Emerytura ZUS tylko jeśli przepracujesz przynajmniej 15 lat? Co się stanie ze składkami osób, które płaciły je „jedynie” 14 lat?

Podatki Praca dołącz do dyskusji (81) 19.01.2018
Emerytura ZUS tylko jeśli przepracujesz przynajmniej 15 lat? Co się stanie ze składkami osób, które płaciły je „jedynie” 14 lat?

Tomasz Laba

W kasie Zakładu Ubezpieczeń Społecznych bez zmian. Pieniędzy jak nie było, tak nie ma, a głów do wykarmienia coraz więcej. Nic dziwnego, w końcu od niedawna funkcjonuje na nowo obniżony próg wieku emerytalnego. Pieniądze na ulicy nie leżą, a kasę zapełnić jakoś trzeba. Dlatego padł pomysł, by emeryturę przyznawać jedynie po przepracowaniu 15 lat.

To oczywiście jedynie propozycja. Jednak taka propozycja z ust prezesa ZUS brzmi co najmniej niepokojąco. Taka propozycja padła w rozpowie pani prezes Gertrudy Uścińskiej z dziennikiem „Fakt”. Jak zauważa, obecnie jedynym kryterium przyznania emerytury jest ukończyć wystarczającą ilość lat. Przez to zdarzają się sytuację, gdzie wysokość wypłacanej emerytury wynosi 4 grosze. To paradoks, że wysokość składek ZUS 2018 jest najwyższa w historii, a wysokość emerytur jest na tak opłakanym poziomie.

Emerytura a staż pracy – pomysł na zapełnienie dziury w kasie ZUS

Jej zdaniem warto rozważyć wprowadzenie dodatkowego wymogu, jakim jest ilość przepracowanych lat. Optymalnym rozwiązaniem byłoby ustawienie tego progu na wysokości 15 stażu pracy. Alternatywą miałoby być uzbieranie takiej ilości kapitału, który wystarczałby na wypłatę przynajmniej minimalnej emerytury. Obecnie byłoby to 263 tysięcy złotych w przypadku mężczyzn, a w przypadku kobiet 219 tysięcy. Co, jeśli emeryt nie uzbierałby wystarczającej kwoty na koncie lub nie przepracował wymaganej ilości lat? W takim wypadku prezes proponuje wypłatę zgromadzonych przez niego środków w kilku ratach.

ZUS sam wymyśla sobie prawo. Żąda opłacania składek ZUS od umów zawartych ze studentami

Podobne propozycje miały znaleźć się już w ubiegłym roku na stole premier Beaty Szydło, która jednak nie zdecydowała się wprowadzać ich w życie. Nowy premier to też nowe możliwości, dlatego prezes Uścińska zamierza przedstawić swoje propozycje premierowi Morawieckiemu. Gdyby nowy rząd zdecydował się procedować te zmiany, to oznaczałoby radykalną zmianę systemu ubezpieczeń społecznych. Co prawda ten od dawna wymaga ogromnych zmian do tego, aby za kilka lat nie obserwować tej pięknej katastrofy, jaką byłaby upadłość ZUS. Niestety te zmiany, oprócz tego, że będą zmianami samymi w sobie, muszą być zmianami mądrymi i przemyślanymi. Na to jednak się nie zapowiada. Na razie obserwujemy skutki, jakie pociągnął za sobą obniżony wiek emerytalny.