Część przedsiębiorców mogła zostać pozbawiona prawa do zwolnienia z obowiązku opłacania składek ZUS. Specjaliści uważają, że to błąd

Firma dołącz do dyskusji (44) 02.07.2020
Część przedsiębiorców mogła zostać pozbawiona prawa do zwolnienia z obowiązku opłacania składek ZUS. Specjaliści uważają, że to błąd

Edyta Wara-Wąsowska

Okazuje się, że to nie koniec kłopotów przedsiębiorców. Część z nich – ci, którzy mają tylko współpracowników lub zleceniobiorców – może mieć problem ze zwolnieniem ze składek ZUS osób, które dla nich pracują. Zakład uważa, że zwolnienie przysługuje tylko tym, którzy zgłosili do ubezpieczeń społecznych co najmniej jedną osobę. W innym przypadku powinni składać wniosek jako osoba samozatrudniona. Zakład chciał zatem, by przedsiębiorcy korygowali swoje wnioski. 

Zwolnienie z ZUS: nowa interpretacja niekorzystna dla części przedsiębiorców

Część przedsiębiorców nie zatrudnia pracowników na etat, ale np. ma współpracowników lub zleca część zadań zleceniobiorcom. Tacy przedsiębiorcy zdaniem ZUS nie mają prawa do ubiegania się o zwolnienie za siebie i osoby współpracujące – powinni wniosek skorygować i złożyć go jako osoba samozatrudniona. To umożliwi im jednak uzyskanie zwolnienia ze składek tylko „za siebie”. Za osoby współpracujące już będą musieli uiścić należne opłaty.

Zdaniem Zakładu ma to wynikać z przepisów. Zwolnienie ze składek ZUS (nie licząc osób samozatrudnionych) ma przysługiwać m.in. płatnikom, którzy na wskazany dzień zgłosili do ZUS od 1 do 49 ubezpieczonych. Tym samym ZUS jest zdania, że konieczne jest zgłoszenie do ubezpieczeń społecznych przynajmniej jednego pracownika.

Specjaliści twierdzą z kolei co innego, wskazując na przepis, z którego wynika że płatnikom, którzy zgłosili nie więcej niż 9 ubezpieczonych, przysługuje zwolnienie w wysokości 100 proc. należnych składek (z uwzględnieniem, że nie będzie to kwota wyższa niż ustalona od obowiązującej dla danej osoby najniższej podstawy jej wymiaru). Wystarczy tylko, że sam płatnik był zgłoszony do ZUS przed 1 lutego 2020 r., a w marcu, kwietniu i maju zgłaszał do 9 ubezpieczonych – równie dobrze nie musiał więc zgłaszać żadnego.

Maksymalna wysokość zwolnienia zmniejsza się w momencie, gdy płatnik zgłosił więcej niż 10 ubezpieczonych – wtedy może uzyskać zwolnienie tylko z 50 proc. należnych składek.

Już nie można składać wniosków o zwolnienie z ZUS, dlatego nowa interpretacja Zakładu może zaskakiwać

O tym, że Zakład w ten sposób podchodzi do wniosków przedsiębiorców, którzy mają tylko osoby współpracujące/zleceniobiorców okazało się stosunkowo niedawno. Zakład tłumaczy, że jeśli tego rodzaju wątpliwości występowały, kontaktował się z przedsiębiorcami i nakazywał im skorygowanie błędnego – zdaniem ZUS-u – wniosku.

Nie zmienia to jednak faktu, że zdaniem części specjalistów taka interpretacja ze strony ZUS jest zwyczajnie błędna i może być szkodliwa dla dużej rzeszy przedsiębiorców. Niestety to uwypukla tylko jeden z licznych problemów związanych z przepisami tarczy antykryzysowej – w tym wypadku interpretowanie przepisów prawa przez różne instytucje na swój sposób.