
Trwa właśnie globalna pandemia, ludzie tracą pracę, przedsiębiorcy dobytki, zamykają nam kopalnie, Białoruś dokonuje barbarzyństw na arenie międzynarodowej, mamy największą inflację w całej Unii Europejskiej, a Prawo i Sprawiedliwość wprowadza gigantyczny program opresji na klasie średniej i przedsiębiorcach, przebąkując przy okazji o podatku katastralnym.
Co w tym czasie robi lider jedynej realnie prawicowej partii w polskim parlamencie? Je kurczaki z KFC, kręcąc sequel polskiego Super Size Me i dowodząc, że od jedzenia fast foodów nic takiego się właściwie nie dzieje. To nie żart, tylko niejako załącznik do mojego artykułu, zatytułowanego "W pułapce Korwinizmu".
Nie będę się mądrował na temat dietetyki. Eufemistycznie mówiąc - nie czuję się ekspertem, a może nawet wręcz przeciwnie. Mam też na tyle dużo instynktu samozachowawczego, że będąc najgrubszym kucem w partii na pewno nie pchałbym się przed kamery do wcinania frytek.
Scenę oddaję ekspertce:
- tłumaczy nam dr n. o zdr. i n. med. Wanda Baltaza - dietetyk kliniczny
Janusz Korwin-Mikke to jest lider polskiej prawicy
Jest coś jednak przerażającego w tym obrazku, gdzie lider prawicowej opozycji, kompletnie bez wyczucia stylu organizuje sobie tak kretyński czelendż. Jest coś groteskowo przerażającego, gdy w tle armia jego pociesznych padawanów objada się kurczakami z KFC z samozadowoleniem, jak gdyby właśnie dokonywała obalenia reżimu. Dziewczyna bez stanika myślała, że krzyczy w imię walki o wolną Białoruś. Do ekipy od dużego kubełka nie da się dopisać już absolutnie żadnych wzniosłych idei.
Wyobraźcie sobie minę polskiego przedsiębiorcy, który z desperacji zagłosował na narodowców licząc, że jego interesy będą reprezentowane, po czym w chwili, gdy dochodzi do rekordowej podwyżki podatku dochodowego, w odpowiedzi widzi mlaskającego kurczakiem dziadka.
Staram się dostrzec plusy w tej sytuacji. Może nagle ktoś zrozumie, że gość opędzlowujący na raz cały kubełek KFC na dowód, że fast foody nie są jakoś wybitnie niezdrowe, nie jest też przy okazji ekspertem od homosiów czy globalnego ocieplenia. Może.
Panie Korwin, wielokrotnie wspominałem już, że jest pan szkodnikiem. Leśnym dziadkiem, który sprawia, że na socjalizm nie ma dziś sensownej odpowiedzi w polskiej polityce. Rozumiem potrzebę negacji nawet takich faktów, które przez współczesny świat uważane są za bezsporne i powszechne. Dlatego gorąco proponuję, by w następnym czelendżu pójść jeszcze grubiej. Nie wiem, może na przykład wkładać własnymi, mokrymi rękami - wbrew lewackim mądrościom - metalowe przedmioty do gniazdek w siedzibie Konfederacji. To może być dobry czelendż, szczególnie dobry dla Polski.
zobacz więcej:
24.03.2026 22:27, Filip Dąbrowski
24.03.2026 22:11, Filip Dąbrowski
24.03.2026 21:52, Marcin Szermański

Polskie prawo niby gnębi szarlatanerię, ale prawo unijne chroni homeopatów, co utrudnia walkę z tym zjawiskiem
24.03.2026 20:11, Rafał Chabasiński
24.03.2026 19:41, Mateusz Krakowski
24.03.2026 19:25, Mariusz Lewandowski
24.03.2026 12:17, Miłosz Magrzyk
24.03.2026 12:06, Aleksandra Smusz
24.03.2026 11:56, Mateusz Krakowski
24.03.2026 11:47, Rafał Chabasiński
24.03.2026 10:20, Miłosz Magrzyk
24.03.2026 8:01, Rafał Chabasiński
24.03.2026 7:35, Mariusz Lewandowski
24.03.2026 6:21, Mariusz Lewandowski

20 mln euro z Brukseli dla ukraińskich startupów. Balony zamiast dronów i woda pitna w strefach wojennych
23.03.2026 17:33, Mariusz Lewandowski
23.03.2026 12:04, Aleksandra Smusz
23.03.2026 11:21, Jakub Bilski
23.03.2026 10:12, Jerzy Wilczek
23.03.2026 9:30, Mariusz Lewandowski
23.03.2026 9:07, Mariusz Lewandowski
23.03.2026 8:25, Mariusz Lewandowski

2000 euro rocznie za bycie katoliczką — zrezygnowała i straciła wszystko. Ale Trybunał stanął po jej stronie
23.03.2026 7:43, Mariusz Lewandowski
23.03.2026 7:03, Mariusz Lewandowski

Ty dajesz monterowi swój podpis na tablecie. Play wybiera sobie, na jaką i jak drogą umowę go nałoży
22.03.2026 19:58, Jerzy Wilczek
22.03.2026 19:16, Rafał Chabasiński
22.03.2026 14:30, Aleksandra Smusz

























