Antypolonizm w Izraelu – wyssany z mlekiem matki?

Zagranica dołącz do dyskusji (50) 25.02.2019
Antypolonizm w Izraelu – wyssany z mlekiem matki?

Rafał Chabasiński

W gorączce kampanii wyborczej, w Izraelu wciąż żywa jest dyskusja o słowach tamtejszego pełniącego obowiązki ministra spraw zagranicznych. Israel Katz przepraszać nie zamierza, ku konsternacji i oburzeniu części obserwatorów tamtejszej sceny politycznej. Siłą rzeczy, przyzwoitego człowieka taka generalizacja oburza. Niestety, antypolonizm w Izraelu jest silny.

Wyważona reakcja Mateusza Morawieckiego na wypowiedź Israela Katza wydaje się być słuszna

Koniec konferencji bliskowschodniej odbił się Polsce czkawką. Spór z Izraelem najwyraźniej udało się jakoś załagodzić. W ten sposób, że nasz rząd zareagował, przyczyniając się do odwołania szczytu Grupy Wyszehradzkiej mającego się odbyć właśnie w Izraelu. Reprezentanci pozostałych państw V4 pojawili się w Jerozolimie i spotkali z premierem Benjaminem Netanjahu. Tymczasem w Polsce politycy zaraz znaleźli sobie ważniejszy przedmiot sporu. Można śmiało założyć, że na poziomie międzypaństwowym sprawa rozeszła się po kościach.

Nie oznacza to bynajmniej, że słowa Israela Katza o antysemityzmie Polaków wyssanym z mlekiem matki zostały zapomniane. Zwłaszcza, że ten wcale nie zamierza przepraszać, nie widzi nic zdrożnego. To może się nie podobać, nie tylko w Polsce. Także w Izraelu spadła na niego zasłużona krytyka. Z jednej strony, krytykowano oczywiście samo pakowanie do jednego wora i szmalcowników, i całość polskiego społeczeństwa i współczesnych Polaków. Z drugiej, Izraelczykom nie podoba się podkopanie wysiłków dyplomatycznych premiera Netanjahu, do tego na ostatniej prostej przed wyborami.

Czy to antypolonizm w Izraelu stoi za wyrazami poparcia dla wypowiedzi tamtejszego ministra spraw zagranicznych?

Tymczasowy minister spraw zagranicznych Izraela znajduje jednak słowa poparcia. Na stronie izraelskiego dziennika Haaretz można się spotkać z opinią, jakoby wzywanie Israela Katza do przeprosin – przez polityków, dyplomatów i badaczy Holokaustu – było głupie. Co więcej, stwierdzono, że Polacy faktycznie wyssali antysemityzm z mlekiem matek, że byli i dalej pozostają w większości zadeklarowanymi antysemitami. Tysiąc lat wspólnej historii zostało określone wręcz jako „nieustający koszmar”, pełen pogromów i innych prześladowań. Czy jest to kolejny dowód na to, że istnieje dokładnie odwrotny problem – antypolonizm w Izraelu?

W pewnym sensie, tak. Warto zauważyć, że nasze społeczeństwa są pod wieloma względami bardzo do siebie podobne. Na przykład w obydwu krajach rządzą siły określane w nich jako „prawicowe”. Debata publiczna jest bardzo silnie skupiona na historii i tożsamości, co w przypadku Żydów jest dużo bardziej zrozumiałe. Do tego zdecydowana większość mieszkańców obydwu państw nie żyje polityką i narodowymi antagonizmami, kłótnie „na górze” mając głęboko w nosie.

Sposób myślenia Polaków i Żydów o drugiej wojnie światowej są sprzeczne, w przeciwieństwie do argumentacji obydwu stron

Niemniej, na poziomie właśnie debaty publicznej, warto zastanowić się nad tym, skąd się ten antypolonizm w Izraelu bierze. Podstawowym argumentem strony izraelskiej jest to, że bardzo wielu Polaków współpracowało z Niemcami w trakcie II Wojny Światowej. My zwykliśmy odpowiadać: Polska była jedynym krajem bez realnej, systemowej kolaboracji z hitlerowskim okupantem. Polskie państwo podziemne starało się pomagać Żydom, wykonywało niekiedy wyroki na szmalcownikach. Poza tym: Polska była jedynym krajem, w którym karano śmiercią za pomoc żydowskim sąsiadom (to akurat nieprawda – taki sam przepis funkcjonował w Serbii). Problem w tym, że obydwie narracje w żadnym wypadku nie są sprzeczne.

Polacy słusznie uważają się za jeden z kilku narodów, które ucierpiały w trakcie wojny na niewyobrażalną dla innych skalę. Oczywiście, wśród nich są Żydzi – ale również Romowie, czy Rosjanie. Łatwo przypuszczać, że po ostatecznym rozwiązaniu kwestii żydowskiej, w przypadku zwycięstwa Hitlera, bylibyśmy następni w kolejce. Zwłaszcza, że jeszcze w trakcie I Wojny Światowej niemiecka koncepcja „Mitteleuropy” przewidywała dla ludności polskiej, ale też zamieszkujących Polskę Żydów, czystki etniczne i zagonienie do niewolniczej pracy na rzecz zwycięskiego Cesarstwa Niemieckiego. W toku brutalnej, bestialskiej okupacji, ludzie byli gotowi robić najbardziej nikczemne rzeczy, byleby tylko przeżyć. Dlatego narracja o „wyjątkowym narodzie aniołów, którzy wydawaniem Żydów się nie skalał” (a jeśli już, to pojedyncze, zdegenerowane jednostki) jest po prostu mało wiarygodna.

II Rzeczpospolita, także za rządów Sanacji, wcale nie była najlepszym miejscem do życia dla Żydów

Nie tylko byli Polacy, którzy pomagali Niemcom wyłapywać żydowskich sąsiadów, lub starali się zyskać na żydowskiej krzywdzie, ale było ich też wcale niemało. Nie bez powodu w opowieściach ze strony ocalałych z zagłady często przewija się wątek różnego rodzaju krzywd ze strony polskich sąsiadów. Sprzyjał temu zresztą klimat lat trzydziestych. Rządy sanacji były nie tylko marnotrawnym i autorytarnym reżimem swoją dysfunkcyjnością dorównującą późnemu PRLowi. To wówczas, po śmierci Józefa Piłsudzkiego, pozbycie się Żydów z Polski zostało włączone do agendy naszego państwa. Z tego zresztą korzystały organizacje syjonistyczne, mające z Polakami w tym względzie wspólnotę interesu.

Tym bardziej na podziw zasługują osoby, które z narażeniem życia Żydom pomagały. Zarówno polscy Sprawiedliwi Wśród Narodów świata, jak i ci, którzy na tej liście z tych czy innych powodów się nie znaleźli.

Antysemityzm w Polsce nie skończył się z drugą wojną światową

Polacy zwykle starają się przemilczać kwestię kilku pogromów, jakie miały miejsce już po zakończeniu II Wojny Światowej. Niestety, takie zdarzenia miały miejsce. Najbardziej znanym jest pogrom kielecki z 1946 r. Nawet, jeśli faktycznie było to raptem kilka takich przypadków, to nie można lekceważyć efektu, jaki sam fakt musiał wywrzeć na Żydów, którzy ledwo co uszli z życiem po okropnościach wojny.

Żydzi zwykli z kolei bagatelizować kwestię nadreprezentacji osób pochodzenia żydowskiego w organach tworzącej się po wojnie Polski Ludowej. Na zachodzie przyjęło się ją uznawać za jedyne legalne państwo polskie, Polacy z kolei posuwają się czasem do stwierdzeń o „drugiej okupacji”. Nie ulega wątpliwości, że stalinizm został w Polsce zaprowadzony wbrew woli społeczeństwa. I to właśnie komuniści stali się sprawcami ostatniej prawdziwej tragedii w relacjach polsko-żydowskich. Mowa, oczywiście o roku 1968.

Na skutek rozgrywek wewnątrz Partii – których stawką była, jakże by inaczej, władza – zmuszono do emigracji do 20 tysięcy osób. Oczywiście, prawdziwym celem byli bardzo konkretni Żydzi, nielubiani towarzysze partyjni mózgów całej operacji. Przeprowadzono antyżydowską czystkę w wojsku, urzędach, zakładach pracy. Osoby o niewłaściwym pochodzeniu traciły pracę. Co więcej, władza ludowa przy okazji rozpętała nagonkę na Żydów, „syjonistów” jak ich nazywano, w skali całego kraju. Ocalałych z Holocaustu jest na świecie coraz mniej. A jednak wygnańców z 1968 r. i ich potomków zostało całkiem sporo, także w Izraelu.

Zmiana władzy w Izraelu nie przyniesie zmiany nastawienia do Polski

Jak to wygląda w Polsce dzisiaj? Są antysemici, oczywiście – ale Żydów zbyt wielu już niestety nie. Tak naprawdę bez faktycznej obecności „wroga”, polski antysemityzm stał się prymitywny, prostacki, właściwie nieskierowany przeciwko Żydom. „Żyd” dla takiego typowego polskiego antysemity stanowi obelgę, którą można stosować zamiennie z „lewakiem”, czy którymś z popularnych polskich wulgaryzmów.

Nie jest to z całą pewnością coś, co można porównywać do faktycznej przemocy wymierzonej w Żydów, jaka trafić się może na zachodzie Europy. Haaretz również ten fakt zauważył, zwracając uwagę na działania prezydenta Emmanuela Macrona we Francji. Trzeba tutaj jednak zauważyć, że lawinowy wzrost przejawów antysemityzmu na zachodzie wiąże się w dużej mierze z napływem migrantów z krajów arabskich. Nie to, żeby tego antysemityzmu wcześniej tam nie było… Bezpośrednią przyczyną takiego stanu rzeczy jest, jakże by inaczej, polityka państwa Izrael, w stosunku do Palestyny i sąsiadów.

Nie należy się dziwić, że antypolonizm w Izraelu występuje. Trudno byłoby go zresztą wiązać wyłącznie z zapleczem politycznym Benjamina Netanjahu. Jeśli ktoś myśli, że jeśli ten przegra kwietniowe wybory, to szykuje się zmiana w podejściu Izraelczyków do Polski, może się przeliczyć. Jeden z liderów konkurencyjnego ugrupowania, Jair Lapid, również zdążył zasłynąć z nieprzychylnych wypowiedzi względem naszego kraju.

W jaki sposób Polska powinna reagować na antypolonizm w Izraelu i jego skutki?

Jak w takim razie powinniśmy zachowywać się w stosunku do państwa żydowskiego? Paradoksalnie, ostatnie posunięcia premiera Mateusza Morawieckiego nie są wcale złe. Brak zbędnej eskalacji napięcia, przeczekanie do wyborów w Izraelu, zamiecenie pod dywan wręcz. Politycy stracą powód do eskalowania napięcia, to sprawa rozejdzie się po kościach, jak zwykle. Trzeba pamiętać, że Polska jakichś wielkich interesów na Bliskim Wschodzie nie ma. Nie licząc, oczywiście, prób udobruchania Stanów Zjednoczonych. Nie jesteśmy dla siebie z Izraelem bardzo ważnymi partnerami gospodarczymi. Być może najlepiej byłoby zrezygnować z teatralnych gestów? Te najczęściej robione są na użytek wewnętrzny.

50 odpowiedzi na “Antypolonizm w Izraelu – wyssany z mlekiem matki?”

    • Było tyle
      wojen w Polsce, ale ta jak będzie to niech Żyd wie, że żadne państwo Żydowskim
      pomiotom nie pomoże i ciekaw jestem gdzie się dziadu schowasz. Nie zawsze będziesz
      kameleonem, że będziesz nosił nazwiska danego kraju. Byłeś dziadem bez ziemi i
      tak zostanie jak wybuchnie trzecia wojna i czy jakiś Żyd przeżyje może w kanałach
      jak szczur będzie się chował, bo teraz też jest szczurem, bo nie śmie jawnie
      powiedzieć jestem Żydem i będę nosił Żydowskie nazwiska i jarmułkę na głowie jeden
      pomiot się odważył w Berlinie i jak na tym wyszedł, że o mało by go nie
      ukatrupili tylko ludzie mają litość jeszcze nad karaluchami. Pamiętaj, aby w
      tym kraju jak Polska, aby Żyd chodził jawnie to by musiał każdego Polaka
      wymordować nawet noworodka, bo tak inaczej zginie na tej ziemi. Za dobrzy
      byliśmy w drugiej wojnie światowej a powinni tych padalców wymordować, co do
      jednego i ani w Gertach nie zostawić ani jednego Żyda. To dzisiaj nie mieli
      byśmy problemu z tym Żydostwem, co nam Polakom są winni pieniądze, które
      pożyczyli w 1764 roku i nie oddali do dziś a są winni 18 bilionów dolarów i się
      wcale nie kwapią tylko nas Polaków oczerniają tak jak to potrafi robić
      Kaczyński niewygodnych ubrudzi, oczerni i najwięcej krzyczy tak jak każdy Żyd
      to robi.

  1. Jeśli na Bezprawniku jest opcja wyłączania dyskusji pod niektórymi artykułami, to właśnie teraz należałoby z niej skorzystać. Bo niestety, ale konstruktywnej dyskusji nad stosunkami polsko-izraelskimi tu nie będzie.

    • Z pewnością jest, ale można poczekać i zobaczyć, może będziemy zaskoczeni. ;)
      (albo dowiemy się jak duży jest zasięg)

    • Gwidon, w żadnym wypadku! Z tego co czytałem sam Ojciec Redaktor w jednym z artykułów podśmiewał się z praktyk Gazety o wyłączaniu komentarzy. I mi się też taka praktyka nie podoba. Niech zostaną :-) Są lepsze i gorsze artykuły, lepsze i gorsze komentarze, ale żadne z tych ostatnich nie przekraczają akceptowalnych granic, nawet jeśli pojawią się jacyś harcownicy, to luz. Fajnie poczytać do śniadania artykuł w którym Redaktor Kralka, wyrwany z domowych pieleszy, od swojej laski i bajeranckiego iPhona na czele kolumny pancernej w twarzowym hełmofonie pojechałby odbijać korytarz suwalski z rąk wyimaginowanego przeciwnika, albo jak rozgrzewa już oczami duszy silniki w naszych F-16 i wydaje rozkaz do wpłynięcia naszych lotniskowców na wody jeziora galilejskiego w celu pogrożenia potęgą militarną „wrogiemu” Izraelowi ;-)
      Zapewniam Cię, że dobra wola zwycięży na wszystkich płaszczyznach. Taka już jest jej natura, dobra wola jest z definicji dobra, a zła jest z definicji zła. Normalni Żydzi, Polacy itp, wstaną rano, poczytają polskiego czy izraelskiego bezprawnika i spokojnie pójdą do pracy, ludzie chcą się bogacić i pracować a nie toczyć głupie wojny, te ostatnie się nie sprawdziły zupełnie.

  2. Jeśli chodzi o moje zdanie ,to zgadzam się z Ziemkiewiczem. W „DoRzeczy” był ostatnio jego artykuł o stosunkach polsko-żydowskich, który postaram się tu streścić:

    Zarówno antypolonizm, antysemityzm, jak i wszelkie inne anty- mają podłoże w interesach i sytuacji społecznej określonej grupy ludzi. Dlatego antysemityzm w Polsce ,pomimo ewidentnego przekłamywania historii przez środowiska żydowskie, nie ma wzięcia ,a jego poziom ani drgnie, utrzymując się na rekordowych nizinach w skali europejskiej. Po prostu przeciętny Polak najczęściej w życiu Żyda nie widział na oczy, a jakieś tam kłótnie o historię nie są powodem, aby nagle zacząć kogoś nienawidzić. Antysemityzm nie ma u nas żadnego podłoża.

    W czasach II RP było inaczej. Emancypująca się warstwa chłopska, chcąca zdobyć edukację, wejść do biznesu i przemysłu oraz awansować na mieszczan, napotykała opór już istniejącej i usadowionej grupy obcych, którzy zdominowali polską klasę średnią i kupiectwo setki lat wcześniej. W takiej sytuacji hasła o rozprawie z Żydami były nośne, bo miały oparcie w codziennym życiu. Blokowanie rozwoju mniejszych polskich biznesów oraz wzajemna solidarność ,przy jednoczesnym wyobcowaniu od reszty społeczeństwa, budziły złość. Ale to nie był żaden „wrodzony” antysemityzm „wyssany z mlekiem matki” tylko niechęć wywołana realnym konfliktem interesów grup społecznych i zarazem etnicznych.

    Dzisiaj antypolonizm jest w Izraelu dominujący z tego samego powodu. Cały system wychowawczy tego kraju jest ustawiony na tryb „oblężonej twierdzy” i militaryzację społeczeństwa, bo taką strategię przetrwania, przy użyciu siły, Izrael przyjął. Świetnie ten proces ukazuje film „Zniesławienie”, dostępny za darmo w Internecie. Młodym Izraelitom wpaja się poczucie zagrożenia z każdej strony, aby stanowili zwartą i bezlitosną armię. Ale tym samym Izrael stał się zakładnikiem polityki „zagrożenia”. Każdy przejaw słabości i próba ugody z tymi krwiożerczymi ludźmi na zewnątrz są źle odbierane przez społeczeństwo. Antypolonizm jest bardzo wygodnym narzędziem, Polska jest całkiem duża i na tyle słaba, że nie może skutecznie się postawić. Francja czy Niemcy są zbyt silne, a kraje takie jak Węgry czy Litwa zbyt mało znaczące. A z nas jest idealny chłopiec do bicia. I to się nie skończy w najbliższym czasie, o czym świadczy społeczne poparcie dla antypolskich oszczerstw w Izraelu. Zresztą wystarczy użyć Google Translatora na komentarzach pod izraelskim wystąpieniem Netanjahu.

    Jest to natomiast kierunek dla Izraela samobójczy. Jeżeli dzisiaj żadne ugody nie zadowalają oczekiwań społecznych, politycy mają związane ręce. To jest równia pochyła, która prowadzi do antagonizacji kolejnych państw, nieuzasadnionego poczucia własnej wyższości i coraz większej agresji. Dla 6 milionów ludzi na zboczu 100 milionowego muzułmańskiego wulkanu ,prowokowanie do wybuchu nie może skończyć się dobrze.

  3. Pogodzenie się z faktami historycznymi nie usprawiedliwia rzucania fałszywych oskarżeń. A w tym temacie fałszywe oskarżenie polega na braku sprecyzowania, że NIEKTÓRZY Polacy popełniali zbrodnie. Brak tego sprecyzowania sugeruje, że wini są wszyscy a przynajmniej większość – co nie jest prawdą.
    Prawdziwych antysemitów w PL jest jakiś ułamek procenta. Pozostali reagują na zaczepki i fałszywe oskarżenia – a to nie antysemityzm, tyko obrona prawdy.
    A co do reakcji, top uważam, że trzeba zastosować metodę „zamęczania” – niech izraelscy ambasadorowie będą wzywani do MSZ, choćby codziennie! Niech się tłumaczą tak długo, aż zrozumieją, że muszą zacząć edukować własny naród.
    Pozdrawiam.

    • Taaa „niektórzy” wymordowali 200 tysięcy swoich sasiadów gdy w kampanii wrześniowej Niemców zginęło 17 tysięcy. Szkoda że naród tak ochoczo się nie bronił jak zaczął wbijać siekiery i widły w plecy swoich własnych współobywateli innego wyznania i to jeszcze przed tym gdy Hitler doszedł do władzy (za 2 RP też były pogromy). Oczywiście przy wsparciu kościoła nie bez powodu faszysta Kolbe został świętym.

      • Po pierwsze ,skąd nagle 200 tysięcy? Skąd te dane? Który historyk to policzył?
        Po drugie, jak możesz nazywać pacyfistę, człowieka ,który poświęcił swoje życie dla kogoś innego – faszystą?

      • Generalnie, odpuszczam sobie juz dyskusje z Tobą, ale jedyny plus tego shitstormu to to, że ta liczba, która prof Grabowski puszczał po całym Izraelu to Matrix, którą ambasador Magierowski wreszcie rozbił; nie licz na linki, nie bedę sie fatygował

  4. Posłuchałem sobie przez ten shitstorm publicznego dyskursu mediów izraelsko-amerykańskich przez net. Katz to nie wybryk to efekt systemu – swoistej mieszanki agresji i ignorancji – którymi zarażani są młodzi Żydzi. On nawet nie mówią o okupacji sowieckiej, a jak poszli do Muzeum Powstania Warszawskiego ich dziennikarze kiedyś no to reakcje, jakby zobaczyli nowe lądy. Można porzucić nadzieję ze tu się coś zmieni (bo musieliby przestać czynić Holokaust osią swej tożsamości) Na szczęście Katz walnął takiego baboła – że już raczej Polacy nie będą kupować tekstów o ciągłym przepraszaniu. Bez zmian strukturalnych nie ma tu co marzyć o nowym początku…Bardziej palącym problemem są Stany. Pompeo dopełnił naszej „murzyńskości” wobec nich, na Zachodzie zaś Niemcy pod płaszczykiem Unii, no i Rosja z wrakiem Tupolewa. Jednym słowem – wesoło…

  5. powiedziałbym „jebać Żydów” ale to byłoby zbyt nieprecyzyjne i uogólniające…
    także jebać Izraelczyków!

  6. Hasła antysemickie i race na Marszu Polaków we Wrocławiu. Użyto armatek
    wodnych i dalej
    niech policja broni tych Żydów. A w Izraelu są manifestacje Antypolonizm w Izraelu kwitnie i
    jakoś policja Izraelska do nich nie strzela tak jak to robią w Polsce. Ale
    niech Policja Polska pamięta jak wejdzie Żyd do Polski tak wyjdziecie na tym
    jak ten policjant, który w centrum warszawy został potraktowany przez
    Żydowskiego nożownika i tak was Żydzi będą traktować was bez różnicy wojskowy
    czy policjant, ale polak to wróg Żydów. To, że prezydentem jest Polak to nie znaczy,
    że nie jest Żydowski Duda jak paszporty rozdawał Żydom w Izraelu tym, co nie
    znali języka Polskiego i nawet nie wiedzieli gdzie ten kraj leży, bo pan Duda
    jest bardziej Żydowski niż Polak, bo odpowiednio teściu Żyd pouczył jak ma się zachowywać
    w Polsce. Tylko nie mogę zrozumieć tych policjantów, co bronią i nie pozwalają
    w Polsce antyseminizm likwidują a Izraelu antypolonizm Żydzi rozpowszechniają i
    cały ten Żyd pełniącego obowiązki
    ministra spraw zagranicznych Israel Katz i Binjamin
    Netanjahu Niestety, antypolonizm w
    Izraelu jest bardzo silny. Nam tylko Polakom nie można nic
    mówić to Nie wiem czy Polska jest dla Polaków czy dla Żydów a może robicie miejsce,
    aby Żydzi mieli gdzie mieszkać, bo Izrael wcześniej czy później przestanie
    istnieć. I jak jesteś Polakiem a służysz w Policji to się dobrze zastanów, za
    kim jesteś żebyś w przyszłości wasze dzieci i wnuki was nie przeklinali i nie
    tłumacz się, że masz na utrzymaniu rodzinę, bo jak Żyd wejdzie to nie będzie
    ciebie ani twojej rodziny. A rząd Polski niech mówi za siebie, że Żydzi są
    bezpieczni w Polsce jak tak to niech Żydzi zaczną chodzić w tych durnych
    czapkach to zobaczymy ile metrów przejdzie w Polsce a może tak jak w Berlinie było
    tylko w Polsce nikt Żyda nie uratuje jak tego gnoja Żydowskiego, co został
    pobity i żadnej pomocy nie miał. Bo ja Polak jak będę pewny, że to Żyd na ulicy
    to więzienie dla mnie nic nie znaczy a czym więcej Żydów zlikwiduje to będę ja
    na plusie i myślę, że nie jestem jednym Polakiem, co Żydów nienawidzi. I powiem
    jedno jak nasz rząd będzie tolerował to Żydostwo to przez nich będzie wojna, bo
    ziemie Polski są dla Polaków a nie dla Żydów, aby się panoszyli po naszym kraju
    a przy tym i w rządzie parę głów poleci jak będą za Żydami, bo ja Polak nie będę
    miał żadnej litości to pamiętajcie, że tak samo będziecie traktowani jak Żydzi.
    Bo zwierzęta z tego gatunku nie zagryzają się. A w Polsce swój honor sprzedali
    Żydom i ciekaw jestem jakom wartość przedstawia twa osoba jak jesteś wszystkiego
    pozbawiony i tylko papier widzisz, co są pieniędzmi to, kim ty jesteś sam się zastanów.
    Czy warto żyć ze strachem w oczach, bo znajdzie się ktoś, kto cię zlikwiduje za
    zdradę? A ty Polaku pamiętaj, że jesteś Polakiem a nie Żydem.

  7. Duda rozdaje
    paszporty w Izraelu Żydom, aby Żyd Kaczyński i dobry mąż żydówki Duda chce
    zapewnić miejsce w Polsce zamieszkania jak Izrael zostanie zniszczony, bo państwa,
    które oblegają Izrael to atakują i za którymś razie uda im się, że zniszczą
    Izrael i wróci powrotem do Palestyny, co Izrael im ukradł ziemie, bo oni nigdy
    nie mieli własnej ziemi jednym słowem to bezpańskie psy, które nie mają własnego
    miejsca. I taki Żyd śmie powiedzieć, że jest Polakiem, Francuzem czy Niemcem a
    tak samo mogliby mówić Cyganie, bo mieszkają w każdym państwie to, co powie
    jestem Polakiem, Francuzem czy Niemcem, bo tam mieszkam od lat tylko Cygan. To
    samo twierdzą Żydzi a tak naprawdę to tylko pochodzenia danego kraju, bo są bez
    państwa nie tak jak Cygan jego państwem jest Rumunie a co ty Żydzie masz, jakie
    jest twoje państwo te, co ukradliście Palestyńczykom, ale i tak wam odbiorą te ziemie,
    bo one do was nie należały. I dlatego Duda wam rozdawał paszporty żeby wam
    zapewnić miejsce na tej ziemi, bo zamiast mówić, że to Polska to mówi Polin. Bo
    to prezydent nie jest Polaków tylko Żydów z Izraela. Ale na tym się Żydzi i
    Duda się przewiozą i ci, co popierają Kaczyńskiego, Dudę i tych skorumpowanych
    mend. I dlatego prezydentem powinna być Małgorzata Kidawa Błońska a nie
    chwiejny człowiek bez kręgosłupa, który wszystko podpisuje, co mu Żyd Kaczyński
    podstawi.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *