Gdzie kupić bilet autobusowy?
Zmiany te miały miejsce w moim rodzinnym mieście, ale wydaje mi się, że problem był/jest ogólnokrajowy. Chodzi o... zakup biletów MZK/MPK. Jeszcze niedawno w Bielsku-Białej było to co najmniej kłopotliwe.
Doskonale pamiętam lata 90. ubiegłego wieku, które pod wieloma względami były kolorowe (na pewno w porównaniu do wcześniejszej dekady), ale były to jednocześnie raczej biedne i dość trudne czasy. Szalejąca inflacja, rosnące ceny, ale były też przebłyski normalności. Były to bowiem ostatnie lata, w których można było spotkać na każdym kroku kioski RUCHU (czy sklepik konkurencyjnej sieci), gdzie można było kupić na przykład bilety komunikacji miejskiej.
Z biegiem czasu zaczęły one zanikać, a w moim mieście ratusz praktycznie je zlikwidował. Postawił na "nowoczesność" w postaci biletomatów, które zaczęły się pojawiać bodajże pod koniec pierwszej dekady XXI wieku. Niestety technologia bywa i zawodna, i kapryśna. "Złośliwość rzeczy martwych" dawała o sobie znać bardzo szybko. Poza tym biletomaty zostały postawione tylko przy niektórych przystankach.
Ciągłe awarie i problemy techniczne (nie jeżdżę zbyt często i regularnie MZK, ale i tak co najmniej dwa razy "zjadło mi" pięciozłotówki) trapiły cały system dystrybucji biletów. Niestety nikt przez lata nie wykazał odrobiny dobrej woli, aby uzdrowić tę sytuację. RUCH przestał istnieć, a bilety najbezpieczniej było zakupić w siedzibie przewoźnika, najlepiej ze sporym zapasem (lub kupić bilet miesięczny).
Oczywiście od chyba zawsze istniała możliwość wykupienia biletu u kierowcy autobusu, ale wiązało się to z ceną wyższą o 50%. Było to wyjście awaryjne, z którego czasami trzeba było skorzystać, jeśli biletomat nie działał (lub nie było go w pobliżu). Niestety nie podczas pandemii COVID-19, kiedy sprzedaż biletów u kierowców była niemożliwa. Doszło do takiego absurdu, że bodaj w 2021 roku udało mi się kupić bilet MZK w... lokalnej piekarni.
XXI wiek w bielskim MZK
Niektóre większe i mniejsze miasta w Polsce mogły mieć przez lata podobne problemy, co Bielsko-Biała. Na szczęście bilety komunikacji miejskiej dla różnych miast można teraz kupić np. w aplikacji bankowej, choćby banku Millennium. Gdy zdarza mi się właśnie raz na jakiś czas korzystać z miejskiego MZK, to właśnie w ten sposób szybko i wygodnie kupuję bilet.
Podczas ostatniego rejsu zauważyłem coś, co wcześniej umykało mojej uwadze: biletomat w autobusie. Wystarczy przyłożyć kartę debetową, wybrać interesujący bilet i... ten jest już skasowany. To na pewno o wiele lepsze rozwiązanie niż stacjonarne biletomaty narażone - w zależności od pory roku - na upał, deszcz, śniegi mróz i które co chwila ulegają awarii. I które (przynajmniej w moim Bielsku) są dość rzadko spotykane.
Nie wiem, kiedy dokładnie biletomaty zostały zainstalowane w autobusach bielskiego MZK, ale na pewno nie było ich jeszcze w latach 2020-2022. Wydaje mi się, że można było się pokusić o to rozwiązanie znacznie wcześniej, ale lepiej późno, niż wcale. Tym bardziej że jest ono zapewne znane od lat w wielu innych miastach Polski.
Obserwuj nas w Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Obserwuj