Egzaminator oblewał kandydatów w ulubionym miejscu w Poznaniu. Sprawą zajął się NSA
Zachowanie egzaminatorów podczas egzaminów na prawo jazdy jest już pewnego rodzaju legendą. Czasami opowieści te są oczywiście przesadzone i nie ma w nich za grosz prawdy. Jednak bywa też tak, że egzaminatorzy nie tylko świadomie łamią prawo, ale także naginają je pod swoje interpretacje. Tego typu sprawą zajął się Naczelny Sąd Administracyjny.

Egzaminator celowo kierował kandydatów w to samo miejsce w Poznaniu
Tę sprawę poruszył serwis prawo.pl, a chodziło w niej o oblewanie kandydatów na prawo jazdy na ulicy Ugory w Poznaniu. Miejsce to znajduje się w niewielkiej odległości od tamtejszego WORD-u, więc siłą rzeczy samochody z elką na dachu goszczą tam bardzo często. Tego typu praktyki nie są zresztą odosobnionym przypadkiem — niedawno głośno było o tym, jak pewien egzaminator na prawo jazdy zdaje 3 procent kursantów, co wzbudziło ogromne kontrowersje.
Serwis przywołuje cytat z kontroli doraźnej poznańskiego WORD-u:
W każdej z nich jako egzaminator tak kierował przebiegiem egzaminu, aby egzaminowana osoba znalazła się w tym samym miejscu, co do którego istniała wątpliwość w zakresie prawidłowości oznakowania prowadzonych tam robót. Wątpliwość ta była na etapie egzaminu tym większa, że – jak wynika z załączonych do akt nagrań z przebiegu egzaminu – pomimo określonego oznakowania jednym (niezajętym przez roboty pasem) samochody przejeżdżały.
Znak B-1 na tymczasowej barierce — czy to wystarczy, by oblać?
Cała sprawa rozbijała się o znak B-1 (zakaz ruchu), który jednak w opinii NSA nie sprawiał, że dochodziło na tej ulicy do bezpośredniego zagrożenia zdrowia albo życia uczestników ruchu drogowego.
Został on umieszczony w miejscu prowadzenia robót budowlanych i wisiał tymczasowo na białoczerwonej barierce postawionej na ukos i wyznaczającej roboty budowlane, więc nie był na stałe umocowany na typowym słupie. Dodatkowo znajdował się też po lewej stronie pasa ruchu. Wielu kierowców ignorowało ten znak, przejeżdżając jakby nigdy nic obok niego na sąsiednim pasie. Warto przypomnieć, że kwestia tego, czy niewidoczny znak drogowy a mandat to temat, który od dawna budzi wątpliwości prawne — sądy wielokrotnie stawały po stronie kierowców.
Zdaniem sądu zawracania nie dało się wykonać także w sposób prawidłowy, bez konieczności wjeżdżania za znak B-1.
NSA twierdzi, że egzaminowani kandydaci na kierowców nie złamali prawa
NSA przyznał (wyrok z 24 marca 2026, II GSK 508/23), że egzaminowani kandydaci na prawo jazdy nie złamali przepisów, a wszelkie wątpliwości egzaminatorzy powinni rozwiązywać na korzyść osoby egzaminowanej. To ważna wiadomość dla osób, które nie wiedzą, że niezdany egzamin da się podważyć — przepisy przewidują możliwość unieważnienia egzaminu na prawo jazdy, jeśli jego przebieg był niezgodny z prawem.
Ponadto sąd stwierdził, że znaki drogowe powinny być usytuowane w sposób czytelny, aby ich komunikaty były jasne i zrozumiałe dla kierowców. Egzaminator nie dawał jednak za wygraną i wniósł kilka skarg kasacyjnych do NSA, jednak sąd pozostał w tej sprawie nieugięty.
Sędzia wprost skrytykowała zachowanie egzaminatora
Tak w ustnym uzasadnieniu odnosiła się do zachowania egzaminatora sędzia Joanna Kabat-Rembelska:
Zachowanie osoby zdającej musiałoby bezpośrednio zagrażać bezpieczeństwo uczestników ruchu drogowego. Takie sytuacje nie miały jednak miejsca oprócz jednego przypadku – w pobliżu nie było też żadnych innych aut, w sąsiedztwie nie pracowali już robotnicy, nie kręcili się też żadni piesi.
Sam stres podczas egzaminu na prawo jazdy jest dla wielu osób ogromnym obciążeniem, a tego typu praktyki egzaminatorów mogą go jedynie potęgować i prowadzić do niesprawiedliwych wyników.
Egzaminator powinien znać granice swoich uprawnień
Sąd stwierdził także, że egzaminator to osoba, która powinna wykazywać się ponadprzeciętną świadomością tego, że takie ustawienie znaku może budzić wątpliwości i powodować sytuacje niejednoznaczne, co podczas egzaminu na prawo jazdy nie ma prawa się zdarzać. W kontekście tej sprawy warto przypomnieć, że od lipca 2025 roku obowiązuje trudniejszy egzamin na prawo jazdy, co sprawia, że rola egzaminatora jako bezstronnego arbitra staje się jeszcze ważniejsza.
27.03.2026 18:00, Rafał Chabasiński
27.03.2026 16:31, Mateusz Krakowski
27.03.2026 15:24, Rafał Chabasiński
27.03.2026 14:16, Miłosz Magrzyk
27.03.2026 13:29, Marcin Szermański
27.03.2026 12:42, Aleksandra Smusz
27.03.2026 12:03, Mateusz Krakowski
27.03.2026 11:09, Edyta Wara-Wąsowska

Inspekcja Handlowa ma dla nas smutne dane. Nieprawidłowości w blisko 50 proc. skontrolowanych punktów handlowych
27.03.2026 10:11, Marcin Szermański
27.03.2026 9:13, Edyta Wara-Wąsowska
27.03.2026 8:53, Marcin Szermański
27.03.2026 7:35, Jakub Kralka
27.03.2026 6:25, Aleksandra Smusz
27.03.2026 5:31, Mateusz Krakowski
27.03.2026 4:14, Marcin Szermański
26.03.2026 19:20, Mariusz Lewandowski
26.03.2026 18:14, Jerzy Wilczek
26.03.2026 17:28, Jerzy Wilczek
26.03.2026 17:12, Mariusz Lewandowski
26.03.2026 16:13, Mateusz Krakowski

To że premier ścina VAT na paliwo i zapowiada pakiet CPN, nie znaczy jeszcze, że na stacjach zapłacimy mniej
26.03.2026 15:20, Mariusz Lewandowski
26.03.2026 15:16, Aleksandra Smusz
26.03.2026 14:27, Piotr Janus
26.03.2026 13:40, Rafał Chabasiński
26.03.2026 12:49, Mateusz Krakowski
26.03.2026 12:02, Edyta Wara-Wąsowska
26.03.2026 11:18, Marcin Szermański
26.03.2026 10:36, Mateusz Krakowski



























