Rząd nie opublikuje wyroku Trybunału ws. Trybunału. Od dziś państwo naprawdę zaczyna istnieć tylko teoretycznie

Gorące tematy Państwo 09.03.2016
Rząd nie opublikuje wyroku Trybunału ws. Trybunału. Od dziś państwo naprawdę zaczyna istnieć tylko teoretycznie

Udostępnij

Marek Krześnicki

Wyrok Trybunału w sprawie Trybunału już jest. 9 marca 2016 Trybunał Konstytucyjny wydał wyrok w sprawie zgodności z Konstytucją ustawy o Trybunale Konstytucyjnym autorstwa Prawa i Sprawiedliwości. A może raczej – jak chcą niektórzy – to grupa sędziów wydała niezobowiązującą opinię pozbawioną mocy prawnej? 

Niezależnie od tego, po której stronie sceny politycznej leżą nasze sympatie polityczne, nie sposób nie zauważyć istoty kryzysu, w jakim znalazł się wymiar sprawiedliwości i rządy prawa w Polsce. Kryzysu, którego końca nie widać.

Co powiedział Trybunał?

Trybunał jednoznacznie (choć nie jednogłośnie) uznał nowelizację autorstwa partii aktualnie rządzącej za niezgodną z Konstytucją. Niekonstytucyjną jest ustawa jako całość: narusza bowiem konstytucyjne zasady przyzwoitej legislacji zawierającej się w szerszej zasadzie demokratycznego państwa prawa (art. 2 Konstytucji), a także zasadę działania organów publicznych na podstawie i w granicach prawa (art. 7). Stwierdzono także naruszenie dalszych przepisów Konstytucji, w szczególności dotyczących określenia ogólnych zasad procedury legislacyjnej (art. 112 i 118). Kilkukrotnie pojawia się zdanie, że nowelizacja jest niezgodna z konstytucją, „przez to, że uniemożliwiając organowi konstytucyjnemu, którym jest Trybunał Konstytucyjny, rzetelne i sprawne działanie oraz ingerując w jego niezależność i odrębność od pozostałych władz, naruszają zasady państwa prawnego”. Szczegółową treść wyroku możecie znaleźć pod tym linkiem.

Wyrok Trybunału w sprawie Trybunału

Tryb wydania wyroku budzi kontrowersje. Trybunał zdecydował się rozpoznać złożone na grudniową nowelę skargi konstytucyjne w sposób niespotykany. Co do zasady bowiem organizację pracy Trybunału – czyli wewnętrzne procedury związane z rozpatrywaniem skarg – określa ustawa. Tak mówi sama Konstytucja w artykule 197. W tym wypadku Trybunał uznał, że wydanie wyroku nastąpi wyłącznie na podstawie przepisów Konstytucji, z pominięciem procedur opisanych w zaskarżonej ustawie Prawa i Sprawiedliwości.

Pozornie zatem mogłoby się wydawać, że rację mają premier Beata Szydło i Minister Sprawiedliwości Zbigniew Ziobro – Trybunał procedował z pominięciem trybu określonego ustawą, a zatem wyrok jest wydany z naruszeniem przepisów i jako taki nie powinien być uznawany. Minister Ziobro mówi wprost: ”dzisiejsze orzeczenie TK nie ma mocy prawnej”. Premier Szydło zapowiedziała, że nie opublikuje orzeczenia Trybunału w Dzienniku Ustaw, co jest przeszkodą do jego wejścia w życie – wyroki Trybunału co do zasady wchodzą w życie z dniem jego ogłoszenia.

Kryzys, którego końca nie widać

I w ten oto sposób doszło do niespotykanego w historii III RP (bo wciąż jest Trzecia, prawda?) kryzysu konstytucyjnego. Politycy niejednokrotnie nie zgadzali się z wyrokami sądów dowolnego szczebla, nierzadko je ignorowali (np. wtedy, gdy sądy nakazywały kogoś przeprosić), ale przynajmniej orzeczenia Sądu Najwyższego i Trybunału Konstytucyjnego były szanowane. Orzeczenia wspomnianych sądów miały realny wpływ na kształt polskiego ustawodawstwa.

Czytaj też: Trybunał Konstytucyjny istnieje już tylko teoretycznie

Nie będę ukrywał, że wiele orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego było kontrowersyjnych, i sam mam wątpliwości co do części z nich. Jednak to niezwykle niepokojące, że magister prawa (Zbigniew Ziobro), magister politologii (Patryk Jaki, który posiedzenie Trybunału uznał za spotkanie przy espresso i ciasteczkach) i magister etnografii (Beata Szydło) ignorują orzeczenia Trybunału, w skład którego wchodzą uznani, wyróżniający się wiedzą prawniczą sędziowie. W ten bezprecedensowy sposób władza wykonawcza, którego rolą jest publikowanie orzeczeń TK, podejmuje się oceniania poprawności działania władzy sądowniczej – do czego nie posiada kompetencji.

Państwo polskie naprawdę zaczyna istnieć tylko teoretycznie.

Fot.: Wyrok Trybunału w sprawie Trybunału z Pexels