- Home -
- Praca -
- Lidl zwolnił kierownika sklepu ponieważ przez 12 lat przychodził zbyt wcześnie do pracy
Lidl zwolnił kierownika sklepu ponieważ przez 12 lat przychodził zbyt wcześnie do pracy
Pracownik, który z własnej nieprzymuszonej woli przychodzi do pracy przed czasem to dla wielu firm wzór pracowitości. Zazwyczaj pracodawcy narzekają na to, że pracownicy do firmy przybywają spóźnieni, a pracownicy od nadgodzin migają się, jak tylko mogą. O tym, że jednak nadgorliwość jest gorsza od faszyzmu, przekonał się kierownik pewnego sklepu Lidl w Hiszpanii.

Jean P. był kierownikiem jednego ze sklepów niemieckiej sieci w Hiszpanii. Chociaż w kontekście ostatnich wydarzeń może wypadałoby powiedzieć, że chodzi o kataloński oddział niemieckiej firmy, ponieważ rzecz działa się w Barcelonie. Hiszpan Katalończyk został kilka dni temu zwolniony, a jako powód wypowiedzenia podano mu poważne naruszenie obowiązków pracowniczych i regulaminu sieci. Wielu pomyśli, że pewnie nie wyrobił targetu, co poskutkowało zwolnieniem. Rzeczywistość jest jednak o wiele bardziej kuriozalna. Naruszenie obowiązków pracowniczych polegało na przychodzeniu do pracy średnio godzinę wcześniej niż pozostali pracownicy. Przez 12 lat.
Co więcej, przez ten czas Jean oddawał się... pracy. Nie spędzał tego czasu na odsypianiu imprez, spożywaniu alkoholu czy wyjadaniu sklepowych zapasów. Najzwyczajniej w świecie układał towar, przyjmował dostawy, sprawdzał i aktualizował ceny produktów i dbał o porządek w papierach. Słowem - z własnej i nieprzymuszonej woli przychodził wcześniej do pracy, aby przygotować sklep na otwarcie. Nie wiadomo, czy kierownik był rannym ptaszkiem i lubił pracować w samotności o wschodzie słońca, czy nie wyrabiał się z pracą w przepisowych godzinach. Faktem jest, że sam sobie narzucił taki rygor i nie domagał się z tego tytułu wypłaty nadgodzin.
Według Lidla nadgorliwość jest gorsza od faszyzmu
Właśnie to zostało uznane przez Lidl za poważne naruszenie obowiązków. Według zasad panujących w sieci niemieckich dyskontów pracownicy mają płacone za każdą minutę nadgodzin. Jean P. przychodząc do pracy przed czasem, nie odnotowywał tego czasu w ewidencji nadgodzin. Dodatkowo w tym czasie w sklepie był sam jak palec, co było sprzeczne z kolejnym punktem regulaminu.
Nikogo chyba nie zdziwi fakt, że Hiszpan (Katalończyk?) pozwał swojego byłego pracodawcę. Jako główny argument na swoją obronę podnosi to, że firma tylko i wyłącznie zyskała na jego nadgorliwości. Ponadto nie zmuszał żadnego ze swoich podwładnych do podobnego poświęcenia. Kierownictwo sieci również w żaden sposób nie zabroniło nikomu wcześniejszego przychodzenia do pracy. Prawnik menedżera twierdzi, że jego zachowanie było spowodowane narzuceniem przez sieć nierealnych celów, jakie musiały osiągać sklepy. O zwyczaju tego kierownika wszyscy wiedzieli, a dopiero niedawna reorganizacja sklepu wywołała małe zamieszanie.
Lidl zwalnia...
Wytłumaczenie może być jeszcze inne. Oto niemiecka sieć sklepów w ten sposób próbuje złamać walecznego ducha Katalończyków i w ten sposób przyczynić się do powstrzymania procesu secesji Katalonii.
zobacz więcej:

20 mln euro z Brukseli dla ukraińskich startupów. Balony zamiast dronów i woda pitna w strefach wojennych
23.03.2026 17:33, Mariusz Lewandowski
23.03.2026 12:04, Aleksandra Smusz
23.03.2026 11:21, Jakub Bilski
23.03.2026 10:12, Jerzy Wilczek
23.03.2026 9:30, Mariusz Lewandowski
23.03.2026 9:07, Mariusz Lewandowski
23.03.2026 8:25, Mariusz Lewandowski

2000 euro rocznie za bycie katoliczką — zrezygnowała i straciła wszystko. Ale Trybunał stanął po jej stronie
23.03.2026 7:43, Mariusz Lewandowski
23.03.2026 7:03, Mariusz Lewandowski

Ty dajesz monterowi swój podpis na tablecie. Play wybiera sobie, na jaką i jak drogą umowę go nałoży
22.03.2026 19:58, Jerzy Wilczek
22.03.2026 19:16, Rafał Chabasiński
22.03.2026 14:30, Aleksandra Smusz
22.03.2026 12:11, Rafał Chabasiński
22.03.2026 11:05, Aleksandra Smusz
22.03.2026 9:45, Mateusz Krakowski
22.03.2026 8:45, Mariusz Lewandowski

Podwyżka 9 proc. od kwietnia to medialna ściema. Dotyczy tylko niektórych i nie chcecie być na ich miejscu
22.03.2026 7:54, Mariusz Lewandowski
22.03.2026 7:27, Mariusz Lewandowski
21.03.2026 20:41, Mariusz Lewandowski
21.03.2026 14:10, Marcin Szermański
21.03.2026 12:27, Marcin Szermański
21.03.2026 11:36, Mariusz Lewandowski
21.03.2026 10:43, Piotr Janus

Student po trzecim roku będzie czytać twoje akta sądowe. To nie jest rozwiązanie problemu - to nowy problem
21.03.2026 9:34, Igor Czabaj
21.03.2026 8:16, Marcin Szermański
























