1. Home -
  2. Zakupy -
  3. "Afera szynkowa" w Lidlu. Minister: zero tolerancji dla fałszowania oznaczeń

"Afera szynkowa" w Lidlu. Minister: zero tolerancji dla fałszowania oznaczeń

Afera związana z hiszpańską szynką w Lidlu zatacza coraz szersze kręgi, a do sprawy odniosło się nawet Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi. O co chodzi w tej sprawie? O to, że mimo tego, że sklep zapewnia, że kupujemy polską szynkę, często ona wcale nie jest polska, ale pochodzi np. z Hiszpanii. Minister zapewnia, że w Polsce dla takich działań nie będzie tolerancji.

Mateusz Krakowski11.12.2025 10:07
Zakupy

Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi reaguje na „aferę szynkową” w Lidlu

Minister Stefan Krajewski poinformował na profilu na portalu X, że resort nie ma zamiaru tolerować jawnych przejawów fałszowania oznaczeń kraju pochodzenia produktów spożywczych m.in. w Lidlu:

Zero tolerancji dla fałszowania oznaczeń #ProduktPolski ! Reagując na sygnały konsumentów, zleciłem kontrolę sklepów Lidl. Wynik: na kilkadziesiąt placówek sprawdzonych przez GIJHARS, fałszowanie pochodzenia wykryto w 1 przypadku. Trwa postępowanie.

To jeszcze nie koniec działań, które mają być zlecone przez resort. Minister poinformował, że zlecił Inspekcji Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych (IJHARS) dokładne kontrole sklepów Lidl. Dotychczasowe kontrole wykazały, że tylko w jednym na 46 sklepów Lidl wykazano nieprawidłowe oznaczanie pochodzenia produktów spożywczych.

Jednak Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi deklaruje, że będzie z całą stanowczością reagować na wszelkie przypadki błędnego oznaczania żywności nie tylko w Lidlu, ponieważ traktuje to jako przejaw transparentności rynku i pewności konsumentów w Polsce.

Resort informuje także o tym, że nadużywanie oznaczenia „Produkt Polski” jest niedopuszczalne

Przedstawiciele resortu przypominają o tym, że oznaczenie „Produkt Polski” w przypadku szynki może być używane tylko wtedy, gdy mięso pochodzi od zwierząt urodzonych, hodowanych i poddanych ubojowi na terytorium Polski.

Dodatkowo proceder sprzedaży produktów, udających polskie, ma być ukrócony nie tylko w największych sieciach, ale także np. na mniejszych targowiskach. Z informacji przekazanych przez portalspozywczy.pl, w poprzednim roku skontrolowano 573 partie artykułów z oznaczeniem "Produkt Polski", z czego w 21,6 proc. przypadków stwierdzono nieprawidłowości.

Pocieszające jest jednak to, że złe oznaczanie pochodzenia produktów spożywczych nie jest masowym, a tylko incydentalnym zjawiskiem w Polsce. Jednak można powiedzieć, że czujności w tym wypadku nigdy nie za wiele, a konsumenci wiedzą już, jak reagować na podobne przypadki.

Z informacji przekazanych przez Inspekcję Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych, wynika, że Polacy mają coraz większą wiedzę na temat tego, jakie produkty kupują w sklepach. Ma to być przede wszystkim efekt systematycznej edukacji prowadzonej przez IJHARS, której celem jest wzmacnianie świadomości konsumenckiej w Polsce.

IJHARS zapewnia, że kontrole mięsa w polskich sklepach będą kontynuowane, a ich wyniki będą poddawane analizie w celu identyfikacji trendów oraz potrzeb ewentualnych działań naprawczych lub edukacyjnych.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Dołącz do dyskusji
Najnowsze
Warte Uwagi