1. Home -
  2. Codzienne -
  3. Emerytowi pękła w domu rura i zalał lokal, w którym UPC trzymało sprzęt. Teraz operator chce od niego 400 tys. złotych

Emerytowi pękła w domu rura i zalał lokal, w którym UPC trzymało sprzęt. Teraz operator chce od niego 400 tys. złotych

Pewien emeryt, który mieszka w niewielkiej kawalerce w Mińsku Mazowieckim, doznał szoku, gdy otrzymał pismo od UPC. Mężczyzna rzekomo zalał mieszkanie, pod którym znajdował się lokal należący do operatora. Pech chciał, że były tam serwery, a szkodę wyceniono na 400 tys. złotych. Sprawę opisał Polsat, a sama historia była przedmiotem reportażu "Interwencji".

Paweł Mering28.10.2019 21:00
Codzienne

Zalanie serwerów UPC

Owemu emerytowi, mieszkańcowi Mińska Mazowieckiego, przydarzyła się nieciekawa historia. Pod wanną, znajdującą się w jego mieszkaniu, pękł przewód. Mężczyzna po chwili zauważył, że dzieje się coś złego, choć rura była zabudowana.

Po jakimś czasie mężczyzna otrzymał pismo z UPC, w którym przedsiębiorstwo zażądało 400 tys. złotych tytułem odszkodowania. Mała awaria pod wanną poskutkowała zalaniem serwerów, które znajdowały się w lokalu pod mieszkaniem emeryta. Było to - jak dowiadujemy się od przedstawicieli UPC - pomieszczenie techniczne, w którym znajdowały się urządzenia sieciowe.

Mężczyzna samą historię opisuje tak:

Mieszkaniec mógł zakładać, że dzieje się coś złego, jednak nie otrzymał ani telefonu, ani żadnego pisma z informacją, że doszło do zalania lokalu, znajdującego się bezpośrednio poniżej.

Winny, czy niewinny?

Przedsądowe wezwanie do zapłaty opiewało na kwotę ponad 400 000 złotych. UPC żąda od mężczyzny zapłaty tych pieniędzy tytułem odszkodowania ze zniszczony sprzęt - serwery. Sam mężczyzna, w reportażu "Interwencji", sprawę komentuje tak:

Czy mężczyzna faktycznie ponosi odpowiedzialność za zdarzenie? Z jednej strony zajmował on lokal, z drugiej strony niewątpliwie korzystał z urządzeń - jak wanna, toteż swoim zachowaniem mógł wpłynąć na zużycie infrastruktury. Czy to oznacza, że żądania UPC są zasadne, a emeryt musi zapłacić ponad 400 tys. złotych?

Sprawa nie jest na szczęście taka oczywista, a nawet można stwierdzić, że obowiązujące prawo sprzyja mężczyźnie.

Czy na pewno?

Co prawda istnieje w naszym systemie prawnym art. 433 Kodeksu cywilnego, który wywodzi się z prawa rzymskiego i czasów, w których nieczystości wyrzucano z mieszkania wprost na ulicę. Stanowi on, iż:

Powyższy przepis był różnie interpretowany, ale wszelkie problemy rozwiała uchwała Sądu Najwyższego z 19 lutego 2013 roku (sygn. akt III CZP 63/12), która wprost stanowi, że wynajmujący, za zalanie mieszkania, odpowiada tylko na zasadzie winy. Oznacza to, że mężczyzna mógłby odpowiedzieć za szkodę na przykład wtedy, gdyby sam, umyślnie uszkodził rurę. W przeciwnym wypadku odpowiedzialnością za utrzymanie tego typu infrastruktury obarczony jest co do zasady właściciel mieszkania.

Zdarzenie jest jednak nieco bardziej skomplikowane. Miesiąc przed zdarzeniem (zalaniem) zmarła właścicielka mieszkania, a sprawa spadkowa jest w toku. Oczywiście śmierć wynajmującego nie powoduje rozwiązania umowy najmu, toteż odpowiedzialność za szkodę spoczywać prawdopodobnie będzie na spadkobiercach, którzy przejmą własność lokalu po poprzedniej właścicielce.

Aktualizacja: Stanowisko UPC

Dołącz do dyskusji

zobacz więcej:

Najnowsze
Warte Uwagi