- Home -
- Prawo -
- Graficiarze mają w Polsce za dobrze. Niewiele im grozi i wszyscy pozwalamy na ich działania
Graficiarze mają w Polsce za dobrze. Niewiele im grozi i wszyscy pozwalamy na ich działania
Niewiele rzeczy irytuje mnie bardziej niż dewastacja nowej lub odświeżonej elewacji. Nieraz odnoszę wrażenie, że wandale tylko czekają, aż gmina wyremontuje zabytkową kamienicę, aby po kilku dniach zniszczyć odświeżone ściany. Niestety sami im na to pozwalamy, a zwłaszcza łagodne w swych wyrokach sądy.

Grafficiarze dzielą się na profesjonalistów i zwykłych wandali
Na wstępie chciałbym zaznaczyć, że wyróżniam prawdziwych graficiarzy, którzy traktują swoje hobby bardzo poważnie, a nieraz jest to ich praca i źródło dochodu. Majestatyczne murale to prawdziwe dzieła sztuki, ale i mniejsze graffiti również potrafi przykuć uwagę. Zależy oczywiście, gdzie zostało umieszczone.
Są też niestety graficiarze-wandale, którzy nie mają ze sztuką nic wspólnego, za to z niszczeniem dobra wspólnego już tak. Znamienne jest, że osoby te zawsze za cel biorą sobie ściany budynków, które nie są ich własnością, lecz należą np. do spółdzielni czy do miasta/gminy. Raczej nie „ozdabiają" swoimi bazgrołami domów jednorodzinnych, w których mieszkają.
Pamiętam, że już w latach 90. XX wieku był wielki problem z niszczeniem elewacji przez graficiarzy używających farb w sprayu. Polskie prawo przewiduje spore kary za takie akty wandalizmu, ale wygląda na to, że problem tkwi gdzie indziej – w ich egzekwowaniu i niskich wyrokach. Bazgranie po ścianach to wykroczenie albo przestępstwo – granicą jest kwota 800 zł szkody, powyżej której grozi do 5 lat więzienia.
Sądy wyjątkowo pobłażliwe dla graficiarzy
Swego czasu portal prawo.pl przytaczał przykłady, gdzie wyroki sądów były po prostu śmieszne. W Oliwie (jedna z dzielnic Gdańska) pewien wandal zdewastował 17 zabytków, wyrządzając tym samym szkody na 42 000 złotych. Z jakiegoś jednak powodu biegły uznał, że... jego bazgroły nie spowodowały obniżenia wartości budynków, przez co skończyło się jedynie postępowaniem o zwykłe wykroczenie.
Podobnie było w Krakowie, gdzie inny grafficiarz również miał wiele szczęścia. Był oskarżony w sumie o 66 przestępstw, ale sąd zmienił kwalifikację czynu na wykroczenie i... umorzył postępowanie z powodu przedawnienia. A przecież art. 288 Kodeksu karnego wyraźnie mówi, co grozi za niszczenie mienia, a tak należy interpretować graffiti:
§ 1. Kto cudzą rzecz niszczy, uszkadza lub czyni niezdatną do użytku, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.
§ 2. W wypadku mniejszej wagi, sprawca podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.
Trudno jednak mówić o sprawie „mniejszej wagi", gdyż koszty usunięcia graffiti są wysokie, nie mówiąc już o ostateczności, a więc przemalowaniu całej fasady budynku. Tym bardziej boli to, gdy zniszczony został niedawno wyremontowany obiekt. Jak się też okazuje, organy prawa różnie interpretują akty wandalizmu. Nawet naklejanie naklejek na cudze mienie to zniszczenie – art. 124 k.w. przewiduje areszt, ograniczenie wolności lub grzywnę do 5 000 zł.
Jak opisuje portal prawo.pl, prokuratorzy oskarżają osobę podejrzaną na podstawie nie tylko wyżej wymienionego art. 288 Kodeksu karnego, ale też Kodeksu wykroczeń (art. 63a lub art. 124 § 1). W przypadku przekroczenia szkody na kwotę 200 000 złotych odpowiedzialność karna bywa zaostrzana o art. 294 § 1. Bywa, gdyż praktyka pokazuje, że wiele zależy od determinacji śledczego.
Wydaje mi się również, że jako społeczeństwo jesteśmy bierni wobec aktów wandalizmu, również w formie graffiti. Niektórzy boją się zadzwonić na policję nawet wtedy, gdy są naocznymi świadkami, inni zaś nie chcą się w to mieszać. Wszystko to plus nadzwyczaj łagodne wyroki sądów wręcz zachęcają graficiarzy do dalszych działań. Ściganie zniszczenia mienia wymaga wniosku pokrzywdzonego – bez zgłoszenia ze strony właściciela budynku postępowanie się nie rozpocznie.
05.03.2026 16:01, Marcin Szermański
05.03.2026 15:16, Miłosz Magrzyk
05.03.2026 15:00, Mariusz Lewandowski
05.03.2026 14:29, Mateusz Krakowski
05.03.2026 13:42, Aleksandra Smusz
05.03.2026 12:07, Miłosz Magrzyk

Zwroty za odwołane wycieczki na Bliski Wschód. Można składać wnioski o wypłatę z państwowego funduszu
05.03.2026 11:18, Edyta Wara-Wąsowska
05.03.2026 9:49, Edyta Wara-Wąsowska
05.03.2026 7:38, Marcin Szermański
05.03.2026 6:56, Marek Śmigielski
04.03.2026 17:23, Marek Śmigielski

Polscy bezdomni zmuszeni do niewolniczej pracy i jedzenia karmy dla psów. Zapadł wyrok za handel ludźmi
04.03.2026 16:01, Aleksandra Smusz
04.03.2026 15:13, Piotr Janus
04.03.2026 14:28, Miłosz Magrzyk

Egzaminator WORD-u "ma się czym chwalić", bo zdaje u niego 3,5 proc. kursantów. Nie tak to powinno wyglądać
04.03.2026 13:42, Marcin Szermański
04.03.2026 12:58, Edyta Wara-Wąsowska
04.03.2026 12:15, Edyta Wara-Wąsowska
04.03.2026 11:28, Mateusz Krakowski
04.03.2026 10:47, Edyta Wara-Wąsowska

Media Expert 4 razy odrzucił reklamację żelazka. Czytelnik na tropie "afery parowej" teraz ma problem z prawnikami Tefala
04.03.2026 10:10, Mariusz Lewandowski
04.03.2026 9:52, Piotr Janus
04.03.2026 9:12, Aleksandra Smusz
04.03.2026 8:35, Mateusz Krakowski

























