TVN-owski Big Brother to próba przeniesienia patostreamów do telewizji. Tym razem nazizm i homofobia

Gorące tematy Społeczeństwo dołącz do dyskusji (85) 04.05.2019
TVN-owski Big Brother to próba przeniesienia patostreamów do telewizji. Tym razem nazizm i homofobia

Aleksandra Seń

Kolejny raz uczestnicy programu zaserwowali widzom sporą porcję skandalicznego zachowania. Tym razem rozchodzi się o rasizm i homofobię w czystej postaci. 

Nie tak dawno pisaliśmy o karnym usunięciu uczestnika za groźby karalne w transmisji na żywo. Najwyraźniej jednak w domu Wielkiego Brata udało się zebrać mieszankę wybuchową, bo doszło do kolejnego skandalu – przede wszystkim za sprawą obecności biseksualnego Łukasza i kilku homofobów. W programie Big Brother pojawiły się też nazistowskie gesty. Rosną kontrowersje, głos zajmują twórcy reality show i Najwyższy Czas (w typowym dla siebie tonie), a ja odnoszę wrażenie, że mamy do czynienia ze zwyczajnym patostreamem. Tych z kolei jest na tyle dużo, że następny zdaje się niepotrzebny.

Homofobia i nazistowskie gesty w programie Big Brother

Były już groźby Macieja Borowicza w kierunku Łukasza, otwarcie deklarującego się jako biseksualista, teraz do homofobii dochodzą nazistowskie hasła i gesty. W weekendowym odcinku reality show z programem pożegnał się właśnie Łukasz, na co część pozostałych uczestników zareagowała radością. Jakub zalecił nawet „spalenie tego pedalskiego łóżka”. Ach, padł jeszcze świetny żart (bo tak to tłumaczył Igor): „Co jest bardziej cieplejsze – świeży rosół czy Łukasz?”.

Co jeszcze ominęło tych z nas, którzy Big Brothera nie oglądają? Igor krzyczał „white power” pokazując swój tatuaż z godłem Polki, z kolei Oleh wykonał gest „sieg heil”. Radek dodał oliwy do ognia mówiąc „je**ć pedałów”. Jeden z uczestników zresztą w trakcie strzyżenia został wystylizowany na Adolfa Hitlera.

Konsekwencje

Obrzydliwe? Na tym sprawa nie mogłaby się skończyć. Widzowie w Internecie apelowali do twórców reality show, by zostały poczynione odpowiednie kroki. Sami uczestnicy też chyba nie byli zachwyceni tym, że w programie Big Brother pojawiają się nazistowskie gesty. Jak powiedział Radek, „To sieg heil to jest brzydkie. Tego nie popieram, nie toleruję i to jest kur*stwo”. Po weekendzie Wielki Brat wykluczył z diety uczestników produkty mięsne w ramach kary za rzucanie mięsem. Uczestnicy zarzekali się, że sytuacja została niepotrzebnie rozdmuchana. Ostatecznie karnie usunięty został Jakub.

Jedna z uczestniczek, Justyna, dość ostro skrytykowała zarówno uczestników, jak i samą stację. „W co się wpakowałam? Jestem w TVP czy TVN-ie? Bo już nie rozumiem. W życiu bym się nie spodziewała tego po tej stacji. To jest wbrew prawu.”. Z kolei sami twórcy oświadczyli przed Wirtualnymi Mediami, że na bieżąco reagują na naruszenia zasad i kontrolują sytuację.

Co na to Najwyższy Czas?

Rzecz w tym, że homofobiczne zachowanie uczestników programu Big Brother i nazistowskie gesty dla pewnej opcji politycznej są elementem walki z polityczną poprawnością. A przynajmniej tak się wydaje, wnioskując po artykule opublikowanym na portalu Najwyższy Czas. Jak głosi nagłówek, „Kolosalny skandal w „Big Brother”. Z programu TVN wyrzucili uczestnika za niepoprawne politycznie poglądy”.

W weekend program opuścił Łukasz, który w programie chwalił się swoimi dziwacznymi upodobaniami seksualnymi, a to nie spodobało się innym uczestnikom programu. Po jego wyjściu z domu Wielkiego Brata powiedzieli wprost co myślą o „homosiach” (cytat z JKM – red.).

Rzecz w tym, że swoje przemyślenia na temat cudzych „dziwacznych upodobań seksualnych” niekiedy warto zostawić dla siebie.

Oleh i Igor sami o sobie mówią, że są pato gangiem. Rzecz w tym, że w dobie patostreamów patologiczne zachowania i uciekanie się do przemocy nie stały się nagle powodem do dumy.

[contact-form-7 404 "Not Found"]