Wyszukiwanie obrazem robi się coraz popularniejsze i wdziera się przebojem do świata zakupów online
Zdarzało wam się toczyć boje z wyszukiwarkami w serwisach marketplace, by poprawnie opisać ten konkretny produkt, który akurat chcecie kupić? Wiecie, co jest wam potrzebne. Nie potraficie tego opisać dostatecznie precyzyjnie, by kapryśne algorytmy podsunęły wam właściwe wyniki wyszukiwania. Filtrowanie wiele nie pomaga, a nazwa handlowa jak na złość wyleciała wam z głowy. Być może tradycyjny sposób robienia zakupów właśnie przechodzi do historii, podobnie jak opisane przed chwilą problemy.
Amazon wprowadza właśnie w Polsce swój nowy wynalazek o nazwie Amazon Lens. Cóż to takiego? Zgodnie z opisem serwisu mamy do czynienia z narzędziem do wizualnych zakupów, które ułatwia i przyspiesza zakupy online. Nowa technologia umożliwia klientom wyszukiwanie i znajdowanie produktów za pomocą obrazów zamiast tekstu.
Zgadza się: obrazów. Mamy zdjęcie naszego wymarzonego produktu? Wrzucamy je do Amazon Lens, a sztuczna inteligencja rozpoznaje go, a później podpowiada nam konkretne oferty. Może to być zdjęcie zrobione naszym telefonem. Równie dobrze możemy posłużyć się obrazkiem pozyskanym gdzieś w zakamarkach internetu, znajdującym się już w galerii naszego telefonu, albo nawet samym kodem kreskowym. Zarządzająca sklepem Katarzyna Ciechanowska-Ciosk zachwala nowe rozwiązanie w następujący sposób:
Wykorzystujemy sztuczną inteligencję do rozwiązywania codziennych zadań - narzędzia takie jak Amazon Lens sprawiają, że zakupy stają się bardziej intuicyjne, spersonalizowane i wygodne. Wprowadzamy tę funkcję w Polsce, umożliwiając robienie zakupów za pomocą obrazów, zrzutów ekranu, skanowania kodu kreskowego lub używania aparatu na żywo w aplikacji sklepu Amazon.pl.
Amazon Lens oferuje nam dużo wygodniejsze zakupy. Allegro już wcześniej uruchomiło podobne rozwiązanie
Od strony czysto funkcjonalnej Amazon Lens do pewnego stopnia przypomina funkcję, z którą większość internautów zdążyła się już oswoić. Mam na myśli oczywiście Obiektyw Google, który również polega na wyszukiwaniu obrazem. Siłą rzeczy narzędzie Amazona jest w pełni dostosowane do funkcjonalności sklepu. Klienci mogą na przykład klienci sortować wyniki według ceny, ocen klientów i opcji dostawy.
Nowe narzędzie jest dostępne za pomocą aplikacji zakupowej Amazona. Wystarczy kliknąć ikonę aparatu w pasku wyszukiwania. Potrzebujemy oczywiście aktualnej wersji oprogramowania. Będziemy musieli także zalogować się na swoje konto w sklepie.
Dlaczego to takie ważne? Wyszukiwanie obrazem już zdążyło udowodnić swoją przydatność. W kontekście zakupów przez internet mamy do czynienia z zupełnie nowym sposobem kupowania produktów. Chcemy mieć taką samą bluzkę jak koleżanka? Wystarczy jej zdjęcie – wspólne, albo pozyskane z jej profilu w jakimś serwisie społecznościowym. To samo dotyczy praktycznie każdego produktu, jaki moglibyśmy spotkać na co dzień. W zasadzie nie musimy zapamiętywać nazw, modeli, specyfikacji. Tym samym kupimy szybciej, a wyniki wyszukiwania najprawdopodobniej będą bardziej precyzyjne.
Z punktu widzenia sprzedawców z kolei Amazon Lens jest jednym z tych rozwiązań, które dają serwisowi znaczącą przewagę nad konkurencją. Nie da się ukryć, że rozwój ecommerce w ostatnich latach naturalnie dąży do poprawy wygody kupujących. Warto w tym momencie zauważyć, że inne marketplace'y również zaczęły oferować swoim kupującym podobne opcje. Przykładem może być funkcja "szukaj zdjęciem" dostępna w aplikacji mobilnej Allegro. Można się spodziewać, że z czasem mogą z niej także korzystać inne sklepy internetowe o większym asortymencie. Na uwagę zasługuje także kolejne praktyczne zastosowanie sztucznej inteligencji, które rzeczywiście jest zauważalne z punktu widzenia przeciętnego użytkownika internetu.
Obserwuj nas w Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Obserwuj