturowych (społecznych), ale na tyle dużych i silnych żeby były w stanie robić też większe inwestycje jak drogi wewnątrz – regionalne , ale na poziomie tras klasy S, czy mosty itp, takie że małe województwo/region sam nie da rady bo ma budżet tylko na odśnieżanie i łatanie dziur , z założeniem że dziś niech będzie Warszawa, czy Łódź, a następna inwestycja powiedzmy we wzmiankowanym Radomiu , a kolejna niech będzie w przysłowiowej Koziej Wólce, czy Pcimiu środkowym, gdzie postawią np jakąś chłodnię , przetwórnię dla okolicznych rolników, a może elektrociepłownię na biogaz bo w okolicy jest hodowla i jest z czego uzyskać paliwo a okoliczni mieszkańcy mają Co i CW z tego i wygodę i nie trują niską emisją z pieców z marnej jakości paliwem, albo inną eko (niskoemisyjną) elektrownię na bazie lokalnych surowców odnawialnych. Ale do tego środki wypracowanie muszą zostawać w większości w województwie/regionie, ze składką na cele wspólne jak bezpieczeństwo, ochrona zdrowia, wymiar sprawiedliwości itd generalnie jedno Państwo, ale przecież to lokalny człowiek wie lepiej co mu jest potrzebne , a nie znajdujący się gdzieś kilkaset kilometrów człowiek nie znający specyfiki danego terenu i jego potrzeb.
            Warszawa też nie powinna być kilkoma gminami (administracyjnie) a jedną gminą, powiatem grodzkim podobnie jak inne duże aglomeracje, bo przecież nie metropolie.

        • I wracac to multum mikro województw bez żadnej siły politycznej i z budżetami które pozwolą max na odśnieżanie, a o każdym remoncie drogi itp będzie decydowała centrala partii w Warszawie

          • Nie – ale wyobraź sobie np: Pomorskie ze stolicą w Wejherowie + Trójmiasto jako osobne województwo, Mazowieckie ze stolicą w Radomiu + Warszawa jako osobne miast i tak dalej…

        • Oczywiście, a gdybyś jeszcze dorzucił Wielkopolskie, gdyby było mniej okradane bo silne gospodarczo z niskim bezrobociem to kasę damy gdzie indziej, włąśnie o to chodzi by były silne, ale też by kasa zostawała na miejscu w województwie / regionie tam gdzie została wypracowana. Usłyszę że są słabsze regiony , a dlaczego nie korzystają ze swoich zasobów, dobrych gleb, czy np turystyki (Mazury) itp. Silny region miałby szansę skoncentrować środki i się rozwijać czerpiąc zyski z dotychczasowych inwestycji i inwestując je w innej części województwa/regionu tworząc miejsca pracy itd Tylko od tego trzeba mądrych ludzi , nie zapatrzonych tylko w spój interes i swoje najbliższe podwórko.

      • To przenieśmy wszystko do wielkiej Warszawy wtedy będzie najlepiej.
        A tak na marginesie podział na województwa i umieszczanie instytucji państwowych w danych miastach nigdy w Polsce nie odbywało się zgodnie z logiką tylko z nadań politycznych. Do twojej wiadomości Warszawa jest takim Radomiem w europie czy ci się to podoba czy nie.
        Pozdrawiam.

        • Bardzo trafna diagnoza ( dla jasności nie jestem z Warszawy, ani z Radomia, czy Sosnowca,które zostały użyte trochę jako memy) Nawet nie zamierzam porównywać Londynu, Paryża, Rzymu, czy Berlina z Warszawą,której wiele do nich brakuje, można by też dorzucić metropolię z drugiej strony Polski czyli Moskwę , ale tam trochę inne zasady rządzenia ( nie zarządzania) panują, podobnie zresztą jak zasady zarządzania ww.metropoliami.
          Problemem nie są województwa / regiony, podziały administracyjne, problemem są ludzie będący przy władzy ,zarówno teraz jak i poprzednicy ich mentalność , sposób myślenia, nie tylko o małych Ojczyznach, ale też o tej Ojczyźnie nas wszystkich.

  1. Warszawa jest tak bogata, że od wielu lat potrzebuje dużej pomocy finansowej, bo nie ma pieniędzy na podstawowe rzeczy. Już wielokrotnie było mówione, że teraz kolej sępów na zrzucanie się na Warszawę, a nie na kopanie leżącego. :/ I jakoś chętnych do pomocy nie ma. Tylko do okradania chętni są. :/

    • No popatrz… to tak samo jak z Polską…

      Zdradzę ci pewien sekret.Polska też jest bogata.Który inny kraj stać by było na takie marnotrawcze wydatki ? A że bieda i bałagan ? Bo i złodziejstwo…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *