Listonosz przynosi rachunek na 9600 zł. Tysiące kierowców nie mogą się odwołać
Tysiące kierowców w Polsce znajdują w swoich skrzynkach pocztowych listy, które potrafią skutecznie zepsuć dzień — a często i kilka następnych miesięcy. Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny rozsyła wezwania do zapłaty opiewające na kwotę do 9610 złotych. Co gorsza, system działa automatycznie i nie wymaga żadnej kontroli drogowej, a od nałożonej kary praktycznie nie da się odwołać. Wyjaśniamy, za co dokładnie trzeba płacić i jakie prawa przysługują kierowcy, który otrzyma takie pismo.

Skąd się bierze wezwanie na 9610 zł od UFG
Pismo, które trafia do kierowców, nie jest mandatem drogowym ani wynikiem interwencji policji. To wezwanie do zapłaty wystawiane przez Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny za brak ciągłości obowiązkowego ubezpieczenia OC pojazdu. UFG dysponuje zaawansowanym systemem informatycznym — tzw. wirtualnym policjantem — który analizuje dane ze wszystkich towarzystw ubezpieczeniowych i automatycznie wyłapuje przerwy w ochronie. Wystarczy jeden dzień bez ważnej polisy, żeby system odnotował nieprawidłowość.
Od 1 stycznia 2026 roku obowiązują nowe stawki kar, powiązane z wysokością płacy minimalnej. W przypadku samochodów osobowych opłata za brak OC wynosi odpowiednio: 1920 zł za przerwę do 3 dni, 4810 zł za przerwę od 4 do 14 dni i aż 9610 zł za przerwę dłuższą niż 14 dni. Dla samochodów ciężarowych kwoty sięgają nawet 14 420 zł.
Dlaczego kierowcy tracą ciągłość ubezpieczenia OC
Większość osób, które otrzymują wezwanie, nie jest świadomymi łamaczami przepisów. Najczęstsze sytuacje, w których dochodzi do przerwy w ubezpieczeniu, wynikają z prozaicznych okoliczności.
Zakup używanego samochodu
To zdecydowanie najczęstsza przyczyna. Polisa OC poprzedniego właściciela obowiązuje tylko do końca okresu, na który została zawarta. Nie przedłuża się automatycznie na nowego właściciela — trzeba o to zadbać samodzielnie. W natłoku spraw związanych z rejestracją i przeglądem łatwo o tym zapomnieć.
Nieopłacona rata składki
Jeśli kierowca wybrał ratalne opłacanie OC i spóźnił się z którąkolwiek ratą, polisa może nie zostać automatycznie przedłużona. Wystarczy kilka dni zwłoki, żeby ochrona wygasła.
Polisy krótkoterminowe i spadki
W przypadku polis krótkoterminowych — spotykanych np. przy zakupie aut w komisach — ubezpieczenie nie odnawia się automatycznie. Podobna sytuacja dotyczy pojazdów otrzymanych w spadku lub darowiźnie.
Ile wynoszą kary za brak OC w 2025 roku i 2026 roku
Kwoty rosną z roku na rok, ponieważ są bezpośrednio powiązane z minimalnym wynagrodzeniem za pracę. W 2025 roku maksymalna kara dla właściciela samochodu osobowego wynosiła 9332 zł. Od stycznia 2026 roku, po kolejnej podwyżce płacy minimalnej do 4805 zł brutto, stawki wzrosły do wspomnianych 9610 zł. Tendencja jest jednoznaczna — w 2027 roku kary po raz pierwszy mogą przekroczyć barierę 10 000 złotych.
Warto wiedzieć, że kara jest naliczana za sam fakt przerwy w ubezpieczeniu, niezależnie od tego, czy kierowca korzystał z pojazdu, czy nie. Samochód może stać w garażu przez cały rok — jeśli jest zarejestrowany i nie ma ważnej polisy, UFG naliczy karę.
Czy od kary UFG można się odwołać
To jeden z najbardziej kontrowersyjnych aspektów całego systemu. W praktyce kara za brak OC jest niemal niemożliwa do zaskarżenia. Sądy administracyjne odmawiają przyjmowania skarg na decyzje Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego, twierdząc, że UFG nie jest organem administracji publicznej. Oznacza to, że droga sądowoadministracyjna jest — zdaniem sądów — niedopuszczalna.
Problem ten dostrzega Rzecznik Praw Obywatelskich, który wielokrotnie wskazywał, że brak dostępnej drogi odwoławczej narusza konstytucyjne prawa obywateli. RPO podkreśla, że obowiązek posiadania OC ma charakter publicznoprawny, a opłata nakładana przez UFG powinna być traktowana jako administracyjna kara pieniężna. W związku z tym obywatelom powinny przysługiwać odpowiednie środki odwoławcze — w obecnym stanie prawnym ich brakuje. Temat kary za brak OC potrzebne zmiany w przepisach jest regularnie podnoszony przez RPO.
Co zrobić po otrzymaniu wezwania od UFG
Od momentu doręczenia wezwania kierowca ma 30 dni na reakcję. W tym czasie może udokumentować posiadanie polisy (jeśli uważa, że doszło do pomyłki), wykazać, że obowiązek ubezpieczenia go nie dotyczy, albo uregulować należność. Ignorowanie pisma kończy się skierowaniem sprawy do urzędu skarbowego lub komornika sądowego.
Rozłożenie kary na raty
UFG umożliwia rozłożenie opłaty na maksymalnie 24 nieoprocentowane raty. Aby z tego skorzystać, trzeba złożyć odpowiedni wniosek. W wyjątkowych sytuacjach — udokumentowanej trudnej sytuacji materialnej i życiowej — Fundusz może nawet umorzyć opłatę, choć w praktyce zdarza się to niezwykle rzadko.
Sprawdzenie statusu polisy
Każdy kierowca może samodzielnie zweryfikować, czy jego pojazd ma ważne ubezpieczenie. Wystarczy wejść na stronę UFG i podać numer VIN oraz numer rejestracyjny. To prosty sposób, żeby uprzedzić ewentualne problemy, zanim list z wezwaniem trafi do skrzynki.
Jak uniknąć kary za brak OC
Jedynym pewnym sposobem jest utrzymywanie ciągłości ubezpieczenia. Warto ustawić sobie przypomnienie o dacie wygaśnięcia polisy i nie czekać z jej odnowieniem na ostatnią chwilę. Przy zakupie używanego samochodu pierwszą czynnością po podpisaniu umowy powinno być sprawdzenie, do kiedy obowiązuje obecna polisa OC — i natychmiastowe wykupienie nowej, jeśli termin jest bliski.
Każdego roku UFG wykrywa ponad 200 tysięcy przypadków braku OC w Polsce. W samym 2024 roku Fundusz wysłał ponad 350 tysięcy wezwań do zapłaty. Skuteczność systemu rośnie z każdym rokiem — liczenie na to, że brak polisy umknie uwadze, jest po prostu nierealistyczne.
zobacz więcej:
15.03.2026 11:13, Rafał Chabasiński
15.03.2026 10:33, Piotr Janus
15.03.2026 9:54, Mariusz Lewandowski
15.03.2026 9:17, Jerzy Wilczek
15.03.2026 8:38, Filip Dąbrowski

Nowa ustawa daje prywatnej spółce banków monopol na dane Polaków. Ale nie sądzę, że kredyty będą droższe
15.03.2026 7:27, Filip Dąbrowski
15.03.2026 6:45, Mariusz Lewandowski
14.03.2026 23:11, Miłosz Magrzyk
14.03.2026 15:22, Joanna Świba

Gmina płaci za prywatne przedszkole, choć w publicznym są wolne miejsca. A prywatne na jednym dziecku mają sporą przebitkę
14.03.2026 13:12, Joanna Świba
14.03.2026 12:12, Aleksandra Smusz

VeloBank kusi przedsiębiorców premią do 3000 zł za konto firmowe. Warunki są przystępne, ale jest haczyk
14.03.2026 11:18, Filip Dąbrowski
14.03.2026 10:22, Miłosz Magrzyk
14.03.2026 9:56, Mateusz Krakowski

Pracodawca kazał ci udowodnić, że karmisz piersią. Nie miał do tego prawa. Grozi mu nawet 30 tys. zł kary
14.03.2026 8:40, Joanna Świba
14.03.2026 7:42, Piotr Janus
13.03.2026 19:43, Marcin Szermański
13.03.2026 15:33, Filip Dąbrowski
13.03.2026 14:15, Aleksandra Smusz
13.03.2026 13:25, Marcin Szermański
13.03.2026 12:41, Piotr Janus

335 mln zł rocznie na bezdomne zwierzęta, a gminy nie kontrolują schronisk. 3/4 spraw o znęcanie kończy się umorzeniem
13.03.2026 11:22, Miłosz Magrzyk
13.03.2026 10:27, Aleksandra Smusz
13.03.2026 9:39, Rafał Chabasiński
13.03.2026 8:44, Aleksandra Smusz
13.03.2026 8:32, Mariusz Lewandowski

Ostatnia szansa, żeby otworzyć konto firmowe w Santanderze. Niedługo tej marki już nie będzie, a do zgarnięcia 3600 zł
13.03.2026 8:11, Filip Dąbrowski
13.03.2026 7:57, Jakub Bilski























