Niemcy chcą żeby Facebook był traktowany jak media i miał takie same obowiązki jak prasa, radio, telewizja

Technologie Zagranica 19.11.2016
Niemcy chcą żeby Facebook był traktowany jak media i miał takie same obowiązki jak prasa, radio, telewizja

Udostępnij

Maciej Lewczuk

Facebook będzie traktowany jak przedsiębiorstwo mediowe, jeśli nie spełni wymogów niemieckich władz.

Mowa nienawiści jest na cenzurowanym władz wielu instytucji, polityków, mediów. Podejmują one  ten temat i w większości przypadków potępiają wpisy, wypowiedzi i inne formy takiego przekazu. Niestety na wielu forach dyskusyjnych, portalach społecznościowych, stronach internetowych ta plaga szerzy się niemiłosiernie. W związku z tym niemieckie władze chcą, aby Facebook był traktowany jak przedsiębiorstwo mediowe.

W lipcu pisałem o tym, że mowa nienawiści, którą na zamkniętym profilu Facebooka szerzyli niemieccy narodowcy stała się powodem do kontroli, które przeprowadziła w ich domach niemiecka policja. Mowa nienawiści, którą szerzyli, dotyczyła głównie ksenofobicznych wypowiedzi o imigrantach, wyznawcach Islamu i Żydach.

Facebook jak media?

Już wtedy przekazywano, że niemieckie władze zamierzają z determinacją walczyć z tym zjawiskiem i to była jedna z wielu akcji dotyczących mowy nienawiści w mediach. Facebook jest platformą technologiczną, portalem internetowym, ale Minister sprawiedliwości w Niemczech, Heiko Maas chce, aby był on traktowany jak przedsiębiorstwa mediowe i by dotyczyły go takie same obowiązki prawne.

Chodzi o to, że przedsiębiorstwa mediowe zarządzające stacjami telewizyjnymi i radiowymi, mogą być pociągnięte do odpowiedzialności za treści, które pojawią się w audycjach, reklamach, etc. W stosunku do takiego medium, jakim jest Facebook, nie mogą być stosowane takie przepisy, jakie obowiązują nadawców w Niemczech, dlatego Minister sprawiedliwości chce, żeby to się zmieniło i będzie wnioskował o zmianę prawa w całej UE.

Jak podaje Reuters, w maju Facebook, Google, YouTube i Twitter podpisały umowę z UE, na mocy której zobowiązują się do walki z zachowaniami ksenofobicznymi i rasistowskimi. Mają reagować maksymalnie w 24 godziny od zgłoszenia naruszenia przepisów dotyczących szerzenia mowy nienawiści. Władze Niemiec chcą, aby portale te publikowały regularnie raporty dotyczące ilości tego typu treści i danych dotyczących usuniętych wpisów i profili, gdzie pojawiają się zabronione treści. Niestosowanie się do tych wytycznych ma skutkować dotkliwymi karami finansowymi w wysokości do 1 mln euro.

Potrzebujesz pomocy? Zadaj pytanie...

Pomoc prawna w najtrudniejszej sytuacji już od 49 złotych!

Facebook podkreśla, że nie jest platformą medialną ani przedsiębiorstwem mediowym, nie produkuje żadnych treści, dlatego nie może być z nimi zrównywany. Czekamy niecierpliwie na działania niemieckich władz oraz to, czy zmieni się prawo UE i portale społecznościowe będą traktowane tak samo, jak przedsiębiorstwa mediowe zarządzające stacjami telewizyjnymi i radiowymi.

Czy takie zmiany uzdrowią system? Czy wysokie kary wpłyną na działania portali społecznościowych i właścicieli forów dyskusyjnych? Czy mowa nienawiści będzie pojawiała się częściej?

Fot. facebook jak media // Shutterstock