Kajetan P. jak Hannibal Lecter. Czy polskie prawo faktycznie dopuszcza założenie specjalnej maski podejrzanemu o najgorsze zbrodnie?

Zbrodnia i kara dołącz do dyskusji (24) 07.07.2019
Kajetan P. jak Hannibal Lecter. Czy polskie prawo faktycznie dopuszcza założenie specjalnej maski podejrzanemu o najgorsze zbrodnie?

Udostępnij

Paweł Mering

Oglądając zdjęcia transportowanego przez funkcjonariuszy Kajetanem P., od razu rzuca się w oczy specyficzna maska, przypominająca tą, która nierozerwalnie kojarzy się z Hannibalem Lecterem. Czy założenie takiej maski służyć ma jedynie ośmieszeniu i jest dowodem na nieszanowanie praw człowieka?

Środki przymusu a prawa człowieka

W ostatnim czasie większość dużych mediów opisywała kontrowersje, związane z aresztowaniem domniemanego mordercy 10-letniej Kristiny. Mężczyznę zatrzymali antyterroryści, którzy wyprowadzili go z domu bez ubrań i w kajdankach, założonych na nogi.

To właśnie ta druga kwestia, owe kajdanki, mogła powodować kontrowersje natury nawet praw człowieka. Podobne odczucia może rodzić maska, którą Kajetan P., kojarzony z brutalnym morderstwem przypadkowej kobiety, założoną ma podczas transportu. Jak jednak wynika z przepisów, zarówno kajdanki, zakładane na nogi, jak i tzw. kask zabezpieczający, są prawnie dopuszczalne, a w wypadkach, w których ustawodawca przewidział ich stosowanie, są racjonalne i niezbędne.

Ustawodawca w art. 12 ustawy o środkach przymusu bezpośredniego i broni palnej wymienia enumeratywnie wszelkie dopuszczalne przez prawo środki przymusu. Są to m.in.: siła fizyczna, kajdanki (również zakładane na nogi), kaftan bezpieczeństwa, pas obezwładniający, siatka obezwładniająca, kask zabezpieczający, pałka służbowa, pociski, chemiczne środki obezwładniające, materiały wybuchowe et cetera.

Kask zabezpieczający

Oczywiście wymienienie w ustawie katalogu środków przymusu nie determinuje zakresu przedmiotowego i podmiotowego użycia tychże. Okoliczności, a także sposób użycia i zastosowania konkretnych środków przymusu, w tym kasku zabezpieczającego, określone są w konkretnych przepisach szczególnych. Jest to oczywiście rozsądne i zrozumiałe.

Zgodnie z art. 17 owej ustawy,

1.  Kasku zabezpieczającego można użyć w przypadku, o którym mowa w art. 11 pkt 14.

2. Kasku zabezpieczającego używa się w celu zapobieżenia samookaleczeniu głowy, po uprzednim założeniu pasa obezwładniającego jednoczęściowego lub kaftana bezpieczeństwa albo kajdanek na ręce trzymane z tyłu.

Wspominany art. 11 pkt 14 mówi, iż środki przymusu można użyć również do przeciwdziałania czynnościom zmierzającym do autoagresji. Wydawać by się mogło, że taki środek przymusu zastosowano wobec Kajetana P., gdyż w przeszłości pogryzł on konwojujących go policjantów. Przepisy nie pozostawiają jednak żadnej dowolności w ich zastosowaniu. Celem, który ma być osiągnięty, podczas stosowania kasku zabezpieczanego, jest bezpieczeństwo konwojowanego, a nie funkcjonariuszy.

Oczywiście powyższe okoliczności nie determinują wadliwego zastosowania kasku zabezpieczającego. Jeżeli Kajetan P. wykazywał zachowanie, nakazujące zastosowanie owego środka przymusu, to nie może być mowy o działaniu bezprawnym.