Bany na Facebooku poza wszelką kontrolą. Czy korporacja stoi już ponad prawem?

Gorące tematy Prywatność i bezpieczeństwo Technologie dołącz do dyskusji (75) 03.03.2019
Bany na Facebooku poza wszelką kontrolą. Czy korporacja stoi już ponad prawem?

Mariusz Braszkiewicz

Bany na Facebooku w dzisiejszych czasach poważnie utrudniają życie towarzyskie, uczuciowe, studenckie, a niekiedy i zawodowe. Czy potężna korporacja, jaką jest Facebook, może sama decydować, komu wyłączyć możliwość zamieszczania postów, komentarzy i wysyłania wiadomości?

Każdy, kto ma konto na Facebooku, jest jego klientem. Co prawda założenie konta jest i, jak nam obiecują, będzie darmowe, ale właściciel zarabia na nas w inny sposób. Portal ten jest wielkim słupem reklamowym, więc reklamodawcy (to jest strony, którym Facebook systematycznie tnie zasięgi) zapłacą za to, by dotarły do nas ich reklamy. Nie przesądzam, czy warto reklamować się na Facebooku. Jedynie stwierdzam fakt, że im większy ruch napędzimy na portalu, tym reklamy są cenniejsze i droższe. W ten sposób Mark Zuckerberg i spółka zarabiają na nas.

I to właśnie wobec nas, szarych użytkowników, moderatorzy wykazują się nadgorliwością. Przykładowo moją redakcyjną koleżankę zbanowali za to, że urodziła się nie w tym roku, co trzeba.

Odwołanie od bana

Facebook przyznaje, że jego system nie działa idealnie i obiecuje jego udoskonalenie. A wiceminister Adam Andruszkiewicz postanowił spłacić dług wobec swojego środowiska politycznego i wpisać się w narrację, że Facebook prześladuje prawicę. To błąd poznawczy znany jako efekt wrogich mediów. Bowiem wielokrotnie bany na Facebooku dostawali też, i stwierdzam to na podstawie doświadczeń własnych i moich znajomych, ludzie o lewicowych poglądach za wdawanie się w gorącą, momentami brutalną, dyskusję z prawicowymi adwersarzami, czy za krytyczne cytowanie ich. Pamiętam też, jak usunięto antykatolicki fanpage Jan Paweł II zajebał mi szlugi. Zresztą głośna na cały świat afera Cambridge Analytica polegała na tym, że to sztab Donalda Trumpa uzyskał od Facebooka dane użytkowników, co też każe wątpić w to, że Facebook ma lewicową linię ideologiczną. Jest to po prostu korporacja działająca po swojemu i dla własnego zysku. Barwy polityczne nie mają dla niej znaczenia.

W każdym razie Andruszkiewicz będzie załatwiał obywatelom zdjęcie bana na Facebooku. Dzięki niemu Polacy mogą za pośrednictwem ePUAP wnieść odwołanie od bana. Tylko, że odwołanie nadal rozpatrzy sam Facebook bez udziału państwa. Państwo jedynie dostarczy swą platformę jako przekaźnik odwołań. Nie radzę z tego korzystać. Nic to nie da, a użytkownik tylko oficjalnie w ten sposób przyzna przed państwem polskim, że to konto należy do niego. Zwłaszcza niepokornym wszelkiej maści nie radzę. Jak ktoś jest zaangażowany w opozycji, zrobi prezent rządowi. A jak ktoś jest po stronie rządu? Za ileś lat opozycja dojdzie do władzy i zrobi z tych danych użytek. A jakie dane o nas, obecnie będące w posiadaniu państwa, zyska na tym Facebook, strach myśleć.

Bany na Facebooku poza kontrolą

Gdybym napisał na Facebooku do mojego znajomego i naubliżał mu, Facebook czasowo pozbawiłby mnie możliwości korzystania ze swych usług. Ale gdybym zadzwonił do tegoż znajomego i powiedział mu kropka w kropkę to samo, operator telefoniczny nie wyłączyłby mi telefonu. A gdyby operator telefoniczny z jakiegokolwiek nie mającego pokrycia w przepisach prawa czy umowie (a umowa też musi być zgodna z przepisami) powodu pozbawił mnie ucha na świat, mógłbym szukać sprawiedliwości przed sądem. Operatorzy telefoniczni podlegają też Urzędowi Komunikacji Elektronicznej czy Urzędowi Ochrony Konkurencji i Konsumenta. UKE pomoże, UOKiK pomoże… Mówię serio, czytelnicy pamiętają zapewne drakońskie kary, jakie płaciła potężna Telekomunikacja Polska za nadużywanie pozycji dominującej.

A co, jeśli uważamy, że Facebook złamał swój własny regulamin? Ano też możemy szukać sprawiedliwości w sądzie. W sądzie właściwym dla Palo Alto w Kalifornii. Czyni to prawną ochronę użytkowników Facebooka iluzoryczną. Jedna przerwana rozmowa telefoniczna już uprawnia nas do żądania od operatora zwrotu pieniędzy. 30-dniowe bany na Facebooku za niewinność nie uprawniają nas do niczego. Facebook stoi ponad polskim czy unijnym prawem. Nie mam złudzeń, jakoby się to miało zmienić w przewidywalnym horyzoncie czasowym. I nie mam złudzeń, jakoby ktoś w ramach popularnego hasła Zausz firmę miał z sukcesem założyć własny portal, który zastąpi ludziom Facebooka. Bariery wejścia są za duże. Tak działa kapitalizm korporacyjny.

75 odpowiedzi na “Bany na Facebooku poza wszelką kontrolą. Czy korporacja stoi już ponad prawem?”

  1. Jak komuś nie odpowiada, w jaki jaki sposób Facebook świadczy swoje usługi, to niech z nich nie korzysta. Można się swobodnie obejść bez tego.

    To powszechne uzależnienie od Facebooka stało się wyjątkowo irytującą chorobą społeczną. Doszło do tego, że traktuje się posiadanie konta na Facebooku i swobodne korzystanie z niego jakby to było jakieś przyrodzone prawo człowieka. Politycy chcą interweniować w sprawie bana na portalu internetowym. Powaliło ludzi kompletnie.

    Niech zbanuje wszystko i wszystkich, jeżeli o mnie chodzi. Może wreszcie to wariactwo by się skończyło,.

      • Właściwie gdyby nie 2 grupy (w jednej jestem adminem), to nie musiałbym korzystać w ogóle.

        • Nigdy nie miałem, nie mam i nie będę miał żadnych pejs-zbuków, twitterów i podobnego barachła. Pozdrawiam.

          • Akurat dla mnie ze względu na kontakt ze środowiskiem zawodowym jest to konieczność. Kiedyś były fora, ale wymarły i dzisiaj fejs to praktycznie jedyna alternatywa.

          • Ktoś kto nie prowadzi biznesu opartego na kontakcie z ludźmi (na dużą skalę) nie zruzumie, że portale społecznościowe są narzędziami niezbędnymi w marketingu.

    • Ty postrzegasz fb jako zwykły portal, ale jest to prawdą tylko po części.
      Biorąc pod uwagę ilość kont na nim, oraz ilość osób korzystających z niego, stał się on narzędziem. Tak naprawdę przez promocję jednych treści, a blokadę drugich może wpływać na całe społeczeństwo, tak jak telewizja robiła to przez dziesięciolecia i robi do dziś.
      I fakt faktem, interwencja w sprawie banów przez państwo nie jest idealnym rozwiązaniem, ale trzeba być świadomym do czego może doprowadzić brak kontroli nad takim medium.
      A co do posiadania konta. Zakładam, że na studiach nigdy nie byłeś? :D Tam nawet najbardziej zatwardziali przeciwnicy w końcu się poddawali i zakładali konto, bo dosłownie życie im przelatywało obok nosa. Nic nie wiedzieli bez tego konta co się dzieje, nie byli informowani o zmianach w zajęciach, czy nie mieli najnowszych materiałów. I właśnie na tym to polega. FB jest portalem gwarantującym integralność między grupami, niemożliwą do osiągnięcia innymi metodami u nas w Polsce. No chyba, że wskażesz mi sposób, w który mogę wysłać interesującą mnie wiadomość do wielu znajomych na raz(zakładając, że nie znam połowy ich numerów telefonów), czy chociażby wskażesz jeden zbiór forów tematycznych, na początek może forum związane z komputerami(aspekty doradzania przy wyborze części i ewentualną pomoc przy naprawianiu), grupę do robienia spotkań z osobami na bieganie, jakąś bezstronną stronę z newsami politycznymi i powiedzmy stronę, która szuka mi promocji na różne produkty i je zamieszcza jako posty. Oczywiście poproszę to wszystko w jednym miejscu, bo nie mam zamiaru tworzyć dziesiątek oddzielnych kont na różnych forach, jak to było przed czasami fb.
      A teraz spójrz w lustro i pogódź się z myślą że tak naprawdę to, że ty czegoś nie potrzebujesz, to nie oznacza, że i inni tego nie potrzebują. Bo to co wyżej opisałem może i podchodzi pod uzależnienie od tego medium, ale jest jak najbardziej przydatne w życiu.

      • >A co do posiadania konta. Zakładam, że na studiach nigdy nie byłeś? :D Tam nawet najbardziej zatwardziali przeciwnicy w końcu się poddawali i zakładali konto,<

        Ależ byłem, byłem. I powiem więcej, w czasach, gdy FB już istniał. I jakoś sobie dałem radę bez.

        A fakt, że FB może być użyteczny do komunikacji, nie sprawia, że komunikowanie się przez niego staje się prawem jednostki, które państwo ma, w ramach swojego władztwa, jej zapewnić. Telefony też ułatwiają komunikację, ale to nie znaczy, że każdy może bezwarunkowo z nich korzystać i że państwo powinno interweniować, gdy komuś się to uniemożliwia, gdy narusza warunki umowy z operatorem (np. nie płaci rachunków).

        Facebook ponadto służy nie tylko do komunikacji, ale też do publikowania treści, które stają się mniej lub bardziej publicznie dostępne – w związku z czym ma prawo do moderacji tych treści, podobnie jak nie jest obowiązkiem żadnej gazety publikowanie każdego artykułu, jaki ktoś do niej przyśle.

        • A ja żałuję, że w czasach moich studiów nie było fejsa, właściwie nie było nawet netu (nieliczni mieli dostęp na uczelni, większość jednak kończyła edukację bez adresu e-mail). Jak sobie przypomnę, ile razy się denerwowałem czy dobrze usłyszałem gdzie i o której się umawiamy…

        • No cóż. Dawniej nie było samochodów i też sobie ludzie bez nich radzili. Tylko czasy się zmieniają, a niektórzy nadal podają przykłady, że kiedyś było inaczej. :D
          I kolejny przykład mówisz o telefonach komórkowych. Tylko już widzę, jak ludzie by to w pełni tolerowali, gdyby operator blokował numer telefonu, bo ktoś by pisał do znajomych smsy z treściami, z którymi operator się nie zgadza. Myślę, że taka sytuacja spotkała by się z ogromną krytyką.
          Nie wiem czy rozumiesz w czym jest problem. Bana można podobno dostać nawet za prywatne wiadomości, a nawet w sytuacjach gdy treścią tej wiadomości jest śmieszny obrazek(standardowy mem), który po prostu nie przypadł do gustu algorytmom. Niekoniecznie trzeba cokolwiek publikować, a nawet niekoniecznie trzeba zrobić coś niestosownego. Dochodzi do takich absurdów, że banowali fanpage dla rowerzystów, za używanie słów „pedał”, w kontekście całkowicie niezwiązanym z ludźmi.
          I zgadzam się z jednym. Jakby traktować fb jako usługę, to akceptuje się regulamin przy zakładaniu konta. I tam firma może sobie napisać co chce i użytkownik musi się dostosować. Ale skoro działa na polskim rynku to powinny zostać zapewnione środki prawne(chociażby odwołanie, o którym jest mowa w artykule), które tę firmę zmusiłyby do reakcji, w przypadku blokady konta, kiedy nie złamało się regulaminu, a było to jedynie „widzimisię” jakiegoś pracownika, bądź algorytmu(choć podobno wszystkie zgłoszenia ostatecznie są potwierdzane przez człowieka).

    • No ale z drugiej strony można by tak ze wszystkim:
      Denerwuje Cie korek w miescie? Nie używaj auta.
      Nie podoba się nasz rząd? Wynieś się z kraju.
      Nie odpowiada Ci praca? Odejdź z niej.

      FB jaki jest taki jest i niestety nie każdy od tak może sobie „wyjsc z fejsbuka”.
      Dla jednych to część pracy, dla innych forma rozrywki a jeszcze innych kontakt z najblizszymi. Okej, możesz poprosić bliskich o inna forme kontaktu, ale przekonasz wszystkich w rodzinie do pisania do siebie listów np?

      Tu chodzi o brak możliwości swobodnego korzystania z narzędzia jakie daje nam internet.

    • Nie piernicz człowieku. Gdy zaczynałam „cudowną przygodę” z FB w 2011 roku, polityka była troche inna. To co się obecnie dzieje to KPINA. FB nakłąda na mój fanpage (7500lików) bana co tydzień (bez powodu) i taka sytuacja utrzymuje się już ponad 3 tygodnie! Lajki od ponad roku nie rosną, a NAGLE https://uploads.disquscdn.com/images/a8224b08f0d29c2aa75bb89f9898ca530ca86c9898e323e58f6d0d30fb22271a.jpg spadają, zasięg postów to równiez kpina, większość ląduje w czarnej dziurze. A największym absurdem jest tzw możliwość odwołania się (!) . Zero jakiejkolwiek odpowiedzi, reakcji – po prostu ktoś cię zgłasza, bo wg jego oceny post jest niezgodny z regulaminem, a FB cię udupia na miesiąc! A w załączniku post, który zapoczątkował tą fejsbukową lipę!

      • No, to tak jak napisałem, wystarczy przestać korzystać z Facebooka. Skoro jesteś niezadowolony z usługi, to po co? Jakaś forma masochizmu?

        • Całe szczęście ze podobnymi zasadami nie kieruje sie operator komorek. Ciekawe czy p takim banie za nic a miesiac, tez bys powiedzial(a), ze po prostu mozna nie korzystac z komorki. Albo jakby sklep `cie nie wpuscil do srodka, to tez bys powiedzial, ze sobie mozesz zmienic sklep. W ten sposob jak robi to FB mozna przeciez dowolnie sobie szykoanowac ludzi uniemozliwiajac im np kontakty, wg upodoban FB i bez tlumaczenia sie. Dostajesz kare i nawet nie wiesz za co :)) Przeciez to urąga elementarnym zasadom. Sąd Cie skazał a Ty nie wiesz za co i nie możesz się odwołac. Pełna demokracja !!!!!!!!

    • Całe szczęście ze inne instytucje nie stosują zasad FB. Np policjant `cię zatrzymuje, zabiera `ci prawo na miesiąc, `Ty nie wiesz dlaczego, a ktoś jeszcze Ci inteligentnie dopowie: No przecież nie musisz korzystac z auta. Operator pdsłucha Twoją rozmowę telefoniczną, wg własnych kryteriów, ot tak sobie – zabanuje C ie na miesiąc, a ktoś znów Co powie: No przecież nie musisz korzystać z komórki. A jak jeszcze do kompletu nie wiesz za co Ci zabrano prawo, zablokowano rozmowy komórkowe – no to mamy pełen obraz . Przecież ponieważ auto, komórka, FB to nie jest przyrodzone prawo człowieka więc ktoś ot tak sobie moze Ci je zabrać )))) Nic nie jest przyrodzonym prawem człowieka poza śmiercią skoro się urodził…. tak można by skonkludować, więc możni tego świata mogą sobie robić z maluczkimi co chcą i jak chcą.

      • Facebook nie jest instytucją publiczną i nie można do niego stosować tych samych standardów. Dlatego też te porównania są po prostu idiotyczne.

  2. Ubliżanie przez fejsa vs przez telefon: nie ma się co oszukiwać, przez fejsa to łatwiejsze. Przede wszystkim strona ubliżana nie jest w stanie zareagować od razu ani przerwać połączenia.

  3. „Czy potężna korporacja, jaką jest Facebook, może sama decydować, komu wyłączyć możliwość zamieszczania postów, komentarzy i wysyłania wiadomości?”

    Tak, dokładnie na tym to polega. Tak trudno to pojąć?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *