1. Home -
  2. Codzienne -
  3. Czy "bo wszyscy Polacy to jednak rodzina" jest plagiatem? Bayer Full na kolizyjnym kursie z prawem autorskim

Czy "bo wszyscy Polacy to jednak rodzina" jest plagiatem? Bayer Full na kolizyjnym kursie z prawem autorskim

Wyrok w sprawie Sławomira Świerzyńskiego. Sąd uznał, że doszło do naruszenia praw autorskich w związku z utworem "Tawerna pod 'Pijaną Zgrają'". Pewne roszczenia przedstawia także autor jednej z piosenek harcerskich, której refren - znajomo - brzmi: "bo wszyscy harcerze, to jedna rodzina".

Paweł Mering05.02.2021 20:53
Codzienne

Wyrok w sprawie Sławomira Świerzyńskiego

Interia donosi, że utwory wykonywane przez Bayer Full, tj. "Tawerna pod Pijaną Zgrają", a nawet "Wszyscy Polacy" - mogą budzić podejrzenia co do naruszenia praw autorskich. W jednej sprawie zapadł nawet wyrok, chociaż na razie chodzi o sąd pierwszej instancji.

Odnosząc się do drugiego - harcerskiego - przykładu, w lipcu 1972 roku Mariusz Gabrych opracował tekst do piosenki "Harcerska rodzina". Jej pierwsza zwrotka oraz refren prezentują się tak:

Z kolei utwór Bayer Full - "Wszyscy Polacy" prezentuje się następująco

Jak cytuje źródłowy serwis, przyjaciel autora "Harcerskiej rodziny" w wywiadzie z Televizornią wyjaśnił, że piosenka była bardzo popularna w środowiskach harcerskich. Sam autor utworu nie podpisywał się pod nią - w końcu to utwór od harcerzy dla harcerzy.

Autor piosenki harcerskiej pozwał Sławomira Świerzyńskiego (nota bene także niegdyś harcerza), jednakże sprawy nie zakończono "ze względów finansowych". Sam Gabrych nazywa podobieństwo w tekstach "chamską kradzieżą", nawet samej młodości.

"Tawerna pod 'Pijaną Zgrają'"

Bliźniacza, ale bardziej jednoznaczna w skutkach, sytuacja miała miejsce w związku z utworem "Tawerna pod 'Pijaną Zgrają'". Stworzył go Grzegorz Bukała (którą wykonywał z zespołem na festiwalu Bazuna w 1975 r., co zostało uwiecznione na nagraniu stanowiącym jeden z dowodów w postępowaniu sądowym).

Piosenka jednak pojawiła się także na kasecie i płycie zespołu Bayer Full. Jak wskazuje "Interia.pl", w rubryce odnoszącej się do kompozytora wpisano "B. Marcinkowicza", a potem "B. Marcinkiewicza". Takiej osoby jednak w bazie ZAiKS-u nie było.

Grzegorz Bukała skorzystał z drogi sądowej, co doprowadziło do wydania wyroku na niekorzyść Sławomira Świerzyńskiego. Sąd Okregowy w Płocku ustalił, że lider Bayer Full dopuścił się naruszenia praw autorskich, a także orzekł obowiązek zniszczenia nośników, a także przeprosin.

Sławomir Świerzyński - jak podaje Wyborcza - odwołał się od wyroku, a także wyjaśniał Super Expressowi, iż nie ma sobie nic do zarzucenia. Uzyskał licencję od ZAiKS-u, więc to w zasadzie tam należy szukać ewentualnego problemu.

W zakresie muzyki disco polo co jakiś czas pojawiają się różnego rodzaju kontrowersje w zakresie praw autorskich. Nie trzeba daleko szukać, bo jednemu z najpopularniejszych polskich gwiazdorów tego rodzaju muzyki - i nie mówię tutaj o liderze Bayer Full - zarzucano nie dwa, a co najmniej kilka plagiatów.

Chodziło głównie o muzykę rosyjską, podobieństwa były oczywiste, a sam filmik, który odnosił się do rzeczonych zarzutów, został wskutek żądań "delikwenta" usunięty. Na szczęście jego autor ponownie go udostepnił na YouTube, jednak z wyciętymi fragmentami "oryginału".

Dołącz do dyskusji

zobacz więcej:

Najnowsze
Warte Uwagi