Przywrócenie kary śmierci jest niemożliwe. Ale wiele osób chciałoby jej powrotu do polskiego prawa

Gorące tematy Państwo Zbrodnia i kara dołącz do dyskusji (167) 29.11.2017
Przywrócenie kary śmierci jest niemożliwe. Ale wiele osób chciałoby jej powrotu do polskiego prawa

Udostępnij

Joanna Buchwałd-Musińska

Czy kara śmierci zostanie przywrócona? 21 kwietnia 2018 r. minie dokładnie 30 lat od ostatniego wykonanego w Polsce wyroku śmierci. Pomimo, że w 1997 r. najwyższy wymiar kary zastąpiono dożywotnim więzieniem, wśród Polaków nie brakuje entuzjastów powrotu radykalnych rozwiązań do kodeksu karnego.  

Kara śmierci w Polsce za gwałt i morderstwo

Ostatnim straconym był 29-letni Stanisław Czabański, skazany za brutalny gwałt oraz morderstwo. Choć do ostatniej chwili wierzył, że zostanie ułaskawiony, wyrok wykonano o 17:30 przez powieszenie, w krakowskim areszcie śledczym przy ulicy Montelupich, 21 kwietnia 1988 r. Zgodnie z obowiązującą od 1956 r. procedurą prokurator odczytał wyrok, kołowrotek naciągnął linę i kat otworzył zapadnię przez pociągnięcie dźwigni. Dyrektor Generalny Zakładów Karnych ustanowił czas 20 minut, po upływie których ciało zdejmowano, lekarz stwierdzał zgon, a procedura dobiegała końca. Relacja pracownika Nowogardzkiego Zakładu Karnego była zbliżona:

„Ten stryczek zawieszali na haku umieszczonym w suficie celi i zakładali na szyję skazanego. Koniec linki przyczepiany był do kołka wystającego ze ściany. Uwolnienie linki powodowało obsunięcie się ciała, zaciśnięcie pętli na szyi i otwarcie zapadni. Lekarz stwierdzał zgon. Ot, cała historia. Linka była stosunkowo cienka, mogła się zerwać i to zawsze było takie niedoścignione marzenie skazanych. Bo gdyby się zerwała, wtedy według międzynarodowego prawa, taka osoba zostaje zwolniona z wyroku. U nas jednak nigdy tak się nie zdarzyło.”

Zawód – kat

Objęty był ścisłą tajemnicą. O zleceniach kata nie mógł wiedzieć nikt z otoczenia, najbliższych ani rodziny. Najczęściej byli to funkcjonariusze więzienni, którzy za „nadgodziny” dostawali wysokie wynagrodzenia. Kat przechodził półroczne szkolenie z anatomii, etyki, prawa oraz fizyki, a następnie odbywał praktyki, podczas których zapoznawał się z procedurami egzekucyjnymi. Do dziś nazwiska katów są utajnione i przechowywane w archiwach Ministerstwa Sprawiedliwości.

Polacy tęsknią za karą śmierci?

Z ankiety przeprowadzonej przed kilkoma laty przez CBOS wynika, że Polacy chętnie opowiadają się za przywróceniem kary śmierci dla sprawców najcięższych przestępstw. Ponad 60% ankietowanych osób uważa to rozwiązanie za korzystne, a nieco ponad 20% jest zdecydowanie przeciwnych. Co ciekawe, statystyka zależy w głównej mierze od momentu, w którym jest prowadzona – liczba ta procentowo wzrasta zawsze wówczas, gdy opinią publiczną wstrząśnie bulwersująca zbrodnia. 1 września 1998 r. kara śmierci została całkowicie zniesiona w Polsce, wraz z wprowadzeniem znowelizowanego kodeksu karnego. Wszyscy skazani na wyroki śmierci wydane po 1988 r. podlegali amnestii, na mocy której ich kary zostały zamienione na 25 lat pozbawienia wolności.

Mariusz Trynkiewicz – Szatan z Piotrkowa

Dyskusja o zasadności tego rodzaju rozwiązania rozgorzała na nowo gdy w lutym 2014 r. wyrok 25 lat więzienia kończył Mariusz Trynkiewicz, znany pedofil, skazany czterokrotnie na śmierć za zabójstwo czterech chłopców. Trwające od 1988 r. moratorium na wykonywanie kary śmierci, a następnie amnestia w grudniu 1989 r. sprawiły, że Trynkiewicz uniknął egzekucji. Do dziś jest jednak postacią niezwykle kontrowersyjną. Na krótko po wyjściu na wolność został ponownie zatrzymany na mocy tzw. ustawy o bestiach (ustawa o postępowaniu wobec osób stwarzających zagrożenie). Na podstawie wywiadów oraz relacji psychologów można spekulować, że Trynkiewicz będzie przebywał w zakładach karnych do końca życia, ponieważ pytany w czasie procesu o to, czy po odbyciu kary więzienia i wyjściu na wolność będzie zabijał, odpowiedział twierdząco.

Na usta ciśnie się więc pytanie: czy podatnicy chcą utrzymywać degeneratów?

Więzień kosztuje 3150 zł

Najbardziej bulwersującym aspektem związanym z utrzymywaniem w zakładach karnych więźniów są koszty. W 2017 r. za utrzymanie jednego osadzonego podatnicy płacili 3150 zł miesięcznie, czyli blisko 38 tys. rocznie. W tej chwili osadzonych jest niespełna 72 tys. więźniów, przy czym ponad 400 odsiaduje kary dożywocia. Są to niebagatelne kwoty. Jeśli dodać, że więźniowie mają prawo do edukacji, służby zdrowia i innych przywilejów, z których uczciwi obywatele nie zawsze mogą korzystać z łatwością, trudno się dziwić, że Polacy opowiadają się za przywróceniem kary śmierci.

Kara śmierci wpływa na redukcję przestępczości?

Jest to najczęściej podnoszony argument przez zwolenników kary śmierci. Według raportu Amnesty International, stosowanie kary śmierci w żaden sposób nie działa na motywację przestępców. Dr Paweł Moczydłowski – socjolog i kryminolog podtrzymuje, że nie istnieją żadne wiarygodne badania potwierdzające zależność redukcji przestępczości wskutek działania kary śmierci. Dzieje się tak dlatego, że większość brutalnych przestępstw popełnianych jest w afekcie.

PiS jest za przywróceniem kary śmierci

W 2004 r. politycy PiS zgłosili projekt nowelizacji kodeksu karnego, w tym przywrócenia kary śmierci, wówczas jednak został odrzucony większością głosów. W 2011 r. temat powrócił. Jarosław Kaczyński wnioskował nie tylko o przywrócenie kary śmierci, ale również o zaostrzenie kar za zabójstwa. W ubiegłym roku opinia publiczna żyła sprawą Kajetana P., który zamordował Katarzynę J. ze szczególnym okrucieństwem. Był to kolejny argument przywracający debatę na temat przywrócenia najwyższego wymiaru kary. Minister Sprawiedliwości Zbigniew Ziobro, w wywiadzie dla portalu Forsal.pl rozwiał jednak wszelkie wątpliwości na temat kary śmierci:

„Nigdy nie kryłem, że jestem jej zwolennikiem w przypadku najcięższych morderstw, popełnionych z premedytacją. Ale jestem też politykiem, który twardo stąpa po ziemi. Żyjemy w Unii Europejskiej i przywrócenie kary śmierci jest zgodnie z traktatami niemożliwe.”