Surf, Coccolino i Knorr już nie w Kauflandzie. Sieć nie zgadza się na podwyżki i wycofuje ze sprzedaży produkty Unilever

Zakupy dołącz do dyskusji (53) 05.09.2018
Surf, Coccolino i Knorr już nie w Kauflandzie. Sieć nie zgadza się na podwyżki i wycofuje ze sprzedaży produkty Unilever

Tomasz Laba

Niemiecka centrala sieci sklepów Kaufland podjęła decyzję o wycofaniu ze sprzedaży produktów marek należących do Unilever. W Polsce zmiany będą mniej drastyczne niż w innych krajach, aczkolwiek i tak oznacza to wycofanie produktów marek Sunlight, Surf, Coccolino i Knorr.

Koncern Unilever jest właścicielem ponad 400 marek na całym świecie, głównie w branży spożywczej, środków czystości oraz higieny osobistej. To właśnie do tego koncernu należą między innymi Domestos, Persil, Cif, Cocolino, Lipton, Knorr, Algida, Amino, Dove czy Axe. Portfolio jest oczywiście dużo większe. Niektóre z marek są markami globalnymi, a niektóre znane są wyłącznie na lokalnych rynkach.

Kaufland z kolei to niemiecka sieć supermarketów, która działa w Europie Środkowo-Wschodniej. W Polsce posiada około 200 sklepów, głównie w mniejszych miejscowościach. Łącznie funkcjonuje około 1200 sklepów Kaufland. Co ciekawe, zarówno Kaufland, jak i Lidl należą do jednego właściciela, którym jest grupa Schwarz. Sieć jest zdecydowanie mniejsza niż konkurencyjne dyskonty czy ogromne hipermarkety i mogłoby się wydawać, że bardziej niż one jest zależna od producentów i dystrybutorów. Dlaczego zatem zdecydowano się na tak radykalny krok jak wycofanie ze sprzedaży produktów Unilever?

Kaufland nie zgadza się na podwyżki Unilever

Centrala Kaufland nie zgodziła się bowiem na znaczne podwyżki cen produktów koncernu Unilever. Jakby tego było mało, podwyżki wcześniej nie były konsultowane z siecią. Kaufland uznał, że taka praktyka to zagrożenie dla polityki sklepu wobec swoich klientów. Oświadczenie takiej treści przesłano redakcji wirtualnemedia.pl.

Kaufland i Unilever przez lata zbudowali dobre relacje partnerskie. Z przykrością przyjęliśmy więc decyzję dostawcy o znacznym podniesieniu cen zakupu produktów dla sieci Kaufland, co musiało spotkać się z brakiem naszej akceptacji. Nowa oferta oparta jest na warunkach, które obok wysokiej jakości i dużego wyboru nie pozwalają zaoferować naszym klientom najlepszych cen, a to jedna z głównych obietnic firmy Kaufland złożonej naszym klientom.

To oznacza, że z półek polskich sklepów Kaufland zniknie około 90 produktów, które należą do marek Sunlight, Surf, Coccolino i Knorr. W pozostałych krajach wycofano znacznie więcej produktów, a na cenzurowanym znalazły się Lipton, Ben & Jerry’s, Domestos, Magnum, Rexona czy Dove. Ciekawe czy siostrzany Lidl pójdzie tą samą drogą. Dopiero krok takiego giganta miałby szanse wpłynąć na decyzję o podwyżkach produktów Unilever.

53 odpowiedzi na “Surf, Coccolino i Knorr już nie w Kauflandzie. Sieć nie zgadza się na podwyżki i wycofuje ze sprzedaży produkty Unilever”

  1. Nikt nie będzie płakał po niskiej jakości produktach Unilivera. Im mniej im w sklepach tym lepiej. Brawo Niemcy!

    • Unilever i P&G razem z Henkelem (Persil to najwieksza marka tej wlasnie firmy) mialy kartel cenowy (Henkel sie wyspowiadal i nie dostal kary w 2011 za to za inna zmowe cenowa Henkel zostal ukarany w 2016).

      Na dobra sprawe wiekszosc produktow w sklepach to Unilever, P&G, Nestle i Henkel. Ciekawe czy to co sie dzieje to nie jest jakas akcja zorganizowana? Schwarz moze sobie pozwolic na przepychanki i faworyzowanie krajan.

  2. To nie pierwsza taka zagrywka. Lata temu podobnie było z jogurtami Danone. W gazetce pojawił się tekst: Danone nie chce nam sprzedawać po odpowiednich cenach, więc polecamy Zott i Bakomę.

    W branży chodzą słuchy, że kupcy Kauflandu to najciężsi zawodnicy, nie do przejścia. Albo taka cena, albo wycofujemy całą markę z oferty i jeszcze wrzucamy do gazetek/na billboardy informację, że wasza marka jest za droga i usunęliśmy was w trosce o portfele klientów. Strasznie kiepskie podejście, bo niby fajnie że ktoś się troszczy o moje finanse, ale jeśli ktoś szuka na półce konkretnie Knorra, to pewnie te kilka groszy więcej by przebolał z mniejszym zgryzem niż konieczność jazdy do innego marketu.

      • Swoją drogą, też zauważyliście, że ogólnie paleta produktów Danone w Polsce na przestrzeni kilku ostatnich lat drastycznie się zmniejszyła? Zwykłych jogurtów owocowych Danone chyba w ogóle się już nie widuje. Danio i Danonki oczywiście dalej są :P

        • Bo mocno spadła sprzedaż po tym jak parę lat temu kilka niezależnych źródeł potwierdziło że skład ich produktów jest fatalny i jest to żywność wysoko przetworzona. Od tej pory poprawili nieco skład, ale wciąż na opakowaniu ich jogurtu „naturalnego” w składzie widnieje mleko w proszku.

    • Tylko że półki sklepowe nie są z gumy. Kaufland może oferować np. 3 rodzaje kostek rosołowych i tyle. Gdy teraz Knorr zostanie wykopany, o jego miejsce powalczy zapewne kilka innych dużych koncernów.

      • I to po jeszcze lepszej (dla Kauflandu) cenie*.

        * (która niekoniecznie będzie lepsza dla klienta końcowego, ale takie życie, prawda?) :)

        • Myślę, że jednak cena będzie dla klienta korzystna. Jedną z przyczyn upadku polskiej sieci sklepów Piotr i Paweł było to, że przyczepiła się do nich łatka sklepu premium, sklepu z wyższej półki. Sklep z tą opinią walczył, ale bez skutku. Zresztą Alma skończyła podobnie, mimo że o swojej „ekskluzywności” mówiła otwarcie. W Polsce sklep kojarzący się z wysokimi cenami to wyrok śmierci. Myślę że Kaufland ma tego świadomość i dlatego tak mocno pilnują swoich dostawców…

          • Wpisuję w Google „Piotr i Paweł” i w mojej okolicy pokazuje trzy sklepy. Po drodze z pracy mijam jeden z nich. Gdzie ten upadek?

      • No tak, tyle że np. Knorr wydaje setki tysięcy na promocję tych swoich kostek. Konsumenci ich szukają, są przyzwyczajeni, itd. Wyobrażasz sobie, że np. z sieci znika Coca-Cola, bo Polo-Cockta potaniała? W dłuższej perspektywie lepiej mieć produkt o wyższej cenie, niższej marży, itd. niż produkt o słabszej rozpoznawalności.

        • szczerze mówiąc to nie pamiętam bym na przestrzeni kilu ostatnich lat sięgał po jakąkolwiek kostkę rosołową.

        • Serio? Idziesz do Kauflandu i patrzysz, że herbata Lipton jest droższa o 3 zł od takiego samego opakowania w Tesco. Jak to rzutuje na postrzeganie pozostałych cen w markecie?

          • Nijak.
            Nie mam szczególnej pamięci do cen, różnic do ok 15% w ogóle nie zauważam.

            Poza tym, nie myślę kategoriami taniego lub drogiego sklepu. Jeden ma tanią czekoladę Milka, a drugi płyn do mycia naczyń Fairy. Na to nachodzą jeszcze promocje i akcje, które zmieniają układ sił na jakiś czas. I do tego jeszcze marki prywatne albo specjalnie dla sieci robione nietypowe objętości produktu, co zakłóca odbiór ceny. Szkoda czasu na analizowanie tego.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *