Amazon zamknął czwarty kwartał 2025 roku wynikami, o których większość spółek może jedynie pomarzyć. Przychody sięgnęły 213,4 mld dolarów, rosnąc o 13,6 proc. rok do roku i bijąc rynkowe prognozy o ponad 2 miliardy. Chmura obliczeniowa AWS – najjaśniejszy punkt raportu – zanotowała 24-procentowy wzrost, najlepszy od ponad trzech lat. Zysk operacyjny wzrósł do 25 mld dolarów. A mimo to inwestorzy zareagowali wyprzedażą.
Jeden cent, który nie uszczęśliwił Wall Street
Na papierze raport Amazona wygląda imponująco. Ale rynki finansowe rządzą się swoimi prawami – i tu liczy się każdy szczegół. Zysk na akcję wyniósł 1,95 dolara, czyli o symboliczny cent mniej od rynkowego konsensusu. Przy normalnych okolicznościach taki „miss" przeszedłby bez echa. Problem polegał jednak na tym, że obok świetnych wyników Amazon ogłosił plan, który przypomina tempo inwestycji znane z wyścigu zbrojeń w AI – z tą różnicą, że stawką nie są tokeny, lecz setki miliardów realnych dolarów.
200 miliardów dolarów w jeden rok – to nie literówka
Kluczowym punktem zapalnym okazał się planowany CAPEX na 2026 rok: 200 mld dolarów. Dla perspektywy – to o 75 mld więcej niż Amazon wydał w całym 2025 roku. Pieniądze mają pójść na skalowanie modelu Amazon Leo, rozwój infrastruktury AI, rozbudowę chmury oraz ekspansję w szybkich dostawach. Prognozowany zysk operacyjny na pierwszy kwartał 2026 roku – między 16,5 a 21,5 mld dolarów – okazał się niższy od oczekiwań analityków, którzy liczyli na około 22 mld.
To wystarczyło, żeby w handlu posesyjnym akcje Amazona momentami traciły 10 proc. Po uwzględnieniu piątkowej sesji notowania oscylowały w okolicach 205 dolarów za akcję – najniżej od maja 2025 roku i około 25 proc. poniżej historycznych szczytów.
Inwestorzy pytają: kto w końcu zarobi na AI?
Jeszcze kilka kwartałów temu rynki karały spółki technologiczne za to, że nie inwestują wystarczająco dużo w sztuczną inteligencję. Teraz wahadło wychyliło się w drugą stronę. Inwestorzy coraz głośniej domagają się dowodów na to, że setki miliardów wydawane na centra danych i mikrochipy faktycznie przełożą się na wzrost zysków – nie za dekadę, lecz w przewidywalnym horyzoncie.
Amazon nie jest tu zresztą odosobniony. Alphabet, Microsoft, Meta – wszystkie te spółki agresywnie pompują pieniądze w infrastrukturę AI. Łącznie Big Techy zamierzają wydać w 2026 roku ponad 630 mld dolarów na centra danych i chipy. To kwota bezprecedensowa i coraz częściej porównywana z okresem bańki dotcomów. Jak trafnie ujął to analityk XTB Michał Stajniak: „kto w ostateczności będzie miał rację – spółki wydające setki miliardów na infrastrukturę AI, producenci sprzętu budujący potrzebne do rewolucji produkty, czy może Apple, który czeka, aż wszystko stanie się tańsze?".
AWS jako argument za optymizmem
Żeby nie malować obrazu wyłącznie w czarnych barwach – wyniki AWS dają Amazonowi solidne fundamenty. 35,6 mld dolarów przychodu z chmury w jednym kwartale, przy 24-procentowym wzroście, to dowód na realny popyt na usługi obliczeniowe związane ze sztuczną inteligencją. Fala inwestycji w AI i odblokowanie budżetów chmurowych przekładają się na konkretne liczby, a nie tylko na prezentacje dla inwestorów.
Sprzedaż w Ameryce Północnej wzrosła o 10 proc., a na rynkach międzynarodowych o 17 proc. Prognozy na pierwszy kwartał 2026 roku – między 173,5 a 178,5 mld dolarów – również przekraczają konsensus rynkowy. Amazon jako maszyna do generowania przychodów działa bez zarzutu.
Strategia „growth at all costs" ma swoją cenę
Problem w tym, że Amazon świadomie poświęca bieżące przepływy pieniężne na rzecz przyszłej dominacji. To strategia znana z historii technologicznych gigantów – najpierw buduj skalę, potem zbieraj zyski. Tyle że przy wydatkach rzędu 200 mld dolarów rocznie margines błędu jest minimalny, a cierpliwość rynku ma swoje granice.
Czwarty kwartał 2025 roku pokazał podręcznikowy paradoks nowoczesnego Big Techu: świetne przychody, rosnące marże, rekordowe wyniki chmury – i jednoczesna wyprzedaż akcji. Inwestorzy nie kwestionują tego, że Amazon zarabia. Kwestionują to, czy tempo wydawania pieniędzy na AI nie wyprzedza tempa, w jakim te inwestycje zaczną się zwracać.
Obserwuj nas w Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Obserwuj