Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej chce, by inspektor PIP mógł zmienić umowę śmieciową na umowę o pracę. Zamiana umowy zlecenie na umowę o pracę będzie prostsza?

W ostatnich miesiącach sporo się mówi i pisze o umowach śmieciowych, ich oZUSowaniu, ograniczeniu możliwości zawierania takich umów o pracę w związku z tym, że pracodawcy w ten sposób omijają konieczność opłacania składek emerytalnych i zdrowotnych dla swoich pracowników. Okazuje się, że Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej chce, by inspektor PIP mógł zmienić umowę śmieciową na umowę o pracę

Jeśli projekt przeszedłby i został wprowadzony w życie, to inspektorzy zyskaliby bardzo dużą władzę nad pracodawcami. W przypadku stwierdzenia nieprawidłowości związanych z zatrudnianiem ludzi na umowy cywilnoprawne, nie byłoby już konieczności kierowania sprawy do rozstrzygnięcia przez sąd. Inspektor mógłby wydać nakaz, który skutkowałby tym, że dany pracownik, zamiast pracy w ramach umowy o dzieło zyskiwałby zatrudnienie na etacie!

Zamiana umowy zlecenie na umowę o pracę – inspektor PIP pomoże

Dla wielu pracowników byłoby to bardzo dobre rozwiązanie, ale wielu pewnie kręciłoby nosem. Wystarczy wziąć pod uwagę to, że w niektórych przypadkach pracodawcy dawali pracownikom wybór. Praca na umowę o dzieło za całkiem przyzwoite pieniądze, ale bez opłacania ZUS i NFZ, albo na umowę o pracę, ze wszystkimi świadczeniami, ale za odpowiednio niższą stawkę „na rękę”, by całość zbilansowała się w tej samej kwocie przeznaczonej na dane stanowisko pracy.

Inspektor nakłada mandaty i upomina pracodawców, jeśli odkryje, że pracownik zatrudniony na umowę cywilnoprawną przebywa w pracy i wykonuje swoje obowiązki tak, jak robiłby to ktoś zatrudniony na umowę o pracę. Może także ukarać pracodawcę, jeżeli okaże się, że ten nie wypłaca odpowiednich stawek za pracę po godzinach lub inne zadania, które pracownik wykonuje poza swoimi obowiązkami.

Jeśli upomnienia i kary nie skutkowały, sprawa mogła trafić do sądu, który orzekał na korzyść pracodawcy lub pracownika. Statystyki pokazują, że w 2014 roku inspektorzy Państwowej Inspekcji Pracy wystawili niemal 700 mandatów i ponad 550 upomnień. Obecnie kary są dla wielu pracodawców śmiesznie niskie i wielu z nich płaci je bez mrugnięcia okiem.

Prócz wcześniej wspomnianych kompetencji, inspektorzy PIP mogliby nakładać kary w wysokości do 30 000 zł, a to już nie byłoby na rękę wielu przedsiębiorcom i szefom. Do tej pory kary finansowe w wysokości do 30 000 zł mógł nałożyć jedynie sąd, ale jak donoszą media, nigdy z tego prawa nie skorzystał, maksymalne kary wynosiły do 20 000 zł.

Sądzę, że lobby pracodawców będzie próbowało namówić kogo trzeba do tego, by poprawki nie udało się przegłosować w Sejmie. Takie możliwości oddane w ręce inspektorów mogą popsuć szyki niejednemu przedsiębiorcy, którego po prostu nie stać na zatrudnianie ludzi na umowy o pracę, szczególnie w dobie walki o najtańsze usługi, niekoniecznie najlepsze. O tym, czy uda się przeforsować zmiany, czy je zastopować, powinniśmy przekonać się do końca roku.

Potrzebujesz pomocy? Zadaj pytanie...

Pomoc prawna w najtrudniejszej sytuacji już od 49 złotych!

Jeśli masz problemy lub wątpliwości związane z działaniem inspektorów PIP, umowami z pracodawcą, wypłatą należnych zarobków i chciał(a)byś uzyskać poradę prawnika, to z redakcją Bezprawnik.pl współpracuje zespół prawników specjalizujących się w poszczególnych dziedzinach, który solidnie, szybko i tanio pomoże rozwiązać Twój problem. Opisz go pod adresem e-mailowym kontakt@bezprawnik.pl, a otrzymasz bezpłatną wycenę rozwiązania sprawy.

Zdjęcie z serwisu shutterstock.com