„ZUS nie wypłaci emerytury, jeśli nie przepracowałeś 15 lat” – tak mówią media, a jak jest naprawdę? Wyjaśniamy

Gorące tematy Moto Praca dołącz do dyskusji (30) 13.02.2017
„ZUS nie wypłaci emerytury, jeśli nie przepracowałeś 15 lat” – tak mówią media, a jak jest naprawdę? Wyjaśniamy

Marek Krześnicki

Rząd pracuje nad poważnymi zmianami systemu emerytalnego. Jedną z nowości ma być pozbawienie praw do emerytury osób, które nie przepracowały minimum 15 lat. Czy to rzeczywiście zapowiedź niedobrej rewolucji, jak chcą niektóre media?

8 lutego sejmowa Komisja Polityki Społecznej i Rodziny rozpatrywała przygotowany przez rząd Przegląd systemu emerytalnego. Dokument ten zawiera omówienie skutków obowiązywania ustawy z dnia 11 maja 2012 r. o zmianie ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych, oraz propozycje zmian w ustawie.

W trakcie debaty wiceminister pracy Marcina Zielenieckiego odniósł się do jednego z fragmentów raportu, mówiąc: „Nie możemy traktować wkładu emerytalnego jako swego rodzaju rachunku oszczędnościowego na starość” (cytat za Dziennikiem Gazetą Prawną). Jak powinniśmy rozumieć te zapowiedzi?

Emerytura z ZUS po 15 latach pracy

Przegląd systemu emerytalnego zawierał w swoich konkluzjach zapis, że konieczne jest „rozważenie nabycia prawa do emerytury dopiero po przepracowaniu określonego okresu pracy, tj. 15 lat składkowych„. Miałoby to być m.in. remedium na fakt występowania w Polsce tzw. groszowych emerytur – takich, których miesięczna wysokość jest dosłownie liczona w groszach.

Problem w tym, że to jednoznaczne odejście od – wmawianej Polakom przez ostatnie kilkanaście lat – zasady, że wysokość emerytury będzie uzależniona od kwoty uzbieranych składek. Zamiast tego, rząd podtrzymuje stanowisko zawarte w Przeglądzie:

(…) zasada solidarności grupowej, na której zbudowany jest system ubezpieczenia społecznego, wymaga określonych proporcji okresu udziału w tworzeniu funduszu i okresu korzystania z tego wspólnie tworzonego funduszu.

A to z kolei oznaczałoby, że wdrożenie tej zasady spowodowałoby, że ci, którzy nie udokumentują przepracowania 15 lat, nie otrzymają emerytury w ogóle, a jednocześnie: nie otrzymają, nawet jednorazowo, kwoty zgromadzonych składek.

O ile od jakiegoś czasu należało się pogodzić z tym, że „nasze” składki tak naprawdę nie są „nasze” – co potwierdził Trybunał Konstytucyjny w kontrowersyjnym wyroku dotyczącym OFE – to utrata prawa do emerytury przez tych, którzy nie przepracowali odpowiedniej liczby lat, wydaje się być kontrowersyjnym działaniem rządu. Zwłaszcza, że ww. wyrok Trybunału zawiera fragment, zgodnie z którym

występowanie ekonomicznej zależności między opłacaniem składki na ubezpieczenie a wysokością świadczenia przysługującego w związku z zaistnieniem ryzyka ubezpieczeniowego jest jednym z elementów ubezpieczeń społecznych, w tym także systemu emerytalnego

Proponowane zmiany (na razie to jednak tylko koncepcja, o czym warto pamiętać) prowadzą zaś do wniosku, że wysokość zgromadzonych składek nie zawsze będzie się przekładać na prawo do emerytury, a tym samym – jej wysokość.

Zamiast emerytury ze składek – emerytura obywatelska?

Może natomiast okazać się, że reforma systemu emerytalnego doprowadzi do wprowadzenia w Polsce tzw. emerytur obywatelskich. Wówczas każdy obywatel, po osiągnięciu określonego prawem wieku emerytalnego, otrzyma niską emeryturę bez względu na swoje dotychczasowe zarobki czy staż pracy. Każdy mógłby, oczywiście, dodatkowo odkładać na swoją jesień życia w prywatnych funduszach emerytalnych, w tym prowadzonych np. przez pracodawców.

Takie zmiany wydają się zresztą nieuniknione. Szacuje się, że w 2050 emeryci będą stanowić 1/3 społeczeństwa. To będzie ogromne obciążenie dla budżetu.

Nie ma zatem co liczyć na to, że za kilkanaście czy kilkadziesiąt lat wysokość naszej emerytury wypłacanej przez ZUS będzie efektem naszej ciężkiej pracy, tj. wysokich składek emerytalnych. Nie ma wyjścia – trzeba na tę emeryturę samemu zacząć oszczędzać, bo emerytura obywatelska będzie, tak po prostu, głodowa.

30 odpowiedzi na “„ZUS nie wypłaci emerytury, jeśli nie przepracowałeś 15 lat” – tak mówią media, a jak jest naprawdę? Wyjaśniamy”

  1. Zwykła kradzież.

    Najlepszy system ma Szwajcaria.
    Skończysz pracować i możesz wypłacić wszystko co do grosza lub wypłacą to w ratach (emerytura).

    Nawet po przepracowanym roku można wypłacić odłożone pieniądze.

    • No bo u nich faktycznie „odkładasz”. U nas to zwykła piramida finansowa, płacisz z nadzieja na to ze kiedyś też się znajda frajerzy gotowi płacić za ciebie.

      • niestety frajerzy zaczynają się kończyć(18-25 lat), każda ogarnięta osoba szuka lepszego życia po za granicami naszego pięknego kraju.
        i bardzo dobrze.

        • A może po prostu część osób w wieku 18-25 lat jest na tyle tępa, żeby sobie znaleźć robotę w kraju i musi wyjeżdżać do takiego gdzie jest jej nadmiar i dają ją byle komu? Obecnie kończę studia magisterskie i patrząc po tym jakich ludzi przyjmują na te studia nie dziwie się kiedy z 70% roku będzie wyjeżdżać po roku prób szukania pracy (a raczej rejestracji w Urzędzie Pracy i oczekiwanie na odpowiedź) i klnąc jak to tu jest źle, o jak nie dobrze, o jakie marne studia. Prawda jednak jest taka, że te 70% przelatuje sobie na ściągach, trójeczkach, imprezkach całe studia i nawet podstawowych rzeczy nie znają i mimo to mają tytuł mgr inż.

          • to opowiedz jak sobie radzisz między okresem zdania matry, a zdaniem magisterki itp?
            mak wita? czy może burger king?
            a jak skończysz to od razu dostaniesz robotę za którą zostaniesz wynagrodzony kwotą 3.5k+? nie, po kilku latach katowania za minimalną coś się zmieni.

            a w tym czasie gdy ty katowałeś się nauką twój kolega który jechał na ściągach wyjedzie do innego państwa, dostanie taką sama prace ale za to 5 razy lepiej płatną.
            i przy okazji będzie miał szanse wyrwać się z tego kraju.

            ewentualnie druga, trzecia i czwarta sytuacja.
            studiujesz za darmo np w uk ale musisz to odrobić w tym kraju -następne osoby odpadają.

            po technikum samochodowym/elektrycznym też nie opłaca się pracować w polsce, byle lakiernik w szwajcarii dostaje 20k zł na start, kierowca zawodowy i mechanik jeszcze więcej.

            i trzeba jeszcze pamiętać o tych których na studia po prostu nie stać.

          • Akurat dostaje stypendium socjalne oraz naukowe i pracuje w firmie związanej z zawodem od 7 miesiecy. Wiedziałem, że szkoda pisać ten komentarz, bo żadne argumenty tu przeciwników studiów czy może zwolenników emigracji nic nie przekona. Ogólnie to szkoda gadać nawet, wolę mieć tu nieco ponad 2 tysiące siedząc w gminie (oczywiście w jakimś mniejszych miescie) niż 5X tyle na magazynie w UK.

          • jesteś jednym z tych którzy myślą że tylko na magazynie można pracować.
            spoko.

          • Ale ja frajerze nie pracuje w ukochanej Polsce chociaż skończyłem wyższe studia jeżdżę dużym truckiem w skandynawi zgarniam 20tys co miesiąc i będę miał emeryturke ok 7-10tys i spokojną starość a Ty lokalny patrioto zobaczysz co dostaniesz od Polski? Wielkie gowno i kopa w dupe! !!!

    • W Polsce wyglądałoby to tak, że ludzie by pieniądze sobie wypłacali, a gdy wszystkie by wydali, to zgłosiliby się o pomoc do państwa.
      Gdyby władza odmówiła pomocy, to długo by już nie porządziła (vide Cimoszewicz i „trzeba było się ubezpieczyć”), a kolejna zdobyłaby głosy na hasłach „jasne, że pomożemy, należy się to Wam” (vide choćby PiS i frankowicze)

      • pis i frankowicze to spalony temat :D
        pis podjął chociaż jedna dobrą decyzje i nie zamierza debilom pomagać.

  2. Jeśli założymy emeryturę obywatelską na poziomie przekraczającym minimum socjalne to i tak większość nie dostanie znacznie mniej. Emerytura obywatelska to prosty system, który nie musi łożyć na machinę biurokratyczną. Jak dla mnie to ok.

  3. >co potwierdził Trybunał Konstytucyjny
    >ww. wyrok Trybunału

    HA Ha ha :)
    Przecież to tylko opinia kilku sędziów, którą obecni rządzący mają w dupie :)

  4. Dwie kwestie – emerytura obywatelska: wszyscy tyle samo niezależnie od wysokości odprowadzanych składek w imię równości społecznej? Zarabiasz minimum, odprowadzasz minimum, zarabiasz 2x tyle odprowadzasz 2x tyle, a i tak dostaniesz minimum? Genialne, nie ma co… No chyba, że składki dla wszystkich na minimalnym poziomie, ale na to się nie zanosi…
    Druga sprawa – odkładanie w funduszach/filarach/itd – a kto mi zagwarantuje, że kolejny rząd nagle nie stwierdzi, że wszystko co odkładałem na funduszach emerytalnych nie jest moją własnością? Szczerze to chętnie bym odkładał w IKE/IKZE, ale dopóki istnieje niebezpieczeństwo, że będę do emerytury odkładał tam oszczędności, których później nie dostanę, to nawet te mechanizmy „zabezpieczenia” są dla mnie już na tyle mało wiarygodne, że wolę odkładać oszczędności w banku, choć potencjalny zysk mniejszy, to większa pewność, że ktoś inny nie położy swojej łapy na moich oszczędnościach w imię sprawiedliwości społecznej…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *