Wbrew pozorom Polska jest bardzo zalesionym krajem, a przeważająca część lasów na terytorium naszego kraju jest własnością publiczną. To oznacza, że poruszanie się po nich, co do zasady, jest dozwolone dla każdego bez większych ograniczeń. Ta otwartość sprawia, że jesienne grzybobrania są zajęciem bardzo popularnym. Pod względem przepisów dotyczących zbierania grzybów jesteśmy najbardziej liberalnym krajem w całej Europie. W wielu unijnych państwach grzybobranie wiąże się z uzyskaniem odpowiedniej licencji, a w innych obowiązują limity wagowe. Kara za zbieranie grzybów w krajach zachodniej Europy jest codziennością.
Warto zaznaczyć, że w Polsce zbieranie grzybów jest zajęciem w pełni legalnym i bezpłatnym. Trzeba jedynie pamiętać, że nie można zbierać grzybów będących pod ochroną. Rozporządzenie Ministra Środowiska określa 232 gatunki grzybów, które znajdują się pod ochroną. Złapani na ich zrywaniu grzybiarze muszą liczyć się z koniecznością zapłacenia mandatu w wysokości 500 zł. W skrajnych przypadkach sąd może na krnąbrnego grzybiarza nałożyć karę grzywny w wysokości 5000 zł. Takie sytuacje należą jednak do rzadkości. Zdecydowana większość grzybiarzy doskonale wie, jak sprawdzić, czy grzyby są jadalne.
Kara za zbieranie grzybów jest raczej mało prawdopodobna
Bardziej prawdopodobne, niż kara za zbieranie grzybów jest to, że do kosza wpadnie okaz robaczywy lub trujący. Nie oznacza to jednak, że zbieranie grzybów nie może sprowadzić na grzybiarza kłopotów. Wybierając się na grzyby, należy pamiętać, że w lesie należy uważnie stawiać kroki. Dosłownie. Z samą ściółką należy obchodzić się bardzo ostrożnie. Wbrew pozorom rozgarnianie mchu, liści i poszukiwanie grzybów może zostać uznane za wykroczenie określone w art. 163 kodeksu wykroczeń.
To samo dotyczy wyprowadzania czworonogów na spacer do lasu. Pozornie niegroźne wypuszczenie Burka, żeby wybiegał się w czasie, kiedy my będziemy zajęci zbieraniem grzybów również może mieć swoje finansowe konsekwencje.
Najistotniejsze z punktu widzenia jesiennych wycieczek do lasu jest to, aby nie poruszać się w nich samochodem. Jazda samochodem po leśnych drogach, co do zasady, jest zabroniona. Na drogę leśną samochodem można wjechać tylko wtedy, kiedy są odpowiednio oznakowane. Wynika to wprost z art. 29 ustawy o lasach.
Wjeżdżanie samochodem do lasu może skutkować mandatem w wysokości 500 zł.
Kara za zbieranie grzybów w prywatnym lesie
Zupełnie inaczej wygląda sytuacja w przypadku zbierania grzybów w lasach prywatnych. Jak łatwo można się domyślić, w tym przypadku prawo nie jest już tak liberalne. W pierwszej kolejności należy wskazać, że zbieranie grzybów w lesie prywatnym jest wykroczeniem.
Ponadto z prywatnego lasu jego właściciel może wyprosić niechcianego grzybiarza w dowolnym momencie.
Wybierając się do lasu na grzyby, warto docenić fakt, że nasze prawo jest w tym zakresie niezwykle liberalne. Obowiązujące w tym zakresie zakazy wynikają ze zdrowego rozsądku. Nikogo nie trzeba przekonywać, że niszczenie drzew czy pozostawianie śmieci w lesie nie pozostanie uznane za wykroczenie.