- Bezprawnik -
- Nieruchomości -
- Wpuszczają dym do studzienki i od razu wiedzą. Tysiące posesji na celowniku kontrolerów
Wpuszczają dym do studzienki i od razu wiedzą. Tysiące posesji na celowniku kontrolerów
Nagłówek o dziesięciotysięcznej karze za rynny brzmi groźnie. Sprawa dotyczy nielegalnego odprowadzania wód opadowych z dachów do kanalizacji sanitarnej — praktyki, która od lat jest niezgodna z prawem, choć powszechna. Gminy i przedsiębiorstwa wodociągowe rozpoczęły intensywne kontrole, a kary mogą być dotkliwe — nie bez powodu mówi się wprost, że ruszają kontrole posesji, a kary będą dotkliwe.

Zgodnie z art. 9 ust. 1 ustawy o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę i zbiorowym odprowadzaniu ścieków, zabronione jest wprowadzanie wód opadowych i wód drenażowych do kanalizacji sanitarnej. Mówiąc prościej — rynny z dachu nie mogą być podłączone do tej samej rury, którą odprowadzane są ścieki bytowe z toalety, prysznica czy zlewu. Wody opadowe powinny być odprowadzane oddzielnie: do kanalizacji deszczowej, rowu melioracyjnego, zbiornika retencyjnego lub rozsączane na własnej działce.
Dlaczego deszczówka w kanalizacji sanitarnej to problem
Z punktu widzenia oczyszczalni ścieków woda opadowa jest „pustą" wodą — nie wymaga oczyszczania, ale obciąża infrastrukturę. Podczas intensywnych opadów oczyszczalnia może zostać przeciążona, co prowadzi do awarii i wycieku nieoczyszczonych ścieków do środowiska. Dlatego prawo wyraźnie rozdziela oba systemy. Warto dodać, że rosnące opłaty za deszczówkę naliczane przez gminy to dodatkowy argument za tym, by poważnie traktować kwestię odprowadzania wód opadowych.
Jakie kary grożą za nielegalne podłączenie rynny
Naruszenie zakazu z art. 9 ustawy jest wykroczeniem z art. 28 ust. 4 tej samej ustawy. Sąd może orzec karę grzywny do 10 000 zł. Dodatkowo przedsiębiorstwo wodociągowe może rozwiązać z odbiorcą umowę o odbiór ścieków lub naliczyć dodatkową opłatę za nieuprawnione odprowadzanie wód opadowych. W praktyce skala kary zależy od konkretnych okoliczności — recydywy, świadomości naruszenia, wpływu na infrastrukturę.
Jak wyglądają kontrole rynien i kanalizacji
Kontrole prowadzone są przez przedsiębiorstwa wodociągowo-kanalizacyjne. Najczęściej polegają na wpuszczeniu do studzienki rewizyjnej barwnika lub środka dymotwórczego, który po krótkim czasie pojawia się w rurach spustowych z dachu — to jednoznaczny dowód nielegalnego podłączenia. W niektórych gminach wykorzystywane są też kamery termowizyjne i inspekcje wewnątrz instalacji. Równolegle samorządy prowadzą kontrole szamb na terenie kraju, więc wizyta inspektora wodociągowego bywa tylko jednym z elementów szerszej weryfikacji gospodarki wodno-ściekowej na posesji.
Co zrobić, jeśli masz nielegalne podłączenie
Najlepiej zalegalizować sytuację, zanim zrobi to kontrola. Skontaktuj się z lokalnym przedsiębiorstwem wodociągowym i zapytaj o procedurę rozdzielenia instalacji. W większości przypadków konieczne jest wykonanie odrębnego odprowadzenia wód opadowych — do kanalizacji deszczowej (jeśli istnieje w okolicy), do rowu melioracyjnego (za zgodą zarządcy), albo do zbiornika retencyjnego lub studni chłonnej na własnej działce.
Koszty legalizacji i modernizacji instalacji
Koszty takiej modernizacji wahają się od kilku do kilkudziesięciu tysięcy złotych — zależnie od konfiguracji budynku i odległości do alternatywnego odbiornika. To wciąż mniej niż grzywna 10 tys. zł plus opłaty dodatkowe naliczone wstecznie.
Dofinansowanie do zbiornika i rozwiązań retencyjnych
Niektóre gminy oferują dotacje na modernizację instalacji odprowadzania wód opadowych — w ramach programów zapobiegania powodziom miejskim i adaptacji do zmian klimatu. W wielu regionach dostępne jest dofinansowanie do deszczówki, a w ostatnim czasie ruszył kolejny nabór, w którym można otrzymać nawet 10 tys. zł na zbiornik na deszczówkę. Warto zapytać w urzędzie gminy, zanim zapłaci się za modernizację z własnej kieszeni — albo zanim zapłaci się grzywnę.
zobacz więcej:
30.05.2026 20:14, Rafał Chabasiński
30.05.2026 13:15, Miłosz Magrzyk
30.05.2026 11:27, Piotr Janus
30.05.2026 11:11, Rafał Chabasiński
30.05.2026 10:42, Rafał Chabasiński

Minimalna temperatura w szkole jest, maksymalnej nie ma. Tak prawo zostawia dzieci w 30-stopniowych klasach
30.05.2026 9:23, Piotr Janus
30.05.2026 8:25, Piotr Janus
30.05.2026 7:33, Mariusz Lewandowski
30.05.2026 7:17, Jakub Bilski
30.05.2026 6:39, Rafał Chabasiński
30.05.2026 2:34, Mariusz Lewandowski

„U mnie działa” to najdroższe zdanie w biznesie. Jak przestać być domorosłym informatykiem w swojej firmie?
29.05.2026 16:04, Aleksandra Smusz

Skarbówka masowo sprawdza paragony i wykrywa coraz więcej nadużyć. Tych przedsiębiorców kontroluje najczęściej
29.05.2026 15:11, Marek Śmigielski

Lokata w euro 2,5 proc. i limit 150 tys. EUR. Drugiej takiej oferty na polskim rynku raczej nie spotkacie
29.05.2026 14:34, Filip Dąbrowski
29.05.2026 14:26, Joanna Świba
29.05.2026 13:42, Marcin Szermański
29.05.2026 12:59, Joanna Świba
29.05.2026 12:23, Aleksandra Smusz
29.05.2026 11:52, Edyta Wara-Wąsowska
29.05.2026 11:19, Marek Śmigielski
29.05.2026 10:41, Edyta Wara-Wąsowska
29.05.2026 9:47, Mateusz Krakowski
29.05.2026 8:59, Rafał Chabasiński
29.05.2026 8:34, Marcin Szermański
29.05.2026 7:50, Mateusz Krakowski

43 proc. prezesów planuje zwolnienia wśród tej grupy pracowników. Sprawdź, czy się do nich zaliczasz
29.05.2026 7:07, Marek Śmigielski
28.05.2026 21:14, Piotr Janus
28.05.2026 16:02, Marek Śmigielski
























