- Bezprawnik -
- Państwo -
- Zakaz handlu w niedzielę okazał się niekorzystny dla Kościoła. Przede wszystkim jednak: ZABÓJCZY dla małych sklepów
Zakaz handlu w niedzielę okazał się niekorzystny dla Kościoła. Przede wszystkim jednak: ZABÓJCZY dla małych sklepów
Zakaz handlu w niedzielę jest niewątpliwie rozwiązaniem kontrowersyjnym. Nic nie wskazuje na to, by miało się to w najbliższym czasie zmienić. Spór pomiędzy związkowcami a przedsiębiorcami zaostrza się wraz z kolejnymi proponowanymi zmianami w ustawie ograniczającej handel w niedzielę. Okazuje się jednak, że pytanie o sens wprowadzenia zakazu wciąż pozostaje aktualne.

Tysiące niezależnych, rodzinnych sklepików znikną z rynku w ciągu roku
Wydawało się, że zakaz handlu w niedzielę nie spowodował jakiejś większej katastrofy, choć wiele osób takową wróżyło przed jego wprowadzeniem. Pomysł wyłączenia z handlu niedziel był, oczywiście, ograniczeniem swobody prowadzenia działalności gospodarczej. Szczególnie negatywnych skutków wraz z wejściem w życie ustawy o ograniczeniu handlu w niedzielę nie było widać, za to w mediach pojawiły się relacje o Polakach spędzających czas chociażby w parkach, czy kawiarniach. Pewnym jednak było, że realne skutki zmian będzie można właściwie ocenić dopiero po czasie. Teraz okazuje się, że zakaz handlu w niedzielę jest wyjątkowo niekorzystny dla małych, rodzinnych sklepików oraz dla Kościoła.
Jak podaje Wirtualna Polska, Związek Przedsiębiorców i Pracodawców przedstawił dane dotyczące skutków, jakie dla gospodarki przyniósł zakaz handlu w niedzielę. Zdaniem związku, cztery lata temu w ciągu roku zamknięto 600 małych, rodzinnych sklepów. W tym roku ma być ich aż o 15 tysięcy mniej. To astronomiczna wręcz liczba. Jeszcze w lipcu Rzeczpospolita informowała, że zagrożonych zamknięciem będzie raptem 2 tysiące sklepów tego typu. Warto zauważyć, że to właśnie poprawienie doli małych sklepików było, obok zapewnienia pracownikom odpoczynku w niedzielę, jednym z celów wprowadzenia zakazu. Kiedyś nawet bardziej istotnym z punktu widzenia ówczesnych pomysłodawców. Postulat wprowadzenia ograniczeń w handlu w niedzielę jest bowiem dość stary, podnoszony już na początku ubiegłej dekady.
Bogatemu ustawodawca dzieci kołysze, biednemu wiatr w oczy
Wydawać by się na pierwszy rzut oka, że małe sklepy są zabezpieczone przed negatywnymi skutkami ograniczeń. Zakaz handlu w niedzielę nie obejmuje przecież właściciela oraz jego rodziny. Warto wspomnieć, że dotyczy to także franczyzobiorców. Trudno sobie wyobrazić, żeby właściciel całej sieci hipermarketów czy dyskontów stał wraz z rodziną na kasie, natomiast prowadzący małą firmę sklepikarz taką możliwość jak najbardziej posiada. W praktyce jednak wielkie sieci dysponują czymś, czego małe firmy nie posiadają: kapitał. Ten przekłada się na świetnie zorganizowaną logistykę, zauważalnie niższe ceny oraz skuteczne działy marketingu. Nie wspominając nawet o, zazwyczaj, większym wyborze towarów.
Dzięki wszystkim tym atutom, duzi gracze byli w stanie zmienić przyzwyczajenia Polaków, przekonać ich do robienia zakupów tak, jak do tej pory. W niedzielę panuje zakaz, ale jest przecież jeszcze chociażby sobota, czy piątek. Małe sklepy już wcześniej nie były w stanie konkurować ceną i asortymentem z hipermarketami i dyskontami. Odkąd Polacy dali się przekonać do robienia zakupów w inne dni, już w ogóle nie potrzebują odwiedzać niezależnych, rodzinnych sklepików. Sklep bez klientów nie jest w stanie utrzymać się na rynku. Nic więc dziwnego, że te znikają z rynku. Nie da się nie zauważyć, że jeśli ustawa powoduje skutek dokładnie odwrotny do zakładanego, to ewidentnie z przyjętym rozwiązaniem jest coś.
Właściciele małych, niezależnych sklepików nie należą do związków zawodowych
Zakaz handlu w niedzielę, co ciekawe, miał również zmniejszyć wpływy Kościoła z tacy. W wywiadzie udzielonym Wirtualnej Polsce, prezes Związku Przedsiębiorców i Pracodawców Cezary Kaźmierczak przekonuje, że wierni zostawiają w kościołach o ok. 20% mniej pieniędzy. Właściwie wydaje się to być logiczną konsekwencją wprowadzenia ograniczeń. Do tej pory Polacy często najpierw szli do kościoła a potem na zakupy, albo na odwrót. Teraz, skoro w niedzielę zakupów nie zrobią, zdarzyć się może, że w ogóle nie odczują potrzeby wyjścia z domu w ten dzień. To właśnie Kościół stanowił zawsze jednego z orędowników zakazu handlu w niedzielę. Wynika to wprost z dziesięciu przykazań - "Pamiętaj, abyś dzień święty święcił". Przykazanie to dotyczy w końcu także pracowników handlu.
Trzeba zdać sobie sprawę z tego, że wprowadzony zakaz handlu w niedzielę ma na celu przede wszystkim zapewnienie wolnego w siódmy dzień tygodnia pracownikom dużych sieci handlowych. To oni stanowią spektrum zainteresowania głównemu pomysłodawcy ograniczeń w postaci NSZZ "Solidarność". Mali sklepikarze nie są członkami związku zawodowego, tylko przedsiębiorcami. Ich interesu broni druga strona barykady. Co więcej, związkowcy są niezadowoleni z faktu, że zakaz handlu w niedzielę nie działa tak, jak sobie to wymyślili. To z kolei oznacza, że oczekują oni od rządzących dalszego zaostrzenia przepisów ustawy. Ci z kolei pozostają w strategicznym sojuszu z "Solidarnością". Ministerstwo Pracy, Rodziny i Polityki Społecznej jest obecnie przeciwne chociażby wprowadzeniu częściowych ograniczeń także w sobotę i poniedziałek. Kwestia placówek pocztowych czy dozwolonej pomocy udzielanej właścicielowi sklepu przez rodzinę zostanie jednak doprecyzowana - tak, by w efekcie zakaz handlu w niedzielę był skuteczniejszy.
Zakaz handlu w niedzielę wcale nie jest nam potrzebny, wystarczyło zagwarantować pracownikom przynajmniej dwie wolne niedziele w miesiącu
W tym momencie warto sobie zadać pytanie, czy zakaz handlu w niedzielę można było zastąpić jakimś innym rozwiązaniem? Oczywiście, można było! Zgodzić się należy z Cezarym Kazimierczakiem, że ustawowe zagwarantowanie poszczególnym pracownikom przynajmniej dwóch wolnych niedziel w miesiącu właściwie rozwiązałoby problem. Byłoby to rozwiązanie o bardzo prostej konstrukcji, łatwe do zaimplementowania w systemie pranym, oraz wypełniające podstawowy cel obecnie obowiązujących ograniczeń. Pozostawienie sprawy handlu w niedzielę wolnemu rynkowi z całą pewnością nie prowadziłoby też do żadnej tragedii. Jedno i drugie alternatywne rozwiązanie nie wymagałoby przy tym regularnych nowelizacji, które mają sprawić, by zakaz handlu w niedzielę spełniał oczekiwania swoich pomysłodawców.
11.05.2026 21:40, Miłosz Magrzyk
11.05.2026 16:01, Miłosz Magrzyk
11.05.2026 15:07, Joanna Świba
11.05.2026 14:53, Mariusz Lewandowski
11.05.2026 14:17, Marcin Szermański
11.05.2026 13:29, Igor Czabaj

Cisza przed burzą w polskim biznesie. Tysiące firm ma tylko kilka miesięcy, by uniknąć gigantycznych kar
11.05.2026 12:28, Edyta Wara-Wąsowska
11.05.2026 11:42, Edyta Wara-Wąsowska
11.05.2026 11:05, Piotr Janus
11.05.2026 10:08, Edyta Wara-Wąsowska

Chcesz dotację z PUP na własny biznes? Urzędnicy odrzucą wniosek bez wahania, jeśli wybierzesz jedną z tych branż
11.05.2026 9:20, Aleksandra Smusz

Genialne, lekkie i lżejsze od chusteczki. Polski materiał, który może wygryźć styropian z budownictwa
11.05.2026 8:37, Piotr Janus
11.05.2026 7:56, Aleksandra Smusz

Katalog Allegro wyciął używaną odzież. Teraz handlarze kupują w lumpeksach perfumy, elektronikę i AGD
11.05.2026 7:14, Aleksandra Smusz
10.05.2026 13:34, Joanna Świba
10.05.2026 12:53, Marcin Szermański
10.05.2026 12:08, Aleksandra Smusz
10.05.2026 11:19, Marcin Szermański
10.05.2026 10:11, Marcin Szermański
10.05.2026 9:00, Aleksandra Smusz

Departament Wojny USA wyłożył tajne raporty o UFO. Wśród nich nagrania pilotów z czasów II Wojny Światowej
10.05.2026 8:21, Marcin Szermański
10.05.2026 7:44, Aleksandra Smusz
10.05.2026 7:05, Mateusz Krakowski
09.05.2026 11:29, Marcin Szermański
09.05.2026 11:21, Mariusz Lewandowski
09.05.2026 10:59, Mariusz Lewandowski
09.05.2026 10:19, Rafał Chabasiński
09.05.2026 9:21, Filip Dąbrowski
09.05.2026 8:22, Filip Dąbrowski
























