- Home -
- Moto -
- Sąd ukarał "Krzysztofa, istotę żywą", który, powołując się na prawo naturalne, odmawiał podania danych policjantom
Sąd ukarał "Krzysztofa, istotę żywą", który, powołując się na prawo naturalne, odmawiał podania danych policjantom
Krzysztof syn Leszka ukarany. Mężczyzna, który podczas kontroli drogowej nazywał siebie "istotą żywą", odmawiając jednocześnie podania danych osobowych, trafił przed sąd, który wydał rozstrzygnięcie.

Krzysztof syn Leszka ukarany
Lokalny serwis informacyjny "24legnica.pl" poinformował o tym, że Sąd Rejonowy w Złotoryi ukarał słynnego Krzysztofa syna Leszka, formalnie Krzysztofa K. Mężczyzna zasłynął z tego, że został 11 września 2021 roku zatrzymany przez funkcjonariuszy drogówki, w miejscowości Pielgrzymka. Nagranie można bez problemu znaleźć w sieci.
Funkcjonariusze zatrzymali pojazd do kontroli z powodu przekroczenia prędkości, ale jej przebieg okazał się co najmniej nietypowy. Kierujący zaprzeczył jakoby prowadził pojazd. Na prośbę o wylegitymowanie się, okazał własnoręcznie zrobiony "dokument", czyli świadectwo istoty żywej, na którym napisano:
W dokumencie znalazło się też bardzo dziwne świadectwo dojrzałości o treści:
Mężczyzna przedstawiał się m.in. jako "podróżnik", rzeczony "Krzysztof syn Leszka", czy też "istota żywa". Odmawiając podania danych powoływał się na prawo naturalne, zaś samym policjantom zarzucił zakłócanie podróży. Nagranie ze zdarzenia trwa ponad sześć minut i - dodam od siebie - bardzo trudno się je ogląda, a główną emocją towarzyszącą jest współczucie dla policjantów.
Krzysztof nie okazał się bezkarny
Okazuje się, że policjantom jakoś udało się ustalić dane personalne kierującego jeszcze w trakcie kontroli, jak tłumaczy sierż. sztab. Dominika Kwakszys. Policjant zaproponował kierowcy mandat, ale ten go nie przyjął, w związku z czym sprawa została skierowana do sądu. Krzysztof-istota-ludzka nie dał jednak za wygraną, twierdząc, że polski wymiar sprawiedliwości nie ma nad nim żadnej władzy.
Jak to tłumaczył?
Dodał także, w dalszym ciągu zwracając się do sędzi
Sąd mimo wszystko uznał Krzysztofa winnym popełnienia wykroczenia. Biorąc pod uwagę sposób zachowania się obwinionego, zarówno przed funkcjonariuszami, jak i na sali sądowej, szczerze zastanowiłbym się nad poczytalnością mężczyzny. Co ciekawe, wyznawców takiego rodzaju myślenia jest (w komentarzach pod nagraniem) dosyć sporo.
zobacz więcej:
27.02.2026 7:36, Rafał Chabasiński
27.02.2026 7:02, Marek Śmigielski
26.02.2026 16:03, Miłosz Magrzyk
26.02.2026 15:19, Marcin Szermański
26.02.2026 14:34, Jakub Bilski
26.02.2026 13:51, Marek Śmigielski
26.02.2026 13:13, Mateusz Krakowski
26.02.2026 12:27, Edyta Wara-Wąsowska
26.02.2026 11:18, Edyta Wara-Wąsowska
26.02.2026 10:40, Edyta Wara-Wąsowska
26.02.2026 10:01, Marek Śmigielski
26.02.2026 9:23, Jerzy Wilczek
26.02.2026 8:42, Rafał Chabasiński
26.02.2026 8:04, Rafał Chabasiński
26.02.2026 6:48, Jerzy Wilczek
26.02.2026 6:35, Jerzy Wilczek
26.02.2026 6:12, Jerzy Wilczek
25.02.2026 20:15, Rafał Chabasiński
25.02.2026 19:43, Marcin Szermański
25.02.2026 16:17, Aleksandra Smusz
25.02.2026 15:36, Jakub Bilski
25.02.2026 14:51, Marcin Szermański
25.02.2026 14:13, Rafał Chabasiński
25.02.2026 13:29, Rafał Chabasiński
25.02.2026 12:45, Edyta Wara-Wąsowska
25.02.2026 12:02, Mateusz Krakowski





























