Beata Szydło odchodzi. Zmiana premiera to od strony prawnej nie taka prosta sprawa – wyjaśniamy ten proces krok po kroku

Państwo PILNE 07.12.2017
Beata Szydło odchodzi. Zmiana premiera to od strony prawnej nie taka prosta sprawa – wyjaśniamy ten proces krok po kroku

Udostępnij

Tomasz Laba

Komitet polityczny ogłosił, że premier Beata Szydło złożyła rezygnację z pełnionej funkcji, która została przyjęta. Nowym premierem ma zostać w ciągu najbliższych kilku dni Mateusz Morawiecki. Dziś byliśmy świadkami politycznych rozgrywek, które odbywają się głównie za kulisami. Oficjalna zmiana premiera wygląda jednak nieco inaczej. Jak wygląda zmiana premiera?

System wyboru prezesa rady ministrów jest ściśle określony w obowiązującej konstytucji. Poza oczywistym formowaniem gabinetu bezpośrednio po wyborach bardzo możliwe jest, a w naszej rzeczywistości to bardzo częste, że zmiana na stanowisku premiera następuje w trakcie kadencji Sejmu. Dymisja premiera może nastąpić z trzech powodów, które przewiduje art. 162 konstytucji.

  • nieuchwalenia przez Sejm wotum zaufania dla Rady Ministrów;
  • wyrażenia Radzie Ministrów wotum nieufności;
  • rezygnacji premiera.

Jesteśmy obecnie świadkami zmiany z powodu ostatniej możliwości. Wychodzący z siedziby partii PiS politycy zgodnie mówili, że premier Beata Szydło złożyła rezygnację, która została przyjęta. Nowym premierem został ogłoszony Mateusz Morawiecki. Czy tak było w rzeczywistości? Nie do końca.

Premier składa dymisję prezydentowi, który może odmówić dymisji z powodu rezygnacji. Warto zauważyć, że dymisja premiera pociąga za sobą automatyczną dymisję wszystkich dotychczasowych ministrów. Każdy z nich musi zostać powołany jeszcze raz na swoje stanowisko. Poszczególne ministerstwa mogą być też łączone bądź dzielone, a ostateczna decyzja w tym zakresie należy do nowego premiera.

4. Prezydent Rzeczypospolitej, w przypadku określonym w ust. 2 pkt 3, może odmówić przyjęcia dymisji Rady Ministrów.

Rezygnacja premiera – co dalej?

Do czasu wyłonienia nowego premiera, prezydent powierza dotychczasowemu prezesowi rady ministrów dalsze sprawowanie obowiązków. Dalsze kroki są identyczne jak w przypadku wyboru premiera po wygranych wyborach parlamentarnych.

Kandydata na premiera desygnuje prezydent. Osoba przez niego wskazana nie posiada jeszcze żadnych uprawnień, a jej jedynym zadaniem jest sformowanie nowego rządu. Nowy premier (który jeszcze nim de facto nie jest) przedstawia kandydatów do rady ministrów urzędującemu prezydentowi. Prezydent powołuje prezesa rady ministrów razem ze wskazanymi przez niego ministrami. Co ważne, prezydent nie może nie zgodzić się na zaproponowanych kandydatów. Konstytucja nie daje mu w tym zakresie żadnych kompetencji. Powołanie premiera z rządem to instytucja raczej ceremonialna niż faktyczna, a przynajmniej tak została przewidziana w konstytucji. Powołanie musi nastąpić w ciągu 14 dni od przyjęcia dymisji urzędującego premiera.

Zmiana premiera – jakie kroki przewiduje konstytucja?

Po powołaniu składu nowej rady ministrów nowy premier ma 14 dni na przedstawienie sejmowi programu działania swojej ekipy wraz z wnioskiem o udzielenie mu wotum zaufania. To nic innego jak wygłoszenie expose. Po jego wygłoszeniu następuje głosowanie nad udzieleniem wotum zaufania.

154 ust. 2 Prezes Rady Ministrów, w ciągu 14 dni od dnia powołania przez Prezydenta Rzeczypospolitej, przedstawia Sejmowi program działania Rady Ministrów z wnioskiem o udzielenie jej wotum zaufania. Wotum zaufania Sejm uchwala bezwzględną większością głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów.

Gdy głosownie się nie powiedzie albo premierowi nie uda się w tym terminie powołać pozostałych członków rządu, inicjatywa przechodzi w ręce sejmu. Tym razem to ten organ wybiera premiera i ministrów i poddaje ten wybór pod głosowanie. Ten wybór również musi zostać zatwierdzony bezwzględną większością głosów oddanych przez co najmniej połowę posłów. Gdy głosowanie się powiedzie, prezydent nie ma innego wyjścia jak powołać tak wybranego premiera.

Istnieje również możliwość, że tak wskazany premier nie zdobędzie wymaganej większości głosów. Konstytucja na czasy takiego kryzysu przewidziała jeszcze inne, awaryjne wyłonienie prezesa rady ministrów.

W razie niepowołania Rady Ministrów w trybie art. 154 ust. 3 Prezydent Rzeczypospolitej w ciągu 14 dni powołuje Prezesa Rady Ministrów i na jego wniosek pozostałych członków Rady Ministrów oraz odbiera od nich przysięgę. Sejm w ciągu 14 dni od dnia powołania Rady Ministrów przez Prezydenta Rzeczypospolitej udziela jej wotum zaufania większością głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów.

Gdy i ta, o wiele łatwiejsza procedura nie zakończy się wybraniem nowego premiera, prezydent nie ma innego wyjścia jak skrócić kadencję sejmu i rozpisać nowe wybory.

155 ust. 2 W razie nieudzielenia Radzie Ministrów wotum zaufania w trybie określonym w ust. 1, Prezydent Rzeczypospolitej skraca kadencję Sejmu i zarządza wybory.

Zmiana premiera nie została jeszcze skutecznie przeprowadzona. Na razie politycy obozu rządzącego doszli do porozumienia na poziomie politycznym, lecz w proceduralnym sensie Beata Szydło premierem będzie jeszcze przez kilkanaście dni. No, chyba że cała procedura zakończy się do weekendu. Sejm nie takie rzeczy już widział.