1. Home -
  2. Nieruchomości -
  3. Jest nowy projekt zmian w podatku od nieruchomości. Przeciętny obywatel miałby na tym zyskać

Jest nowy projekt zmian w podatku od nieruchomości. Przeciętny obywatel miałby na tym zyskać

Co jakiś czas w debacie publicznej powraca kwestia dodatkowego opodatkowania nieruchomości (lub zmiany obecnych zasad opodatkowania). Partia Razem, poszukująca w Sejmie poparcia dla swojego projektu, proponuje wprowadzenie „podatku antyspekulacyjnego”. Rozwiązanie to, wymierzone w inwestorów skupujących lokale w celach zarobkowych, zakłada progresywne opodatkowanie nadwyżki nieruchomości.

Uderzenie we flipperów i "ochrona drugiego mieszkania". Jest nowy projekt

Głównym celem inicjatywy legislacyjnej Partii Razem, o której donosi "Fakt", jest zahamowanie procesu „drenowania rynku” przez inwestorów, co w ocenie autorów projektu prowadzi do ograniczenia podaży i sztucznego windowania cen, odcinając zwykłych konsumentów od możliwości zakupu własnego lokalu.

Narzędziem do realizacji tego celu ma być nowa danina, naliczana jako procent od wartości nieruchomości, ustalanej na podstawie cyklicznej wyceny. Formalnie nie jest to zatem klasyczny podatek katastralny, ale jego konstrukcja wyraźnie do niego nawiązuje.

Najważniejszym elementem propozycji jest progresja podatkowa - stawki miałyby rosnąć wraz z liczbą posiadanych lokali. Co istotne, pomysłodawcy przewidzieli mechanizm ochronny dla klasy średniej. Nowy podatek miałby obowiązywać dopiero od trzeciej nieruchomości mieszkalnej.

Takie rozwiązanie ma chronić osoby posiadające jedno mieszkanie na własne potrzeby oraz drugie, traktowane jako zabezpieczenie emerytalne lub długoterminową inwestycję. Nowy podatek miałby być zatem wymierzony przede wszystkim w osoby, które akumulują mieszkania w celach czysto spekulacyjnych.

Rząd mówi „sprawdzam”. I wskazuje na bariery systemowe oraz brak danych

Wiceminister rozwoju i technologii Tomasz Lewandowski wyraził jednak głęboki sceptycyzm wobec możliwości wdrożenia tego pomysłu w obecnych realiach. Głównym zarzutem jest brak podstawowych narzędzi niezbędnych do egzekucji takiego prawa.

Jak punktuje wiceminister, autorzy projektu pominęli fakt, że Polska nie dysponuje obecnie zintegrowanym, krajowym systemem informacji o nieruchomościach. W praktyce oznacza to, że państwo nie posiada jednego, spójnego rejestru, który pozwalałby precyzyjnie określić, ile mieszkań w skali całego kraju posiada dany podatnik. Bez takiej bazy danych, naliczanie progresywnego podatku uzależnionego od liczby posiadanych lokali jest administracyjnie niewykonalne.

Drugą, równie poważną przeszkodą, jest kwestia wyceny. Podatek oparty na wartości nieruchomości wymagałby oszacowania wartości rynkowej dla ponad 16 milionów mieszkań w Polsce. Lewandowski podkreśla, że operacja ta wymagałaby zaangażowania armii rzeczoznawców i stworzenia skomplikowanego systemu aktualizacji wycen, co w obecnych warunkach jest trudne do zrealizowania.

Krytyka ze strony rządu nie oznacza jednak całkowitego odrzucenia idei zmian w opodatkowaniu nieruchomości. Wiceminister Lewandowski zapowiedział, że jego ugrupowanie pracuje nad własnym, poselskim projektem ustawy. Ma on wprowadzać „rozwiązania pomostowe”, które stanowiłyby krok pośredni między obecnym systemem a docelową daniną opartą na wartości. Tym samym Polacy jednak mogą spodziewać się zmian zasad opodatkowania nieruchomości - choć jeszcze nie w tym momencie.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Dołącz do dyskusji
Najnowsze
Warte Uwagi