Konsylium to narada lekarzy zorientowana na ustalenie najlepszej metody leczenia dla pacjentów
W polskich realiach często muszą oni obejść wielu specjalistów, nim uzyskają pomoc. Rozwiązaniem tego problemu mogłoby być konsylium. Ale to w dużej mierze martwy konstrukt.
Mogą w nim uczestniczyć medycy różnych specjalności albo wielu przedstawicieli jednej profesji. Obecnie tego rodzaju pomoc dla pacjentów najczęściej obejmuje osoby cierpiące na chorobę nowotworową.
Stosowana jest zwłaszcza w skomplikowanych przypadkach, w których rozpoznanie wygląda niejednoznacznie.
W innych okolicznościach rozwiązanie w postaci narady lekarzy wykorzystuje się rzadko. A ściśle rzecz biorąc, funkcjonuje w rozproszeniu.
W wędrówce chorego między wieloma specjalistami można dopatrzyć się konsylium organizowanego zaocznie i na własną rękę
Tymczasem każdy pacjent, nie tylko znajdujący się pod opieką onkologa, może żądać zwołania narady lekarzy w jego sprawie, aby uniknąć przedłużającej się wędrówki po licznych specjalistach i związanych z tym ogromnych kosztów.
Warto dodać, że choć chorobę nowotworową postrzega się jako poważną i nierzadko śmiertelną, istnieje wiele innych pilnych przypadków medycznych, wymagających kompleksowego leczenia (np. borelioza).
Przepis w prawach pacjenta dotyczący konsylium stanowi w dużej mierze trudną do wyegzekwowania regulację
Każdy chory może powołać się na swój przywilej podczas wizyty u lekarza, a ten ma prawo odmówić zastosowania procedury.
Mimo to warto mieć świadomość istniejącego ustawodawstwa. Im częściej będziemy się na nie powoływać, tym większa będzie oddolna presja społeczna na to, aby zmienić martwy przepis w realnie działającą praktykę.
Choć konsylium kojarzy się z wyższymi kosztami opieki medycznej, jego stosowanie paradoksalnie miałoby szansę je obniżyć
Od strony technicznej organizacja narady lekarzy może być trudna. Wymaga ona ich fizycznej obecności w jednym miejscu i czasie. Ale mogą to być pracownicy konkretnej przychodni czy szpitala.
Jedna dłuższa konsultacja z pacjentem w postaci konsylium ma szansę sprawić, że szybciej dowie się on, jak się leczyć i uniknie odwiedzania dziesiątek specjalistów w ciągu długich miesięcy czy nawet lat.
Zamiast płacić za wiele wizyt – w podatkach lub bezpośrednio z własnej kieszeni – chorzy powinni móc skorzystać z kompleksowej konsultacji, jaka mogłaby od razu wyznaczyć właściwą terapię.
Osoby doświadczające obecnie odysei między gabinetami lekarskimi, z której nic nie wynika, już teraz mogą domagać się konsylium
Zwłaszcza jeśli są poważnie chore. Na odmowę lekarza w sprawie przeprowadzenia narady z innymi specjalistami zawsze można zgłosić zażalenie u kierownika przychodni.
Dodajmy, że w dzisiejszych realiach proszenie o konsylium nie wydaje się roszczeniowym żądaniem. Stanowi ono raczej wymóg efektywności, który powinien być nowym standardem.