1. Home -
  2. Zakupy -
  3. Rossmann myśli za Polaków i wprowadza limit zakupu papieru toaletowego i innych produktów, które znikają w mgnieniu oka. Czy to jest zgodne z prawem?

Rossmann myśli za Polaków i wprowadza limit zakupu papieru toaletowego i innych produktów, które znikają w mgnieniu oka. Czy to jest zgodne z prawem?

Sieć Rossmann wprowadza limit zakupu papieru toaletowego, a także innych produktów, które w ostatnim czasie są w mgnieniu oka - w dużych ilościach - wykupywane ze sklepów. I to bardzo dobrze, bo takie działania są niezwykle konieczne.

Paweł Mering13.03.2020 15:30
Zakupy

Limit zakupu papieru toaletowego

To sieć drogerii Rossmann jako pierwsza (a nie rząd) - nieco myśląc za Polaków i działając dla dobra wszystkich klientów - wprowadziła właśnie limit zakupu papieru toaletowego i innych produktów z grupy tych, które znikają ostatnimi czasy w mgnieniu oka - donosi "Onet". Na drzwiach sklepów przyklejono kartkę z informacją o następującej treści:

Te wybrane artykuły, to: żele i mydła antybakteryjne, papier toaletowy, ręczniki kuchenne. Wydaje się, że ograniczenie zakupu owych produktów już funkcjonuje.

A co z tymi, którzy na informację, że więcej nie mogą kupić, zareagują furią i stwierdzeniem, że "ja tu jestem klientem, towar jest na półce, to ja chcę kupić!"?

Odmowa sprzedaży - wykroczenie, ale nie zawsze

Towar oznaczony ceną, który znajduje się na półce, można uznać za zaproszenie do zawarcia umowy sprzedaży. Wynika to z prawa cywilnego, a prawo wykroczeń dodaje do tego pewną sankcję, która ma zastosowanie w wypadku, gdy przedsiębiorca odmówi sprzedaży konkretnego towaru.

Zastosowanie może mieć w takim wypadku art. 135 Kodeksu wykroczeń, który stanowi:

Czy to oznacza, że kartka na drzwiach - z racji hierarchii systemu prawa - jest bezwartościowa, a sklep ma obowiązek sprzedać taką liczbę produktów znajdujących się na półce, jaką klient żąda? Oczywiście, że nie.

Warto zwrócić uwagę na fakt, że wykroczenie w przedstawionej sytuacji popełnia tylko ten, kto bez uzasadnionej przyczyny odmawia sprzedaży. Paniczne wykupywanie papieru toaletowego, a także innych produktów - uznajmy, że w tym wypadku niejako pokrewnych - powoduje, że swego rodzaju reglamentacja jet, przynajmniej w moim odczuciu, w pełni uzasadniona.

I to bardzo dobrze, że tak duża sieć podejmuje zdecydowane działania. Oczywiście jest to rozwiązanie w pewnym sensie pełne luk, bowiem nikt nie zabroni klientowi przyjść do sklepu godzinę później, ale ostudzi nieco zapał rodaków do robienia zakupów na zapas z uwagi na koronawirusa, przez co inni nie są w stanie zaopatrzyć się w produkty pierwszej potrzeby.

Dołącz do dyskusji
Najnowsze
Warte Uwagi