- Bezprawnik -
- Społeczeństwo -
- Telewizor w szpitalu zamienia rekonwalescencję w koszmar. Pacjenci mówią „dość"
Telewizor w szpitalu zamienia rekonwalescencję w koszmar. Pacjenci mówią „dość"
Wspólne sale szpitalne mają swoje plusy i minusy. Te drugie potrafią zmienić pobyt pacjenta w piekło. Jednym z większych problemów okazuje się telewizor w szpitalu. Dla kogoś relaks i odskocznia od szpitalnej rutyny, dla innych nośnik uciążliwego hałasu.

Pacjenci, którzy chcą spokojnie odpocząć po zabiegu lub w trakcie długiej hospitalizacji, nie zawsze mają możliwość ucieczki od ekranów okupowanych przez sąsiadów. Współlokatorzy włączają programy informacyjne albo talent show i rozkręcają telewizor na cały regulator, nie zastanawiając się, czy dla kogoś jest to męczące, czy nie.
Pilot do telewizora ważniejszy niż zdrowie sąsiada z łóżka obok
Brak błogiej ciszy w salach wieloosobowych niekorzystnie wpływa na samopoczucie chorych. Hałas zwiększa poziom stresu, podnosi ciśnienie i wydłuża rekonwalescencję. Pacjenci potrzebują snu, a ten jest częstokroć niemożliwy, gdy telewizor pracuje z pełną mocą, a drzwi trzeszczą, ponieważ co chwilę ktoś przychodzi i wychodzi. O tym, że prawa osób hospitalizowanych są regularnie naruszane, świadczą raporty Rzecznika Praw Pacjenta – warto więc znać kartę praw pacjenta, by wiedzieć, czego można wymagać od placówki.
Największym problemem nie jest sam telewizor, lecz postawa pacjentów. Jeden pacjent ogląda programy rozrywkowe, podczas gdy drugi próbuje odpocząć. W takich sytuacjach prośba o ściszenie bywa ignorowana – powołanie się na fakt, że „za to zapłaciłem", nie jest rzadkością. Brak empatii w stosunku do osób na sąsiednich łóżkach powoduje, że płatny ekran staje się zarzewiem konfliktów. Problem hałasu nie ogranicza się zresztą do szpitali – także w blokach mieszkalnych zakłócanie spokoju poza ciszą nocną jest zjawiskiem, z którym Polacy mierzą się na co dzień.
Słuchawki jako złoty środek
Dobrym rozwiązaniem wydają się słuchawki. Wtedy każdy, kto chce korzystać z telewizji, mógłby słuchać jej w komfortowej głośności, nie przeszkadzając innym. Wiele szpitali za granicą wprowadza właśnie takie zasady: z telewizora można korzystać tylko w zestawie ze słuchawkami bezprzewodowymi, a oglądającym personel regularnie przypomina się o konieczności poszanowania prywatności sąsiadów. To także sposób na ochronę intymności chorych – w końcu obchody lekarskie w salach wieloosobowych i tak już naruszają prawo do godności, a hałaśliwy telewizor dodatkowo potęguje dyskomfort.
Szpital to nie hotel – bezpłatnego dostępu do telewizora nie ma i nie będzie
W Polsce telewizory w salach szpitalnych są wstawiane tam przez zewnętrznych operatorów, którzy rzecz jasna robią to w celu zarobkowym. Pacjent, który chce oglądać telewizję, musi zapłacić kilka złotych za godzinę. Problem pojawia się, gdy pobyt trwa kilka dni lub tygodni – nie każdy ma przy sobie odpowiednią sumę albo opłata jest trudna do udźwignięcia i dla niektórych kontrowersyjna sama w sobie, podobnie jak kwestia tego, co grozi za niepłacenie abonamentu RTV. Co ciekawe, analogiczna sytuacja dotyczy ośrodków wypoczynkowych, gdzie opłaty w sanatorium za wypożyczenie telewizora potrafią sięgnąć nawet 100 zł za turnus.
Telewizja nie jest elementem leczenia, dlatego Ministerstwo Zdrowia nie zamierza optować za jej finansowaniem i na nic zdają się argumenty pacjentów przekonujących, że łatwy i najlepiej darmowy dostęp do telewizji poprawia ich samopoczucie. Resort pozostaje nieugięty.
Streaming jako alternatywa, ale nie bez wad
Pacjenci niejako w imię buntu coraz częściej korzystają z własnych urządzeń – smartfonów, tabletów czy laptopów – by oglądać treści na platformach streamingowych. Daje to im większą kontrolę nad wyborem programów, ale wciąż nie rozwiązuje problemu, gdy ktoś korzysta z nośnika w sali wieloosobowej, ignorując ciszę nocną.
Dla świętego spokoju telewizory powinny zniknąć z sal wieloosobowych
Na tle konfliktu pojawił się postulat, aby telewizory wprowadzić w standardzie jedynie w pokojach jednoosobowych, a w salach wieloosobowych pacjenci obowiązkowo używali słuchawek. Wtedy podopieczni nie musieliby cierpieć z powodu emitowania hałasu przez sąsiadów, a ci, którzy chcą oglądać telewizję, mogliby to swobodnie robić w ciszy.
17.04.2026 7:28, Miłosz Magrzyk
17.04.2026 7:02, Marek Śmigielski
16.04.2026 21:04, Aleksandra Smusz
16.04.2026 14:26, Aleksandra Smusz
16.04.2026 13:41, Piotr Janus
16.04.2026 12:53, Edyta Wara-Wąsowska
16.04.2026 12:13, Marcin Szermański
16.04.2026 11:25, Piotr Janus
16.04.2026 10:39, Edyta Wara-Wąsowska
16.04.2026 10:00, Marcin Szermański
16.04.2026 9:26, Mateusz Krakowski
16.04.2026 8:43, Edyta Wara-Wąsowska
16.04.2026 7:48, Jakub Bilski
16.04.2026 6:59, Mateusz Krakowski

Tor Poznań znów otwarty po 24 godzinach. GIOŚ złamał się pod presją całego internetu i na złość deweloperom
15.04.2026 23:04, Jakub Bilski
15.04.2026 19:25, Jerzy Wilczek
15.04.2026 15:36, Aleksandra Smusz

Koniec z „byciem gościem u taty" po rozwodzie rodziców. Ten model opieki stawia dziecko na pierwszym miejscu
15.04.2026 14:47, Miłosz Magrzyk
15.04.2026 14:03, Piotr Janus
15.04.2026 13:19, Rafał Chabasiński
15.04.2026 12:31, Edyta Wara-Wąsowska
15.04.2026 11:43, Joanna Świba
15.04.2026 10:49, Joanna Świba
15.04.2026 10:02, Edyta Wara-Wąsowska
15.04.2026 9:20, Mateusz Krakowski
15.04.2026 8:34, Edyta Wara-Wąsowska
15.04.2026 7:48, Joanna Świba
15.04.2026 7:12, Joanna Świba



























