Ziobro w legislacyjnej kuźni wykuwa miecz na przedsiębiorców! Znowelizowana ustawa o odpowiedzialności podmiotów zbiorowych nie bierze jeńców

Biznes Finanse Firma Gorące tematy dołącz do dyskusji (414) 09.01.2019
Ziobro w legislacyjnej kuźni wykuwa miecz na przedsiębiorców! Znowelizowana ustawa o odpowiedzialności podmiotów zbiorowych nie bierze jeńców

Udostępnij

Aleksander Serwiński

Ustawa o odpowiedzialności podmiotów zbiorowych za czyny zabronione pod groźbą kary została przyjęta przez rząd. Kontrowersyjna zmiana ma znacznie rozszerzyć katalog, w którym karę będzie można nałożyć, a także znacząco zwiększyć wymiar kar. Prawnicy ostrzegają, że ucierpieć mogą również niewinni, a przedsiębiorcy alarmują, że skutki mogą być tragiczne.

Za co właściwie przewidziane mają być kary, zawarte w ustawie? Wiceminister Sprawiedliwości wskazuje, że chodzi przykładowo o: spowodowanie skażenia środowiska, ukrywanie usterek swoich produktów, świadomie oszukują klientów, sprzedając np. rzekomo uzdrawiające preparaty czy „lecznicze” materace, dopuszczanie się korupcji. Mówiąc natomiast zupełnie ogólnie – chodzi o odpowiedzialność cywilną za szkodę, wyrządzoną przez podmiot zbiorowy.

Jakie kary przewiduje ustawa?

Zdaniem Ministra Sprawiedliwości, poprzednia regulacja była skrajnie nieefektywna, a katalog kar – nieadekwatny. Dlaczego, przecież na kanwie starych przepisów można było orzec nawet 5 milionów złotych?

Art. 7.
Wobec podmiotu zbiorowego sąd orzeka karę pieniężną w wysokości od 1.000 do 5.000.000 złotych, nie wyższą jednak niż 3% przychodu osiągniętego w roku obrotowym, w którym popełniono czyn za broniony będący podstawą odpowiedzialności podmiotu zbiorowego.
W nowej ustawie zwiększono limit do 30.000.000 milionów, a poza tym zlikwidowano powiązanie kary z przychodem. Zmieniono też radykalnie dolną stawkę – od teraz minimalna grzywna będzie wynosić 30.000 złotych. Jest to więcej, niż najwyższa dotychczas orzeczona kara. Obecny rekord wynosił  12.000 złotych i został orzeczony tylko raz. Najczęściej w wyrokach pojawiał się minimalny wymiar kary, który po nowelizacji ma być trzydziestokrotnie większy.

Winny może być każdy – nawet niewinny

Ustawa o odpowiedzialności podmiotów zbiorowych dotyczy głównie różnorakich form prowadzenia działalności gospodarczej. Dla uproszczenia przyjmijmy jako wzór i przykład Spółkę X. Okazuje się, że na kanwie nowych przepisów, odpowiedzialność karną może ona ponieść nie tylko poprzez działania akcjonariuszy, pracowników, organ, ale również podwykonawców. W ustawie nie ma konieczności umyślności popełnionego czynu, co prowadzi do jeszcze większego absurdu. Eksperci Business Center Club nie pozostawiają złudzeń co do tego, do czego może to doprowadzić:

Spółka odpowie także za czyn zabroniony popełniony przez swojego pracownika, a nawet podwykonawcę, jeśli chociażby pośrednio osiągnie z ich czynu korzyść majątkową, np. otrzyma zapłatę za wykonaną usługę. Warunkiem odpowiedzialności spółki będzie przy tym brak należytej staranności w wyborze pracownika czy podwykonawcy lub w nadzorze nad nimi. Należy zatem zadać pytanie, jak w praktyce ocenić zatrudnianą przez spółkę osobę czy firmę, pod kątem uczciwości (także w przyszłości), tak aby organy państwa uznały, iż zachowano należytą staranność w wyborze.

Rozliczymy winy przyszłe i przeszłe!

Znowelizowana ustawa o odpowiedzialności podmiotów zbiorowych ma zacząć obowiązywać z mocą wsteczną, wbrew rzymskiej zasadzie lex retro non agit. Jeżeli ustawa wejdzie ostatecznie w życie w tym kształcie, będzie to kolejny krok, który zmniejszy zaufanie przedsiębiorców do państwa. Inwestycje prywatne od kilku lat są w odwrocie – takie przepisy, z pewnością nie zachęcą nowych inwestorów. Przepisy muszą jeszcze przejść przez Sejm i Senat, a o ostatecznym podpisaniu (bądź nie) ustawy, zadecyduje jeszcze prezydent Andrzej Duda.