Wyrok Sądu UE w sprawie podatku handlowego nie jest prawomocny, a ceny w Biedronce i Lidlu i tak wzrosną od września

Biznes Podatki Zakupy dołącz do dyskusji (26) 09.07.2019
Wyrok Sądu UE w sprawie podatku handlowego nie jest prawomocny, a ceny w Biedronce i Lidlu i tak wzrosną od września

Udostępnij

Katarzyna Pietruszewska

Konfederacja Lewiatan krytykuje rząd za to, że wprowadza podatek handlowy już od 1 września, choć wyrok Sądu Unii Europejskiej nie jest jeszcze prawomocny. Zdaniem pracodawców bardzo prawdopodobne jest złożenie odwołania przez Komisję Europejską. Co ciekawe, KE ma prawo złożyć odwołanie do TSUE do 26 lipca 2019 r. Tymczasem nasz rząd nie czeka na nic, tylko chce  wprowadzić podatek w ekspresowym tempie.

Okazuje się, że Rada Ministrów w przypadku wniesienia odwołania przez KE do TSUE chce, żeby firmy, które prowadzą sprzedaż detaliczną składały deklaracje bez wpłaty podatku na rachunek bankowy. Ma to trwać do czasu zakończenia postępowania odwoławczego. W przypadku wygrania sporu przez rząd, firmy będą musiały zapłacić podatek handlowy za wcześniejsze okresy. W taki sposób rząd zabezpieczy się przed zwrotem podatku wraz z odsetkami, ale trzyma w niepewności firmy.

Jak wpłynie na sklepy i konsumentów szybkie wprowadzenie podatku handlowego?

Pracodawcy apelują do premiera o rezygnację z wprowadzenia podatku handlowego już we wrześniu. Ich zdaniem tak duże zmiany wprowadza się z odpowiednim wyprzedzeniem. Firmy powinny mieć czas na przygotowanie się i zaplanowanie budżetów.

Szybkie wprowadzenie podatku może być opłakane w skutkach. W opinii Konfederacji Lewiatan w wielu przypadkach dojdzie w firmach do ograniczenia działalności, zatrudnienia, a nawet bankructwa. Zmiany, które mogą uderzyć w każdego przeciętnego zjadacza chleba oraz wiele firm nie powinny być wprowadzane na kolanie i w pośpiechu.

Sklepy takie jakie Biedronka, Lidl, Carrefour itd., które nie zaplanowały w rocznym budżecie podatku handlowego najprawdopodobniej podniosą ceny  sprzedawanych produktów.

Pracodawcy podkreślają, że niewiele firm udźwignie ciężar podatku handlowego. Świadczą o tym przeprowadzone analizy branżowe. Wysokość podatku jest uzależniona od osiąganych przychodów. W praktyce zapłacą go także przedsiębiorstwa nierentowne. Przewiduje się, że część z nich zakończy swoją działalność albo będzie przejęta przez większe podmioty. Firmy z całą pewnością podniosą ceny, żeby zapłacić podatek. Jednak nie wystarczy to do zapłaty podatku za wcześniejsze okresy.

Nie tak powinno wyglądać reaktywowanie podatku handlowego.

Wprowadzenie, a właściwie reaktywowanie podatku handlowego powinno być logiczne, a nie chaotyczne. W pierwszej kolejności powinien się uprawomocnić wyrok SUE. Proponowane  przez rząd rozwiązanie jest nie do przyjęcia dla sprzedaży detalicznej. Firmy powinny mieć czas na przygotowanie się do tak zasadniczych zmian.

Tymczasem ktoś najwyraźniej musi zapłacić na szybko za wszystkie pomysły przedwyborcze rządu.