Czy do kina można wnieść swoje picie i jedzenie? Sprawdzamy jak to wygląda w Multikinie, Heliosie i Cinema City

Codzienne Zakupy dołącz do dyskusji (185) 14.11.2019
Czy do kina można wnieść swoje picie i jedzenie? Sprawdzamy jak to wygląda w Multikinie, Heliosie i Cinema City

Tomasz Laba

Mało kto wyobraża sobie filmowy seans bez przekąsek. Popcorn, nachosy i gazowany napój to standard niemal w każdym kinie. Niestety ceny tych przekąsek są tak absurdalne, że wielu widzów postanawia stanąć w kontrze i przyjść do kina ze swoim prowiantem. Czy do kina można wnieść swoje picie i jedzenie?

Cena popcornu w kinie osiąga granice absurdu. W wielu miejscach za podstawowy zestaw popcornu z napojem można zapłacić więcej niż za sam bilet. Kina oczywiście zachęcają do zakupowego szaleństwa przy kasie, a oferta coraz częściej może zawstydzić niejeden osiedlowy sklepik. Popcorny (w wielu smakach), napoje, nachosy to absolutna podstawa. Do tego oczywiście różnego rodzaju żelki czy czekoladki na wagę, a półka ze smakami do wyboru zajmuje więcej miejsca niż właściwe kasy. Orzeszki, paluszki, chipsy i inne smakołyki tylko dopełniają ofertę. Rozmaite akcje promocyjne próbowały nawet zachęcić do zabierania na salę kinową… kabanosów. Mimo wszystko kabanosy w kinie to niezbyt dobry pomysł.

Zyski ze sprzedaży przekąsek stanowią istotną część zysków każdego kina. Z tego powodu wszystkie zachęcają do ich kupowania stale poszerzając ofertę, a także przygotowując pakiety i promocje „na każdą kieszeń”. Taka strategia spotyka się z coraz głośniejszym niezadowoleniem widzów. Nic dziwnego, skoro ceny przy kinowym barze dawno przekroczyły granice zdrowego rozsądku. Wielu z nich postanawia przychodzić do kina z własnym jedzeniem. Czy do kina można wnieść swoje picie i jedzenie? W tym celu sprawdziliśmy regulaminy największych sieci kinowych.

To właśnie w regulaminie znajdziemy odpowiedź na takie pytanie. Właściciel obiektu może dowolnie ustalać zasady obowiązujące na jego terenie. We wszystkich regulaminach znajdziemy odpowiednie zakazy nagrywania filmów sprzętem nagrywającym, co w oczywisty sposób ma chronić przed piractwem.

Czy do kina można wnieść swoje picie i jedzenie – Multikino

Regulamin obowiązujący w kinach sieci Multikino wprowadza całkowity zakaz wnoszenia jedzenia i picia na salę kinową. Wyjątek dotyczy wyłącznie produktów zakupionych w kinowej kasie. Jeżeli mimo wszystko ktoś zdecyduje się przyjść do kina wprost z zakupów, powinien zostawić je w kinowym depozycie.

Punkt 26. Na terenie Multikina obowiązuje całkowity zakaz wnoszenia przedmiotów niebezpiecznych (broni, środków trujących, ostrych narzędzi, materiałów łatwopalnych), przedmiotów o dużych gabarytach (np. walizek) oraz wnoszenia i spożywania środków odurzających i psychotropowych oraz artykułów spożywczych niezakupionych w Multikinie. Artykuły spożywcze niezakupione w Multikinie należy pozostawić w depozycie kina na zasadach określonych w Załączniku nr 5.

Czy do kina można wnieść swoje picie i jedzenie – Helios

Sieć kin Helios należy do koncernu Agora. Tego samego, który odpowiedzialny jest za wydawanie Gazety Wyborczej. Co ciekawe, kinowy biznes spółki przynosi jej więcej zysków, niż sprzedaż samej gazety. Co więcej – sprzedaż samych przekąsek przynosi firmie więcej zysków, niż gazety, nie mówiąc o samych biletach. Jurek Wilczek informował niedawno, że wpływy Agory ze sprzedaży popcornu w kinie wyniosły w pierwszych trzech kwartałach tego roku 77,3 mln zł. Sprzedaż Gazety Wyborczej to „zaledwie” 72 miliony złotych. Nic dziwnego, że i w tej sieci obowiązuje zakaz wchodzenia z własnym jedzeniem na sale kinowe. Odpowiednie regulacje znajdziemy w 9 punkcie regulaminu.

Punkt 9 Na terenie Kina zabrania się:
a) palenia papierosów i korzystania z elektronicznych papierosów oraz urządzeń i przedmiotów
o tej samej lub zbliżonej funkcji lub działaniu;
b) wnoszenia, posiadania i używania środków odurzających;
c) spożywania artykułów spożywczych zakupionych poza Kinem, oraz wnoszenia artykułów
mogących spowodować zabrudzenie mienia, odzieży innych Klientów lub w inny sposób, np. zapachem, mogących utrudniać innym Klientom uczestnictwo w Seansie/Seansie Specjalnym lub Wydarzeniu/Wydarzeniu Specjalnym;
d) wnoszenia i/lub spożywania napojów alkoholowych zakupionych poza Kinem;

Czy do kina można wnieść swoje picie i jedzenie – Cinema 3D

Cinema 3D to najmniejsza sieć w tym zestawieniu. Nie zmienia to jednak faktu, że i tu obowiązują identyczne zasady, jakie wprowadzają na swoim terenie najwięksi gracze. Punkt 23 regulaminu wprowadza zakaz wnoszenia własnego jedzenia na sale kinowe.

Punkt 23. Na terenie Kina Cinema3D obowiązuje zakaz wnoszenia i spożywania alkoholu oraz produktów spożywczych niezakupionych w barach Kina Cinema3D.

Czy do kina można wnieść swoje picie i jedzenie – Cinema City

Nie powinien nikogo zatem zdziwić fakt, że w sieci Cinema City obowiązują dokładnie takie same zasady dotyczące własnego jedzenia, jak we wszystkich pozostałych przypadkach.

Punkt 26. Na terenie naszych obiektów obowiązuje całkowity zakaz:
palenia tytoniu, korzystania z papierosów elektronicznych, wnoszenia żywności i napojów zakupionych poza punktami gastronomicznymi należącymi do Cinema City,

Nic dziwnego, że kinowe sieci zakazują wnoszenia własnego jedzenia do kina. Zyski ze sprzedaży przekąsek są na tyle wysokie, że żadna z nich nie zaryzykuje umniejszenia do firmowego budżetu.

Co w przypadku zignorowania zakazu, które zostanie wykryte przez pracowników kina? Czy obsługa może wyrzucić widza, który przyszedł z własnym jedzeniem lub odmówić wpuszczenia na salę? Lektura regulaminów poszczególnych kin nie daje odpowiedzi wprost. Wynika z tego, że decyzje za każdym razem podejmują pracownicy kina. Oczywiście wszystkie regulaminy przewidują bezwzględny obowiązek stosowania się do zaleceń obsługi. W tych wypadkach praktyka może być różna i uzależniona od polityki danej sieci czy nawet kierownictwa konkretnego obiektu. Z pewnością można spodziewać się po prostu polecenia schowania jedzenia. W skrajnych przypadkach obsługa na pewno mogłaby wyprosić krnąbrnego widza z sali, ale moim zdaniem powinien on sobie zasłużyć na to czymś więcej, niż samym jedzeniem chipsów kupionych w sklepie. Jeżeli kontrabanda zostanie odkryta przed wejściem na salę, obsługa powinna umożliwić jej przechowanie na czas trwania seansu.

185 odpowiedzi na “Czy do kina można wnieść swoje picie i jedzenie? Sprawdzamy jak to wygląda w Multikinie, Heliosie i Cinema City”

  1. „… choc pojdziemy do kina grajo napewno jakis film, ja wypije flaszke a ty sie przekimasz, potem ten film opowiem ci „

  2. Jeszcze nigdy nie zdażyło mi się aby choćby ktoś z obsługi krzywo popatrzył a o zwróceniu u wagi to już w ogóle. Nie raz wchodzę np. z frytkami lub innym jedzeniem. Nie wiem, może zależy od humoru obsługi?

    „w inny sposób, np. zapachem, mogących utrudniać innym Klientom uczestnictwo w Seansie” – mi przeszkadza zapach nachosów – zabronią wnoszenia na salę?

    • To nie do konca tak. Jesli kupiles bilet i wybrales kino, to idziesz tam akceptujac zasady w nim panujace a regulamin jasno mowi, ze na sale MOZNA wniesc artykuly zakupione w barze. Akceptujesz rowniez fakt, ze bedziesz siedzial na sali z innymi ludzmi w tym to, ze mozesz siedziec obok kogos kto bedzie mial ze soba nachosy.

      Moim zdaniem tu bardziej chodzi o pewne normy zachowania bo to ze na sale da sie wniesc wiele rzeczy to wiemy wszyscy.

    • Ja widziałem raz aleoczywiscie obsługa była tylko cwana dla małolatów kazali otwierać plecaki i zabrali napoje do depozytu

  3. Regulaminowo nie mozna bo wiadomo, ze kina chca zarobic, ale w praktyce wszyscy wiemy jak to wyglada. Poza tym jak pracownik kina skontroluje Ci plecak czy torebke? Nie ma do tego uprawnien. Mi to nie przeszkadza o ile ludzie tez maja zdrowy rozsadek i nie przesadzaja.

    Np bedac na seansie Hacksaw Ridge w Multikinie mialem pecha siedziec kolo Pani, ktora kupila sobie orzeszki na seans. Przy jednej z lepszych scen gdzie cala sala siedziala cicho Pani stwierdzila ze dobry moment zeby je otworzyc. Oczywiscie nie zrobila tego szybko tylko powoli.. :).

    Ostatnio tez bedac w kinie na Parasite w Cinema City, tez mialem pecha siedziec kolo pary, ktora przyszla na seans z alkoholem. Proba otwierania puszek przy glosniejszych momentach filmu w niczym nie pomogla, i tak wszyscy slyszeli.

    Gdyby ludzie znali umiar i potrafili sie zachowac, to byloby normalnie, ale wiekszosc mysli ze wynajeli sale tylko dla siebie.

    • najbardziej wyluzowany klient kina, którego widziałem, siedząc przy szerszym przejściu, postawił sobie koło fotela 4 piwa (chyba legalnie zakupione, bo w butelkach i otwarte) oraz zdjął buty.

    • No właśnie. Problemem jest umiar, a właściwie jego brak. Sam wnoszę do kina różne przekąski, ale jak coś otwieram, to na reklamach, a później staram się nie szeleścić, szczególnie w cichych scenach.

  4. Byłem z dziećmi w sobotę w Warszawskim cinema3D – masakra! Zakładając że reklamy zajmą 20 min. przybyliśmy na 12.30 czyli o godz o której nominalnie zaczyna się seans. I tu niemiłe zaskoczenie – kolejka na 30 minut bo wszystkie kasy sprzedają jednocześnie popcorn. Brak kas tylko do biletów, brak biletomatu i brak możliwości kupna przez internet po formalnym starcie seansu.

  5. Spodziewałem się tu jakiegoś testu, próby wniesienia, czy chociażby na jakąkolwiek różnicę ze zdroworozsądkowym podejściem że nie można – zamiast tego cały „news” opiera się na analizie podstawowych i oczywistych zapisów w regulaminie xD brzmi jak jakieś wypracowanie w gimnazjum

    • To ja ci odpiszę. Wnieść możesz „po kryjomu”. Mogą poprosić cię o pokazanie torby tak samo ja ty masz prawo odmówić. Ja jestem taki że pokażę torbę… Gdzie wszystko mam zakryte bluzą. Udało mi się wejść na salę również w nożem(takim do kartonu), bo zapomniałem że nadal go mam.

      • Mi jeszcze nigdy nie zwrócono uwagi (w różnych kinach) jak wchodziłem z niekinowym jedzeniem/piciem (było widać, że niekinowe)

        • Jest drobna różnica w przynoszenia własnej butelki napoju i małych przekąsek a zabieraniem wora z chipsami czy bigosu. Tam też pracują ludzie i w sumie to im wisi w większości wypadków czy wejdziesz z czymś nie zakupionym czy nie. Dla nich ważne czy będą musieli dużo sprzątać po seansie.

          • Wiem, dlatego nie wiem czy jest sens robienia artykułu opierającego się tylko na regulaminach, które nie są szczególnie przestrzegane przez obie strony

      • Nie do końca. Jak odmówisz to pracownik może Cię nie wpuścić na salę ;) sam pracowałem i jak ktoś wnosi w plecaku to dla mnie luz. Natomiast w ręku nie… bo są kamery. Jak ktoś cwaniakował i był bezczelny to oczywiście nie wpuszczalem wiedząc, co Cebulak ma w plecaczku.

  6. A mnie nauczyli rodzice, że w kinie się nie je. Za małego dziecka (i komuny) jeden cukierek zjedzony w kinie to było święto. Jadło się w miejscach przeznaczonych do jedzenia typu bary lub restauracje (lub w domu).
    Mam wrażenie, że napychający się żarciem w kinach nie opanowali podstawowych zasad obowiązujących przy jedzeniu, siorbanie, mlaskanie, śmiecenie i wycieranie palców w fotele to niestety norma.

  7. Przepraszam, jak to jest że firma może zrobić regulamin a klient musi go respektować ale jak firma napisze, że nie obsługują homoseksualistów to wszystkim odpierdziela? ;)

    • bo może nie ma znaczenia orientacja przy obsłudze klienta (o ile nie jest to prostytucja)? to jak powiedzieć „nie obsługujemy osób urodzonych w parzyste dni miesiąca”

      • Ale jakie to ma znaczenie skoro regulamin jest niby „nadrzędny”? Cóż mnie powinno obchodzić zakaz jedzenia skoro sami sprzedają jedzenie a ja przecież zapłaciłem za możliwość obejrzenia filmu? I czy mnie ktoś się pytał czy mam ochotę stracić 40 minut na reklamy?

  8. Ostatnio nie chciało mi się bawić w zakupy gdzie indziej typu woda, czy jaka cola.. i postanowiłem kupić butelkę wody w kinie.. 10,40zł za 330ml.. dziękuje dobranoc. Nigdy więcej. Wczoraj już wszedłem ze swoim piciem. Rozumiem 5zł 6zł jeszcze by przeszło ale prawie 11zł za małą butelkę wody ? Absurd.
    To drożej niż nawet na lotnisku.

  9. Pracowalem w kinie więc wiem jak to jest w praktyce. W Silver screenie ja nie widzą na kasie czy przy kontroli biletu, to ie ma problemu. Nikt cię z sali nie wyprosi dlatego że masz puszkę napoju. Nie wpuszcza cie na sale tylko wtedy jak będziesz pijany, albo na chaju. W heliosie byłem już na kilku maratonach filmowych i mimo że przyniósłem własną wałuwe i sok, nikt mi nic nie muwił.

  10. Dlatego kina w obecnej formie upadną. To kwestia czasu. Myślę, że mega tąpnięciem będzie uruchomienie platformy disney+ za którą kryją się: national geographic, Fox, marvel, warner bros etc. ; bo w krótkim czasie dojdą do wniosku, że więcej kasy mają z abonamentu niż z cholernie drogich kin.

  11. U mnie w kinie generalnie nikt nie reaguje jak ktoś niesie coś niewielkiego, ale jak widzą rodzinkę z Grażyną i Januszem oraz 2 reklamówki z czipsami to na szczęście zwracają uwagę – zdarzyło się nawet że przestrzegli że jak będzie naświnione to państwo posprzątają albo dostaną fakturę.

    To samo bym robił z seansami dla szkół (albo gdy dużą część sali właśnie mieli sprzedaną dla szkoły) – wejście po nich to jak w chlew. Powinni dostać dodatkową fakturkę za sprzątanie albo obsługa powinna ich cofnąć aby po sobie posprzątali – miałoby to przynajmniej jakieś walory wychowania i kultury…

    KÓRTULY!

  12. W Multikinie miałam przejście z obsługą, wracałam z drobnymi zakupami, ale miałam pomidorki cherry i nie chcieli mnie wpuścić z powodu tych pomidorów. Moja noga więcej w tym kinie nie powstała.

  13. Bardzo denerwuje mnie w sali kinowej wszechobecne chrupanie, zakłóca to oglądanie filmu. Moim zdaniem powinien obowiązywać całkowity zakaz jedzenia, napewno z korzyścią dla zdrowia i figury. ☺️ i jak wynika z artykułu również dla kieszeni.

  14. A ja tam do kina idę na film, do restauracji jeść. Nie rozumiem tego żarcia, picia i zostawiania po sobie syfu w koło! Wybieram kina bez jedzenia!

  15. Dlatego nigdy nie chodzę do tego typu przybytkow, które kiedyś kojarzyly mi się ze stodołami a obecnie z chlewem.

  16. Nie wiem jak Was, ale mnie denerwują ceny jedzenia w kinowym barze. Ostatnio wybrałem się z koleżanką, wzięliśmy sobie mały popcorn i nachosy. Nie pamiętam dokładnej ceny, ale było to w granicach 50zł!! To jest jakiś absurd…

  17. Dlatego osobiście polecam kina lokalne takie jak niedawno wyremontowane Kino Rondo w Chełmnie z absolutnie genialną akustyką sali i dodatkowymi rzędami siedzeń w których można spokojnie wyciągnąć nogi przed siebie.

  18. Kilkanaście lat temu, będąc na studiach zdążyło mi się iść na jakiś maraton z plecakiem wypełnionym popcornem, który uprażyłem w garnku w domu.
    Teraz po prostu odmawiam sobie bo szkoda kasy i żołądka.
    Niemniej kina podobno ze sprzedaży biletów głównie licencję opłacają a dochodzi w dużej większości z barów mają.

  19. Nie rozumiem ludzi, którzy żrą podczas seansu. Od dobrych paru lat nie tknąłem jedzenia w kinie, ale jak ktoś normalnie je to ok. Gorzej, że wielu po
    prostu żre i chrupie, żeby na końcu sali słyszeli.

  20. Powiem tyle. Te wszystkie biznesmaniki, które te kina prowadzą to Janusze i chamskie hanysy. Nikt mi nie zabroni niczego mojego własnego wnosić na salę. Jak mi będzie chciał któryś grzebać w torbie, to też nie ma żadnego prawa, bo obowiązuje nietykalność osobista, a facuś sprawdzający bilety ma do kontrolera bardzo daleko. Niemniej jednak, w KAŻDYM (prawie) innym państwie na tym świecie nie ma takich porąbanych zasad. A te biznesfacety, co tymi kinami kierują, wiedzą, że chciwość to grzech ciężki.

  21. Co za genialne odkrycie. Po prostu wiadomość roku. Nie można, według regulaminów. Kto by się spodziewał?
    Po nagłówku spodziewałem się, że autor sam próbował coś przemycić na salę. A jeśli nie, to ja chętnie podpowiem – jak najbardziej można i nikt nawet nie sprawdza co wnosisz na salę. Nawet w plecaku

  22. Zawsze wnoszę jakąś Pepsi albo sok kupiony oczywiście poza kinem. Nigdy nic do jedzenia, bo smród,łuszcz i szelest, a później wszechobecny syf po oglądaniu mnie wkurzają.
    Nigdy nie kupiłam nic w barze. Musiałabym upaść na głowę.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *