- Home -
- Społeczeństwo -
- Oplują, porysują samochód, przeklinają na niego w Internecie. Tak traktowani są zawodowi nauczyciele
Oplują, porysują samochód, przeklinają na niego w Internecie. Tak traktowani są zawodowi nauczyciele
Atak na nauczyciela to rzecz karalna. Nie zmienia to faktu, iż dzieje się to bardzo często, każdy z pedagogów może wam opowiedzieć chociaż jedną sytuację, w której uczeń zdecydowanie naruszył jego godność osobistą.

Niegdyś nauczyciela się bano. Jak pisałam w poprzednim artykule o strajku nauczycieli 2019, nie była to zdrowa sytuacja. Pedagog ma budzić szacunek oraz respekt, ale nie powinien sprawiać, że dziecko źle się przy nim czuje. Powinno mu ufać, powinno go szanować, powinno się od niego uczyć. W Japonii nie do pomyślenia jest, by nauczyciel został obrażony czy żeby odmówiło się wykonywania jego polecenia. Sensei to sensei, dlatego Japonia ma tak rewelacyjnie wykształconych uczniów. Nauczyciel tam jest też doskonale opłacany i cieszy się powszechnym szacunkiem, mało kto wpada na pomysł, żeby go obrazić, bo społeczeństwo jest tam bardzo zhierarchizowane, a nauczyciel jest u szczytu hierarchii.
W Polsce jest nieco inaczej. Popatrzmy na cztery przykładowe newsy z różnych źródeł:
Uczeń uderzył nauczycielkę w rękę i głowę telefonem, bo poprosiła go, żeby ustąpił miejsca.
Siedmiolatek pobił nauczyciela, musiało przyjechać pogotowie.
Trzynastolatek pobił nauczyciela i terroryzował okolicę.
Osiemnastolatek pobił deską nauczyciela.
Takich sytuacji jest więcej, mniejszych i większych. Czasami to zwykłe "spierdalaj" rzucone przez ośmiolatka, "ty kurwo" rzucone przez innego ucznia. Sama usłyszałam w szkole od ośmiolatka, że jestem "głupia", po tym jak zwróciłam mu uwagę, że biegał tak intensywnie, iż przewrócił koleżankę, która się rozpłakała. Ale bywają gorsze sytuacje. Czasami jest to porysowany samochód, jak w tym przypadku - gimnazjaliści zniszczyli auto swojego nauczyciela, bo nie dostali szóstki.
Atak na nauczyciela
Częstym argumentem rodziców jest "jak pan nie umie zapanować nad moim dzieckiem, to nie powinien pan tu pracować". Nic bardziej błędnego. Szkoła nie jest od tego, by naprawiać błędy wychowawcze rodziców, wspiera wychowanie, ale pełni tylko funkcję pomocniczą. Jeśli dziecko słyszy w domu, że nauczyciel jest głupi, bo nie dał piątki, że ta pani jest okropna, bo wstawiła jedynkę za sprawdzian, to potem wynosi taki sam wzorzec do szkoły. Rodzice nie uważają na to, co mówią przy swoich dzieciach, a często sami zachęcają je do nieposłuszeństwa. W swojej karierze zawodowej spotkałam się z sytuacją, w której powiedziałam uczennicy (która pobiła innego ucznia tak, że trafił na obdukcję), że będę musiała zgłosić to do wychowawcy i że takie działania mogą w przyszłości nieść poważne konsekwencje. Następnego dnia przyszła jej mama ze skargą, że straszę dziecko.
Cofnijmy się kilkanaście lat wstecz. Wyobrażacie sobie, że przychodzicie do domu i mówicie, że opluliście panią od polskiego? Wyobrażacie sobie reakcję waszych rodziców na coś takiego?
Pewnie, jest mnóstwo wspaniałych uczniów, którzy w życiu by nie pomyśleli o tym, żeby obrazić nauczyciela, bo w domu uczy się ich, że szacunek to podstawa. Ale jeśli uczymy dziecko, że nauczyciel ma sam zapracować na ich szacunek, to gorzko się pomylimy, bo dziecko nie wie jeszcze, na czym ów szacunek ma się opierać. Może na tym, że pani wstawi piątkę? Pozwoli pograć na telefonie? A jak nie, to porysujmy jej samochód.
Są konsekwencje!
Artykuł 63 Karty Nauczyciela mówi:
1.Nauczyciel, podczas lub w związku z pełnieniem obowiązków służbowych, korzysta z ochrony przewidzianej dla funkcjonariuszy publicznych na zasadach określonych w ustawie z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny (Dz. U. z 2017 r. poz. 2204 oraz z 2018 r. poz. 20, 305 i 663).2.Organ prowadzący szkołę i dyrektor szkoły są obowiązani z urzędu występować w obronie nauczyciela, gdy ustalone dla nauczyciela uprawnienia zostaną naruszone.
§ 1. Kto narusza nietykalność cielesną funkcjonariusza publicznego lub osoby do pomocy mu przybranej podczas lub w związku z pełnieniem obowiązków służbowych,
podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 3.
zobacz więcej:
15.03.2026 18:27, Mariusz Lewandowski
15.03.2026 17:17, Mariusz Lewandowski

Emeryt ledwo wiąże koniec z końcem, ale jego mieszkanie jest warte 2 mln zł. Czy naprawdę jest biedny?
15.03.2026 16:20, Aleksandra Smusz
15.03.2026 15:15, Aleksandra Smusz
15.03.2026 14:17, Aleksandra Smusz
15.03.2026 13:19, Filip Dąbrowski
15.03.2026 12:03, Miłosz Magrzyk
15.03.2026 11:13, Rafał Chabasiński
15.03.2026 10:33, Piotr Janus
15.03.2026 9:54, Mariusz Lewandowski
15.03.2026 9:17, Jerzy Wilczek
15.03.2026 8:38, Filip Dąbrowski

Nowa ustawa daje prywatnej spółce banków monopol na dane Polaków. Ale nie sądzę, że kredyty będą droższe
15.03.2026 7:27, Filip Dąbrowski
15.03.2026 6:45, Mariusz Lewandowski
14.03.2026 23:11, Miłosz Magrzyk
14.03.2026 15:22, Joanna Świba

Gmina płaci za prywatne przedszkole, choć w publicznym są wolne miejsca. A prywatne na jednym dziecku mają sporą przebitkę
14.03.2026 13:12, Joanna Świba
14.03.2026 12:12, Aleksandra Smusz

VeloBank kusi przedsiębiorców premią do 3000 zł za konto firmowe. Warunki są przystępne, ale jest haczyk
14.03.2026 11:18, Filip Dąbrowski
14.03.2026 10:22, Miłosz Magrzyk
14.03.2026 9:56, Mateusz Krakowski

Pracodawca kazał ci udowodnić, że karmisz piersią. Nie miał do tego prawa. Grozi mu nawet 30 tys. zł kary
14.03.2026 8:40, Joanna Świba
14.03.2026 7:42, Piotr Janus
13.03.2026 19:43, Marcin Szermański
13.03.2026 15:33, Filip Dąbrowski
13.03.2026 14:15, Aleksandra Smusz
13.03.2026 13:25, Marcin Szermański
13.03.2026 12:41, Piotr Janus
























