- Bezprawnik -
- Państwo -
- Kocham panie z infolinii ZUS
Kocham panie z infolinii ZUS
Piszę to zupełnie poważnie i bez koloryzowania. Jeśli jakaś usługa - publiczna lub zupełnie prywatna - ma w naszym kraju infolinię idealną, to z całą pewnością jest to ZUS.

W moim wspaniałym mBanku raz czy dwa miałem bardzo udane rozmowy, ale zdarzyło mi się też odnieść wrażenie, że konsultant nie do końca się ze mną dogadywał. Do Virgin Mobile jeszcze nigdy nie udało mi się dodzwonić, choć wysłuchałem przynajmniej kilka albumów ichniego „tiruriru”. Obsługa klienta Nju Mobile raz lepsza, raz gorsza, ostatnio była wręcz obcesowa i niegrzeczna... Dobrze jest jak jeszcze w ogóle trafimy na konsultanta nieco zorientowanego w ofercie, bo często studenci siedzą w jednym podwarszawskim bunkrze i - takie mam czasem wrażenie - jednego dnia sadzają kogoś na Link 4, by za kilka dni przerzucić go do T-Mobile.
Moje doświadczenia z infoliniami są wprawdzie średnie, ale to nie ujmuje geniuszu paniom z ZUS-u
To, że poprzeczka była zawieszona nisko, nie znaczy jeszcze, że nie można ustanowić rekordu wszech czasów. Jestem właśnie po kolejnym telefonie do instytucji, która raczej kojarzy się z nadmiarem biurokracji, druczków, formularzy czy wydawaniem równowartości indyjskiego programu kosmicznego na system informatyczny wyglądający jakby żywcem wyjęto go z ZX Spectrum. Co słyszycie w swojej głowie, gdy ktoś mówi „pani z ZUS-u?”.
Ja widzę magiczną, szklaną ścianę, za którą kryje się najczęściej starsza już pani, przepełniona nienawiścią do całego świata.
Ten stereotyp w ostatnich latach uległ jednak bardzo dużej zmianie, natomiast kwintesencją dobrych zmian ZUS jest jego infolinia. I choć to chyba jedyna infolinia na świecie, przy okazji której konsultant na koniec nie prosi o wystawienie mu oceny, ta bez wątpienia byłaby maksymalna. Z plusem, w koronie i ze znaczkiem jakości.
Bardziej od ZUS-u boję się tylko US-u, ale kiedy już pojawia się jakiś problem, infolinia tej pierwszej instytucji kolejny raz w bardzo kompetentny sposób pomaga mi w zrozumieniu mojej sytuacji. Widzicie, to jest rozmowa przedsiębiorcy z urzędnikiem, żadne tam lanie wody o zasięgu LTE: padają nazwy druczków, różne formy zatrudnienia, skomplikowane sytuacje, poważne konsekwencje w tle. I to też jest świetne, że dialog na infolinii bardziej przypomina sposób komunikacji z House of Cards, niż nasz rodzimy Klan - a jeśli już ktoś tu jest przysłowiowym* "Ryśkiem", to bliżej do tego statusu jest mnie.
Kocham Panie z infolinii ZUS
Infolinia ZUS zawsze, a przed chwilą przeszła chyba nawet samą siebie, sprawdzi jak wygląda sytuacje na froncie, doradzi, podpowie, z niezwykłą wręcz porcją kompetencji, wiedzy i inteligencji w łączeniu faktów - bo samo wyuczenie się druczków to za mało. Tutaj jest wszystko. I to jest naprawdę niesamowite, bo nie mówimy o najbardziej modnym banku w tym sezonie, tylko o instytucji cieszącej się fatalną reputacją. Panie są przemiłe, porozumiewają się piękną polszczyzną, nigdzie im się nie spieszy.
Kolejny raz odchodzę od „telefonicznego okienka” ZUS z informacją, że muszę wypełnić tylko dwa proste druczki, wysłać i mój problem będzie rozwiązany, a ZUS nawet nie będzie się jakoś strasznie irytować, że wszystko rozgrywa się po terminie.
I ja się cieszę, że mogę współpracować z tak działającym urzędem, który jest dla mnie partnerem, pomocnikiem, a nie bezlitosnym egzekutorem. Dużo w tej materii dobrego wydarzyło się w urzędach skarbowych i w samym ZUS, ale wizerunkowo panie z infolinii ZUS przebijają wszystkich. Mam nadzieję, że ktoś z kierownictwa prędzej czy później ten tekst przeczyta i wygospodaruje potężny budżet na premie (dla urzędników, nie dla kierowników - wy nadal macie kiepski biznes i jeszcze gorsze perspektywy), zamiast na kolejny zapas dyskietek i bezużytecznego bota na stronie www, który zdaje się być pomocny głównie znudzonym gimnazjalistom na lekcjach informatyki.
*nie ma przysłowia o Ryśku z Klanu, ale i słowo "przysłowiowy" ma wiele znaczeń
zobacz więcej:
03.05.2026 12:07, Aleksandra Smusz
03.05.2026 12:00, Jakub Kralka
03.05.2026 7:31, Rafał Chabasiński
02.05.2026 19:22, Rafał Chabasiński

Państwo zachęcało Polaków do elektryków, a potem zatrzasnęło drzwi. Budżet wyczerpany trzy miesiące przed czasem
02.05.2026 18:15, Joanna Świba
02.05.2026 17:10, Joanna Świba
02.05.2026 16:07, Marcin Szermański

Taksa notarialna to nie cennik z kamienia. Można zejść nawet do symbolicznej kwoty, ale notariusz sam tego nie zaproponuje
02.05.2026 15:13, Miłosz Magrzyk
02.05.2026 13:55, Piotr Janus
02.05.2026 12:48, Marcin Szermański

Jest jeden powód, dla którego Izrael może odmówić wydania prezesa Zondacrypto. Rząd robi co może, by mu pomóc
02.05.2026 11:44, Rafał Chabasiński
02.05.2026 11:01, Rafał Chabasiński
02.05.2026 10:24, Rafał Chabasiński
02.05.2026 10:06, Piotr Janus
02.05.2026 9:27, Rafał Chabasiński
02.05.2026 9:02, Rafał Chabasiński
02.05.2026 8:06, Rafał Chabasiński

Budujemy mieszkania, a nie będzie miał w nich kto mieszkać. Era rentierów dobiega końca szybciej, niż się wydawało
02.05.2026 7:33, Joanna Świba
02.05.2026 6:56, Igor Czabaj
01.05.2026 12:34, Piotr Janus
01.05.2026 12:21, Rafał Chabasiński
01.05.2026 12:15, Jakub Kralka

Wolny rynek to mit, gdy w grze są Chiny, Rosja i petrodolary. Tak działa nowa zimna wojna gospodarcza
01.05.2026 11:02, Rafał Chabasiński
01.05.2026 10:35, Joanna Świba
01.05.2026 9:50, Marcin Szermański
01.05.2026 9:15, Marcin Szermański

Nadchodzi koniec dyktowania testamentu u wójta. Nic nie szkodzi, bo i tak prawie nikt z niego nie korzystał
01.05.2026 8:42, Rafał Chabasiński
01.05.2026 8:05, Rafał Chabasiński























