1. Home -
  2. Moto -
  3. Sąd ukarał "Krzysztofa, istotę żywą", który, powołując się na prawo naturalne, odmawiał podania danych policjantom

Sąd ukarał "Krzysztofa, istotę żywą", który, powołując się na prawo naturalne, odmawiał podania danych policjantom

Krzysztof syn Leszka ukarany. Mężczyzna, który podczas kontroli drogowej nazywał siebie "istotą żywą", odmawiając jednocześnie podania danych osobowych, trafił przed sąd, który wydał rozstrzygnięcie.

Paweł Mering26.03.2022 9:08
Moto

Krzysztof syn Leszka ukarany

Lokalny serwis informacyjny "24legnica.pl" poinformował o tym, że Sąd Rejonowy w Złotoryi ukarał słynnego Krzysztofa syna Leszka, formalnie Krzysztofa K. Mężczyzna zasłynął z tego, że został 11 września 2021 roku zatrzymany przez funkcjonariuszy drogówki, w miejscowości Pielgrzymka. Nagranie można bez problemu znaleźć w sieci.

Funkcjonariusze zatrzymali pojazd do kontroli z powodu przekroczenia prędkości, ale jej przebieg okazał się co najmniej nietypowy. Kierujący zaprzeczył jakoby prowadził pojazd. Na prośbę o wylegitymowanie się, okazał własnoręcznie zrobiony "dokument", czyli świadectwo istoty żywej, na którym napisano:

W dokumencie znalazło się też bardzo dziwne świadectwo dojrzałości o treści:

Mężczyzna przedstawiał się m.in. jako "podróżnik", rzeczony "Krzysztof syn Leszka", czy też "istota żywa". Odmawiając podania danych powoływał się na prawo naturalne, zaś samym policjantom zarzucił zakłócanie podróży. Nagranie ze zdarzenia trwa ponad sześć minut i - dodam od siebie - bardzo trudno się je ogląda, a główną emocją towarzyszącą jest współczucie dla policjantów.

Krzysztof nie okazał się bezkarny

Okazuje się, że policjantom jakoś udało się ustalić dane personalne kierującego jeszcze w trakcie kontroli, jak tłumaczy sierż. sztab. Dominika Kwakszys. Policjant zaproponował kierowcy mandat, ale ten go nie przyjął, w związku z czym sprawa została skierowana do sądu. Krzysztof-istota-ludzka nie dał jednak za wygraną, twierdząc, że polski wymiar sprawiedliwości nie ma nad nim żadnej władzy.

Jak to tłumaczył?

Dodał także, w dalszym ciągu zwracając się do sędzi

Sąd mimo wszystko uznał Krzysztofa winnym popełnienia wykroczenia. Biorąc pod uwagę sposób zachowania się obwinionego, zarówno przed funkcjonariuszami, jak i na sali sądowej, szczerze zastanowiłbym się nad poczytalnością mężczyzny. Co ciekawe, wyznawców takiego rodzaju myślenia jest (w komentarzach pod nagraniem) dosyć sporo.

Dołącz do dyskusji
Najnowsze
Warte Uwagi