- Home -
- Państwo -
- Już się nie mogę doczekać. Ustawa Lex Szarlatan ma zostać przyjęta jeszcze w tym roku
Już się nie mogę doczekać. Ustawa Lex Szarlatan ma zostać przyjęta jeszcze w tym roku
Wygląda na to, że ustawa Lex Szarlatan nabiera powoli kształtu. Zgodnie z ustaleniami RMF FM, projekt w lutym ma trafić do Komitetu Stałego Rady Ministrów. Resort zdrowia chce jej uchwalenia do końca 2026 r.

Prace nad Lex Szarlatan posuwają się do przodu w tempie, które trudno nazwać spektakularnym
Tak zwana medycyna alternatywna to biznes wart już prawdopodobnie wiele miliardów złotych. Mam na myśli przede wszystkim osoby, które aktywnie podkopują zaufanie pacjentów do terapii mających podstawy naukowe i w zamian proponują im własne diagnozy i własne rozwiązania. Te ostatnie to zazwyczaj po prostu suplementy diety, placebo, albo jeszcze bardziej podejrzane środki.
Wydawać by się mogło, że nasze prawodawstwo pozostaje bezsilne w starciu z pseudonauką. Być może i mamy mechanizmy prawne pozwalające pociągnąć szarlatanów do odpowiedzialności za świadczenie porad medycznych bez uprawnień i wiedzy, ale w praktyce jest to bardzo trudne. Na szczęście od jakiegoś czasu Ministerstwo Zdrowia prowadzi pracę nad projektem ustawy Lex Szarlatan, którego przyjęcie mogłoby ograniczyć skalę zjawiska. Problem w tym, że prace legislacyjne ciągną się już dość długo.
Pierwsze wzmianki o możliwości wprowadzenia surowych kar za pseudoterapie publikowaliśmy na Bezprawniku w październiku 2024 r. Wówczas Rzecznik Praw Pacjenta wyrażał nadzieję na szybkie stworzenie projektu i jego uchwalenie. Jak widać, tak się nie stało. Okazuje się jednak, że coś w tej sprawie drgnęło. Dziennikarze RMF FM dowiedzieli się, że plan rządu zakłada wejście w życie nowych przepisów w drugiej połowie roku. Do końca lutego projekt ma trafić do Komitetu Stałego Rady Ministrów.
Co się działo z nim do tej pory? Odpowiedź wydaje się bardzo prosta: konsultacje publiczne trwające od połowy czerwca zeszłego roku. Ze wpisów w Rządowym Centrum Legislacji wynika, że sprawy posunęły się do przodu 16 grudnia 2025 r. Relacja RMF FM wskazuje zaś na to, że do projektu zgłoszono ponad 4 tysiące uwag, które wymagały należytego przeanalizowania. Byłbym więc sceptyczny co do tego, czy rzeczywiście uda się osiągnąć zapowiadane szybkie tempo prac nad Lex Szarlatan.
Powiedzmy to wprost: medycyna alternatywna to biznes, który żyje z podsycania wrogości wobec tej prawdziwej
Nie zmieniło się zbyt wiele w kwestii ogólnych założeń projektu, o których wiemy już od dobrych kilku miesięcy. Wciąż możemy się z nimi zapoznać na stronie internetowej Ministerstwa Zdrowia w serwisie gov.pl. Lex Szarlatan zakłada przede wszystkim wprowadzenie surowych kar finansowych za diagnozowanie i leczenie niezgodne z aktualną wiedzą medyczną. Rzecznik Praw Pacjenta będzie mógł nałożyć na takiego "naturopatę" czy "terapeutę medycyny niekonwencjonalnej" karę sięgającą w niektórych przypadkach nawet 1 mln zł. Co ważne: kary mają być nakładane już w pierwszej decyzji uznającej naruszenie zbiorowych praw pacjentów. Pojawi się także kara za recydywę.
Obecny Rzecznik Praw Pacjenta Bartłomiej Chmielowiec zasugerował także w rozmowie z RMF FM wprowadzenie bardzo ciekawego mechanizmu:
Jeżeli stosujesz jakiekolwiek metody, masz uczciwie o tym powiedzieć, nie mówiąc o tym, że te metody z czegoś wyleczą, jeżeli nie ma na to żadnych potwierdzonych dowodów. Jeżeli tak robisz, to znaczy, że oszukujesz drugiego człowieka, wtedy państwo polskie powinno reagować.
Sprowadza się to do umożliwienia Rzecznikowi reagowania w sytuacjach, gdy mamy do czynienia z szarlatanem reklamującym swoje usługi oraz głoszącym publicznie tezy niepoparte żadną wiedzą medyczną. Innymi słowy: wejście w życie Lex Szarlatan sprawi, że nie będzie można obiecywać pacjentom czegoś, na co nie ma dowodów.
Lex Szarlatan ma także uprościć prowadzenie postępowań i umożliwić stosowanie do praktyk pseudomedycznych tej samej procedury, co w przypadku praktyk naruszających zbiorowe prawa pacjentów.
Przyznam, że z wytęsknieniem czekam na rezultaty prac legislacyjnych. Działalność szarlatanów nie tylko szkodzi konkretnym pacjentom, którzy padają ich ofiarą, ale także stanowi jedną z ważnych składowych kryzysu zaufania do lekarzy. To z kolei prowadzi do sukcesywnego podkopywania odporności całego społeczeństwa na przykład na choroby zakaźne. Medycyna alternatywna to biznes, który żyje z antagonizowania pacjentów wobec prawdziwej medycyny. Nie ma żadnego powodu, by państwo tolerowało komercyjne przedsięwzięcia, które aktywnie szkodzą Polakom.
24.03.2026 22:27, Filip Dąbrowski
24.03.2026 22:11, Filip Dąbrowski
24.03.2026 21:52, Marcin Szermański

Polskie prawo niby gnębi szarlatanerię, ale prawo unijne chroni homeopatów, co utrudnia walkę z tym zjawiskiem
24.03.2026 20:11, Rafał Chabasiński
24.03.2026 19:41, Mateusz Krakowski
24.03.2026 19:25, Mariusz Lewandowski
24.03.2026 12:17, Miłosz Magrzyk
24.03.2026 12:06, Aleksandra Smusz
24.03.2026 11:56, Mateusz Krakowski
24.03.2026 11:47, Rafał Chabasiński
24.03.2026 10:20, Miłosz Magrzyk
24.03.2026 8:01, Rafał Chabasiński
24.03.2026 7:35, Mariusz Lewandowski
24.03.2026 6:21, Mariusz Lewandowski

20 mln euro z Brukseli dla ukraińskich startupów. Balony zamiast dronów i woda pitna w strefach wojennych
23.03.2026 17:33, Mariusz Lewandowski
23.03.2026 12:04, Aleksandra Smusz
23.03.2026 11:21, Jakub Bilski
23.03.2026 10:12, Jerzy Wilczek
23.03.2026 9:30, Mariusz Lewandowski
23.03.2026 9:07, Mariusz Lewandowski
23.03.2026 8:25, Mariusz Lewandowski

2000 euro rocznie za bycie katoliczką — zrezygnowała i straciła wszystko. Ale Trybunał stanął po jej stronie
23.03.2026 7:43, Mariusz Lewandowski
23.03.2026 7:03, Mariusz Lewandowski

Ty dajesz monterowi swój podpis na tablecie. Play wybiera sobie, na jaką i jak drogą umowę go nałoży
22.03.2026 19:58, Jerzy Wilczek
22.03.2026 19:16, Rafał Chabasiński
22.03.2026 14:30, Aleksandra Smusz

























