Stworzenie strony internetowej czy teledysku w duchu pro-life może pomóc dostać się do lepszego liceum

Gorące tematy Państwo Społeczeństwo dołącz do dyskusji (89) 27.01.2021
Stworzenie strony internetowej czy teledysku w duchu pro-life może pomóc dostać się do lepszego liceum

Rafał Chabasiński

Polskie kuratoria oświaty zachęcają uczniów do udziale w konkursie „Pomóż ocalić życie bezbronnemu” o nagrodę im. bł. ks. Jerzego Popiełuszki. Wygrana to nie tylko atrakcyjne nagrody, ale także dodatkowe punkty na świadectwie. To oczywisty skandal – ale tylko dlatego, że antyaborcyjny konkurs jest aktywnie promowany przez instytucje państwowe.

Kuratoria oświaty ochoczo wspierają antyaborcyjny konkurs

Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych na swoim portalu na Facebooku poinformował o tym, jak to polskie kuratoria oświaty promują antyaborcyjny konkurs. Mowa o XVII Ogólnopolskim Konkursie dla Młodzieży „Pomóż ocalić życie bezbronnemu” o nagrodę im. bł. ks. Jerzego Popiełuszki. Ten organizuje Polskie Stowarzyszenie Obrońców Życia Człowieka, jedna z działających w Polsce organizacji pro-life.

Trzeba przyznać, że tematyka konkursu jest dużo szersza. Obejmuje nie tylko aborcję i obronę „życia poczętego”, ale także antykoncepcję, eutanazję, czy in-vitro. Dodatkowo, jak możemy dowiedzieć się z opisu: „Pro-life to także miłość, rodzina, adopcja”. Uczniowie mogą zgłaszać prace o niemalże dowolnej formie: „ołówek, pastele, akwarele, farby olejne, wydzieranki, wyklejanki, prace przestrzenne, strony internetowe, prezentacje multimedialne, filmy, teksty piosenek, teledyski, gry komputerowe”.

W czym miałby tu tkwić problem? Wygrana w konkursie to nie tylko atrakcyjne nagrody pieniężne. To także potencjalnie dodatkowe punkty na świadectwie. Z punktu widzenia uczniów szkół podstawowych to większa szansa na dostanie się do tak zwanego lepszego liceum. Patronat honorowy nad konkursem objęły liczne kuratoria oświaty, patronat medialny – jakże by inaczej – Telewizja Polska.

Antyaborcyjny konkurs tak naprawdę nie wyrządza uczestnikom żadnej większej szkody, nie stanowi też nieuczciwej przewagi wobec kolegów

Tak naprawdę nie ma niczego złego w tym, że uczniowie mają kolejną możliwość, żeby zdobyć dodatkowe punkty w rekrutacji do szkoły średniej. Jakby nie patrzeć, antyaborcyjny konkurs wymaga od uczniów kreatywności, rozwijania swoich szeroko rozumianych zdolności artystycznych. Jeśli młodzież akurat ma takie poglądy, co nie jest zupełnie niemożliwe, to tym lepiej. Jeżeli liczy się dla nich po prostu czysty zysk – udział w takim konkursie również będzie cenną lekcją na przyszłość.

Wagę dodatkowych punktów w procesie rekrutacyjnym, czy nawet wyboru „tej właściwej szkoły średniej”, można zresztą kwestionować. Z perspektywy polskiego systemu edukacji szkolnej, najważniejszy jest tak naprawdę wynik egzaminów końcowych. To też nie tak, że za udział w konkursach można uzyskać jakąś ogromną liczbę punktów. Laureat takiego „konkursu tematycznego” otrzyma raptem 7 punktów, na 200 możliwych.

Nie ulega wątpliwości, że udział w konkursie „Pomóż ocalić życie bezbronnego” nie zrobi jakiejś krzywdy uczniom. Nie stanowi również nieuczciwej przewagi wobec ich kolegów. Trudno byłoby mówić o jakiejś formie łamania kręgosłupów, czy ideologizowaniu dzieci. W najgorszym wypadku – żeby wpisać się w gusta jury, uczestnicy musieliby dogłębnie zapoznać się z „ideologią pro-life”. To zdecydowanie nie jest sytuacja w rodzaju tej, w której ksiądz każe podpisać uczniom przystępującym do bierzmowania lojalki.

Prawdziwym skandalem jest wykorzystywanie instytucji państwa, w tym szkół, do promowania ideologii głośnej mniejszości

Skandalem jest jednak zupełnie osobna kwestia. Nie da się ukryć, że zdecydowana większość Polaków nie popiera postulatów środowiska pro-life. Rzeczywiście, większość obywateli naszego kraju deklaruje się jako katolicy. Tyle tylko, że poparcie dla społecznej nauki Kościoła wcale nie pokrywa się z tego typu deklaracjami. Wręcz przeciwnie: większość Polaków jest zwolennikami albo liberalizacji prawa aborcyjnego, albo po prostu zachowania dotychczasowego kompromisu.

Całkowity zakaz aborcji, sztandarowy postulat ruchów pro-life, popiera paręnaście procent Polaków. Środowiska te stanowią więc modelowy przykład „głośnej mniejszości domagającej się przywilejów”. Niestety, tak się złożyło, że do tej mniejszości należą najwyraźniej kuratorzy oświaty, urzędnicy z politycznego nadania. Co więcej, ideologia pro-life cieszy się obecnie uznaniem przynajmniej części rządzącego stronnictwa politycznego.

Narzucanie własnych poglądów reszcie społeczeństwa za pomocą instytucji państwa nie powinno mieć miejsca w demokratycznym społeczeństwie. Polska nie jest i nigdy nie miała być państwem laickim czy świeckim. Nie jest jednak także państwem wyznaniowym. Nauczanie Kościoła Katolickiego nie powinno być a priori uznawane za coś w rodzaju społecznego konsensusu.

Tym bardziej państwo nie powinno swoim autorytetem wspierać grup radykalnych świeckich. Niestety, praktyka ostatnich lat pokazuje, że rządzący bardzo chętnie promują swoich politycznych sojuszników w ten sposób. Antyaborcyjny konkurs jest jedynie kolejnym symptomem szerszego i dużo bardziej niepokojącego zjawiska. A podobno ideologia w szkole miała być czymś absolutnie niedopuszczalnym…

89 odpowiedzi na “Stworzenie strony internetowej czy teledysku w duchu pro-life może pomóc dostać się do lepszego liceum”

  1. 7 punktów piechotą nie chodzi, ciekawe czy któryś kurator odważyłby się wpisać na listę konkurs promujący edukację seksualną czy postulaty ruchu pro-choice.

    • Dobra dobra,ale ja tam pamiętam jak to jeszcze w czasach gdy było wchodzenie do UE robienie przez uczniów materiałów do gazetki związanych z tą wspaniałą „integracją europejską” było OBOWIĄZKOWE a nie na dodatkowe punkty. Osobiście byłem przeciw. Z prostej przyczyny – uważałem że najpierw powinniśmy problemy naszego kraju rozwiązać sami. Dzięki obecności w UE pojawił się wyjazdowy wentyl bezpieczeństwa dla władz i wszystko zostało po staremu a nawet się pogarsza. A tak liczyłem za dzieciaka,że dorośli rozniosą to towarzystwo sejmowe na kosach i widłach i wreszcie będzie to kraj demokratyczny a nie rządzony przez pozującą na demokrację sitwę.

      Tu z tym konkursem to przynajmniej jest to uczciwe – kto ma taki poglądy zrobi na punkty kto się nie zgadza te kilka punktów oleje. A wbrew pozorom te kilka punktów do liceum nie ma aż takiego znaczenia dla przyszłości ucznia. Zwłaszcza,że tylko najlepsi dostaną te punkty. Bo udział w konkursie nie wystarczy,żeby zostać laureatem – to tak nie działa.

      I przy okazji – jakoś nie mam wątpliwości,że jeśli będzie rządzić lewica albo PO to punkty za to co piszesz będą.I takie konkursy też będą.

      Szkoły są od lat przeidealizowane. Przecież ta młodzież co chodzi na „strajk kobiet” to w ogromnej części jest wyprowadzana przez lokalne NAUCZYCIELKI, a znowu w liceum jak mieliśmy nauczycielkę biologii z katolickimi odchyleniami to o płodach pojechała. Już nie wspominam o „instytucjach społecznych” tych z prawa czy z lewa wbijających się do szkół ze swoimi wykładami i prelekcjami.

  2. Narzucanie własnych poglądów reszcie społeczeństwa za pomocą instytucji państwa nie powinno mieć miejsca w demokratycznym społeczeństwie.

    Tu akurat nie mamy do czynienia z narzucaniem poglądów – konkurs wśród dzieci to jednak nie jest to samo co rozkaz pałowania osób o odmiennych poglądach. A promocja własnych poglądów, nawet jeśli graniczy z propagandą, to akurat jedna z podstaw demokratycznych społeczeństw. Jak inaczej nazwać to co się dzieje podczas kampanii wyborczych?

      • Do narzucania poglądów odniosłem się w pierwszym zdaniu. I zgadzam sie – promocja, prezentacja czy propaganda to jeszcze nie narzucanie.
        Nawiązanie do kampanii wyborczej dotyczyło tego fragmentu o tym jakoby nie było na to miejsca w demokratycznym społeczeństwie.

        • Narzucać konkretne poglądy można właśnie przez gratyfikowanie popierania ich. Już widzę oburzenie tak zwanej prawicy gdyby punkty przyznawano za odwrotne hasła

  3. Jakie pro-life? Tych państwa zycie nie obchodzi inaczej już dawno by protestowali w sprawie skandalicznego poziomu polskiej służby zdrowia.

    • Ciekawe też że lewica za bardzo nie protestuje przeciw kwocie wolnej od podatku, która pozwala na pobieranie państwowego haraczu od zarobków poniżej minimum egzystencjalnego.

      • Ale czemu ma protestować w Polsce i lewica i tak zwana prawica tylko chce podnoszenia podatków i zwiększania socjalu dla nierobów. Konfy nawet nie liczę bo parę haseł o zmniejszeniu podatków mają ale potem jak zwykle ideologicznie za bardzo z faszyzmem się bratają.

    • punkty nie są za poglądy, tylko za konkurs tematyczny.

      tytułu finalisty konkursu przedmiotowego – 10 punktów,
      tytułu laureata konkursu tematycznego lub interdyscyplinarnego – 7 punktów,
      tytułu finalisty konkursu tematycznego lub interdyscyplinarnego – 5 punktów.

      Czyli za konkurs interdyscyplinarny (a taka tematyczna strona www czy teledysk jak najbardziej sie zaliczają) jest mniej niż za olimpiadę przedmiotową i tyle samo co za pasek na świadectwie. Artykuł, a zwłaszcza tytuł jest mocno clickbaitowy.

  4. > Jeżeli liczy się dla nich po prostu czysty zysk – udział w takim konkursie również będzie cenną lekcją na przyszłość

    Cenną lekcją, że dla profitów warto schować poglądy w kieszeń i udawać że się myśli tak jak tego oczekuje otoczenie.

  5. „Nie da się ukryć, że zdecydowana większość Polaków nie popiera postulatów środowiska pro-life.”

    przypominam, że parę lat temu projekt „Stop Aborcji” zebrał jakieś 830 tysięcy podpisów.

    Ale generalnie zgadzam się z autorem – całkiem wyważony artykuł w sytuacji, gdy obie strony okopują się jak mogą na swoich stanowiskach.

  6. Rafał Chabasiński:

    Nie da się ukryć, że zdecydowana większość Polaków nie popiera postulatów środowiska pro-life. Rzeczywiście, większość obywateli naszego kraju deklaruje się jako katolicy. Tyle tylko, że poparcie dla społecznej nauki Kościoła wcale nie pokrywa się z tego typu deklaracjami. Wręcz przeciwnie: większość Polaków jest zwolennikami albo liberalizacji prawa aborcyjnego, albo po prostu zachowania dotychczasowego kompromisu.
    Całkowity zakaz aborcji, sztandarowy postulat ruchów pro-life, popiera paręnaście procent Polaków.

    Można wiedzieć skąd te dane? Bo wyglądają na wyssane z palca.

  7. I to jest kolejny przykład dlaczego państwo nigdy nie powinno wspierać ani jednej ani drugiej strony tego konfliktu, konstytucja RP,jaka by nie była, gwarantuje każdemu z nas wolność odnośnie przekonań religijnych czy światopoglądowych a państwo powinno być złożone z apolitycznych urzędników i specjalistów z danych dziedzin którzy w sposób jawny, uczciwy i pozbawiony jakichkolwiek wątpliwości są przyjmowani na piastowane stanowisko spełniając wymogi nie tylko formalne ale także posiadając odpowiednie doświadczenie i wykształcenie w dziedzinie którą mają się zajmować. To obywatel powinien sam decydować czy swoje pieniądze chce przeznaczyć na kościół, meczet, klasztor buddyjski czy może woli je przeznaczyć na walkę z koronawirusem i służbę zdrowia czy budowanie nowych dróg. Demokracja parlamentarna nie ma racji bytu w 21 wieku, mamy Internet, mamy możliwość dotarcia do każdego człowieka nie tylko w Polsce ale i na ziemi ze swoim przekazem a niektóre rzeczy nadal funkcjonują jak w średniowieczu. Po co nam podatki jeśli moglibyśmy je zastąpić dotacjami na konkrety cel, skoro taki WOŚP istnieje to czemu tak samo nie można finansować np budowy autostrady w Pierdziszewie Dolnym czy nowego przedszkola albo szpitala? Skoro i tak z naszych podatków pieniądze są wydawane niezgodnie z naszą wolą to po co nam podatki? Arabia Saudyjska jeśli już musimy się czepiać jakiegoś wyznania monoteistycznego nie pobiera podatku od rdzennych obywateli i jakoś cały kraj nie popadł w ekonomiczną ruinę. A jeśli już muszą być podatki to czemu nie sprawiedliwe? Np podatek liniowy 10% od tego co zarobisz i jak zarobisz 1000 zł to będziesz wiedział że 100 zł zostanie przekazanie państwu na cel który obywatel sam powinien wybrać a nie na cel który wybiorą za niego politycy. Czekam na czasy aż doczekam społeczeństwa bez podatków, nawet takiego w którym jeśli nie zapłacisz za wybudowaną drogę to nią nie pojedziesz, byłoby to 100 razy lepsze niż ten dom publiczny na kołach i ściek jaki mamy teraz.

  8. Służę pomocą
    „Wygłosił raz ksiądz kazanie,
    Jak bardzo złe jest skrobanie.
    Z ambony klątwy na lewackie kur wy miotał,
    a potem w zakrystii ministranta łomotał.
    Takie to było jeb anie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *