1. Home -
  2. Nieruchomości -
  3. Jak nocleg, to tylko w hotelu. Rząd chce drastycznej zmiany przepisów dotyczących najmu krótkoterminowego

Jak nocleg, to tylko w hotelu. Rząd chce drastycznej zmiany przepisów dotyczących najmu krótkoterminowego

Ministerstwo Sportu i Turystyki opublikowało projekt nowelizacji ustawy, który wyposaży samorządy w narzędzie do walki z negatywnymi skutkami "turystyfikacji” miast. Jeśli przepisy wejdą w życie, rady gmin zyskają kompetencję do wyznaczania stref, w których świadczenie usług hotelarskich w obiektach innych niż hotele czy pensjonaty będzie zakazane. To potencjalny koniec ery niekontrolowanych "apartamentów na krótki pobyt” w blokach mieszkalnych.

Strefy wolne od apartamentów na doby. Resort chce zmiany przepisów

Najbardziej rewolucyjnym elementem projektu jest przyznanie radom gmin uprawnień do ingerencji w strukturę lokalnego rynku noclegowego. Zgodnie z propozycją resortu, samorządy będą mogły w drodze uchwały wyznaczać na swoim terenie specjalne strefy, w których usługi hotelarskie będą mogły być świadczone wyłącznie w obiektach kategoryzowanych (takich jak hotele, motele czy pensjonaty).

W praktyce oznacza to możliwość wprowadzenia zakazu prowadzenia najmu krótkoterminowego w zwykłych mieszkaniach (tzw. "innych obiektach”) na określonym obszarze - np. w ścisłym centrum miasta czy na zabytkowych osiedlach, gdzie uciążliwość dla stałych mieszkańców jest największa.

Ustawodawca doprecyzowuje przy tym definicję samej usługi hotelarskiej, uznając za nią każdy wynajem trwający nie dłużej niż 30 dni. Zrównanie tego pojęcia z najmem krótkoterminowym zamyka pole do interpretacyjnych uników.

Centralny Rejestr i koniec anonimowości. Nadchodzi uszczelnienie systemu ewidencyjnego

Równolegle z narzędziami planistycznymi, rząd zamierza uszczelnić system ewidencyjny. Powstać ma Centralny Wykaz Turystycznych Obiektów Noclegowych (CWTON), prowadzony przez ministra właściwego do spraw turystyki. Będzie to baza danych gromadząca informacje o wszystkich podmiotach na rynku - nie tylko hotelach, ale także prywatnych kwaterach i apartamentach.

Każdy obiekt przed rozpoczęciem działalności będzie musiał zostać zgłoszony do wójta, burmistrza lub prezydenta miasta, który nada mu indywidualny numer identyfikacyjny. Rejestracja będzie wymagała złożenia oświadczenia (pod rygorem odpowiedzialności karnej) o spełnieniu wymogów sanitarnych i przeciwpożarowych.

To istotna zmiana, przenosząca ciężar odpowiedzialności na właściciela i eliminująca z rynku lokale niespełniające podstawowych norm bezpieczeństwa. Oprócz tego każdy obiekt będzie musiał posiadać regulamin porządkowy oraz wdrożyć standardy ochrony małoletnich.

Kary finansowe i "wilczy bilet”. Resort chce surowych kar

Nowelizacja wprowadza również surowe kary. Ustawodawca chce ukrócić praktykę wprowadzania klientów w błąd poprzez używanie nazw sugerujących wyższy standard lub inną kategorię obiektu (np. nazywanie hostelu hotelem). Za takie działania organy prowadzące ewidencję będą mogły nakładać kary pieniężne w wysokości do 50 tys. zł.

Jeszcze dotkliwsza może okazać się sankcja administracyjna za powtarzające się naruszenia porządku i bezpieczeństwa. Projekt przewiduje możliwość wykreślenia obiektu z ewidencji w przypadku recydywy w łamaniu przepisów.

Taka decyzja będzie skutkować rocznym zakazem ponownego wpisu, co dla przedsiębiorcy w branży turystycznej oznacza de facto wypadnięcie z rynku na cały sezon i utratę płynności finansowej.

Proponowane rozwiązania, choć restrykcyjne, mają na celu cywilizację rynku, który w wielu miejscach Polski stał się uciążliwy dla lokalnych społeczności.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Dołącz do dyskusji
Najnowsze
Warte Uwagi