Rząd zapłaci za powikłania poszczepienne

Gorące tematy Państwo Zdrowie dołącz do dyskusji (298) 16.12.2020
Rząd zapłaci za powikłania poszczepienne

Patryk Słowik

Rząd zapłaci za powikłania poszczepienne. I to najlepsze co teraz rządzący mogli zrobić. 

W końcu polscy politycy przejrzeli na oczy i dostrzegli, że nie wolno jednocześnie mówić, iż szczepionki są w stu procentach bezpieczne oraz że nie ma powodu, aby Skarb Państwa płacił za smutne przypadki, w których ktoś po szczepieniu ucierpiał.

Ludzie umrą po szczepionkach. Ale niewielu. Lepiej o tym wiedzieć z góry, niż potem straszyć frazesami

Patryk Słowik – dwukrotny laureat nagrody Grand Press, prawnik, dziennikarz Dziennika Gazety Prawnej, felietonista Bezprawnika

Ludzie obawiający się przyjęcia szczepionki na koronawirusa dzielą się na trzy grupy. Pierwsza to ci, którzy uważają, że Amerykanie, Niemcy i Żydzi chcą nam wstrzykiwać jakieś świństwo (swoją drogą, do czego to doszło, by Niemcy wspólnie z Żydami chcieli eksterminować Polaków). Druga grupa to ludzie bez wyrobionego zdania – nie sposób ich zaliczyć do ruchu antyszczepionkowego, ale obawiają się nieznanego i potrzebują klarownego wyjaśnienia, że przyjęcie szczepionki na koronawirusa będzie lepsze od nieprzyjęcia. Trzecia – i nie ukrywam, że do niej się zaliczam – to ludzie, którzy znacznie mniej obawiają się samej szczepionki niżeli zdolności organizacyjnych polskiego państwa.

Czy Polska w ogóle umie przechowywać szczepionki?

Mówiąc wprost, jeśli jeszcze dwa lata temu w większości przychodni w Polsce szczepionki przechowywano w lodówkach marki „Mińsk”, w których przy jednej ściance temperatura wynosiła 2 stopnie Celsjusza, a przy drugiej ściance -12 stopni Celsjusza, to można mieć obawy o to, czy cała kampania szczepień przebiegnie bez problemów i uda osiągnąć się cel makro w postaci zaszczepienia ok. 70 proc. ludzi, co z kolei powinno pomóc w stłamszeniu wirusa SARS-CoV-2.

Wczoraj jednak rządzący pozytywnie mnie zaskoczyli. Ba, mam nadzieję, że pozytywnie zaskoczyli wiele osób, które zaliczyłem do drugiej grupy.

Oto bowiem władza zapowiedziała stworzenie funduszu kompensacyjnego, z którego będą pokrywane szkody wynikające z niepożądanych odczynów poszczepiennych. Uważam, że najlepszy czas na stworzenie takiego funduszu był kilka lat temu, ale – jak mawiają ludzie wbiegający na peron za odjeżdżającym pociągiem – lepiej późno niż wcale.

Niepożądane odczyny poszczepienne bowiem – czy tego najzagorzalsi zwolennicy szczepionek chcą, czy nie – naprawdę występują. Jak często? Dobrze wyjaśnił to wczoraj zespół ds. COVID-19 przy prezesie Polskiej Akademii Nauk.

„Ryzyko wystąpienia zagrażającej życiu reakcji poszczepiennej (anafilaktycznej), wynosi ok. 1,3 na 1.000.000 podań. Jednak nawet w przypadku wystąpienia takiej reakcji osoba szczepiona od razu otrzymuje skuteczną pomoc medyczną w punkcie szczepień, odpowiednio przygotowanym i wyposażonym do tego, aby taką pomoc świadczyć. Inne reakcje poszczepienne (odczyny) klasyfikowane jako ciężkie występują sporadycznie (w Polsce rzadziej niż 1/40 000), a łagodne odczyny poszczepienne (w Polsce rzadziej niż 1/100) ustępują zwykle samoistnie. Zgony po szczepieniach w praktyce nie występują. Jak wynika z dostępnych dotąd danych, podobnego profilu bezpieczeństwa spodziewamy się również po szczepionce przeciwko COVID-19” – wskazano w stanowisku zespołu.

Co to oznacza? Ano tyle, że jeśli zaszczepiłoby się 15 mln Polaków, to u kilkunastu z nich pojawi się ryzyko wystąpienia zagrażającej życiu reakcji poszczepiennej. Ot, statystyka.

Rząd zapłaci za skutki szczepień

Sęk w tym, że dziś za kłopoty tych pojedynczych nieszczęśliwców nikt nie chce odpowiadać. Producenci szczepionek mówią, że nie ma powodu, aby oni płacili jakiekolwiek odszkodowania lub zadośćuczynienia, bo przecież jasno wskazują w dokumentach dołączonych do produktów leczniczych, że takie ryzyko istnieje. Nie ma powodu, aby płaciły punkty szczepień bądź lekarze, bo wystąpienie niepożądanej reakcji poszczepiennej nie jest co do zasady związane z niewłaściwym podaniem szczepionki. Płacenia do tej pory unikał wreszcie też Skarb Państwa. I to się właśnie – jak rozumiem zapowiedź stworzenia funduszu kompensacyjnego – zmienia.

Nie znamy jeszcze kształtu projektowanych przepisów, ale wyobrażam sobie to w ten sposób, że obywatel, u którego wystąpiły ciężkie reakcje poszczepienne, będzie mógł otrzymać odszkodowanie z funduszu, o ile żądana przez niego kwota nie przekroczy pewnego progu. Jeżeli obywatel będzie chciał więcej, to będzie miał otwartą drogę sądową i będzie mógł dochodzić do Skarbu Państwa znacznie większej kwoty.

Kilka tygodni temu, gdy rozmawiałem z jednym z członków rządu, powiedział mi, że stworzenie funduszu kompensacyjnego tuż przed szczepieniami na koronawirusa mogłoby zostać odebrane negatywnie. Ludzie bowiem mogliby uznać, że szczepionka jest niebezpieczna, skoro rząd chce wypłacać odszkodowania. Tymczasem – moim zdaniem – jest wręcz przeciwnie. Deklaracja utworzenia funduszu to jasny sygnał, że podawane preparaty są bezpieczne i rządzący nie obawiają się, iż lada moment będą musieli wypłacać miliardy zł odszkodowań.

298 odpowiedzi na “Rząd zapłaci za powikłania poszczepienne”

    • Myślę, że przy emisji długu w tym roku rzędu setek miliardów złotych te 15 mln zł (po kilkaset tysięcy na każdą ofiarę) to kropla w morzu. Ubezpieczenie kosztujące niecałe 40 gr każdego mieszkańca Polski przed takimi objawami.

        • Przyznaję, nie znam dokładnej kwoty, ale zrobiłem następujące szacunki:

          Na rynku polisy w przypadku śmierci z powodu NW wypłacają średnio 200-300 tys. zł, górna granica dla wypłat ubezpieczeń w przypadku śmierci ze względu na błąd medyczny to 100 tys. euro. Założyłem 300 tys. zł średnio.
          Założyłem częstotliwość poważnych NOP (zagrażających życiu lub zdrowiu) podobną do tej średniej. Nie wiem, ile wynosi, ale powiedzmy że jest podobna niż średnia. Są podstawy nawet obniżyć, bo szczepionka RNA są bezpieczniejsze niż białkowe, bo te RNA nie są z żywego patogenu (jak w białkowych), a z innej strony są specjalnie zmodyfikowane enzymy, które wyciszają nadmierną reakcję organizmu na szczepionkę. Ale nie będę obniżał, bo jeszcze ktoś mi zarzuci, że jestem zbytnim optymistą.
          1,3 przypadków na milion daje na skalę 30 mln osób w Polsce 39 osób. A nawet niech będzie 50 – w końcu tamta liczba to ok. 1.3, a nie dokładnie. 50*300000 zł=15 mln zł.

          Może być więcej, może być mniej – mogę się mylić, ale mam nadzieję, że wartość rzeczywista nie będzie odbiegała znacząco.
          A nawet jak 30 mln zł to nadal jest to ułamek procenta z ogólnego potoku emitowanych długów.

          • Twoje wyliczenia są błędne co zresztą się przekonasz w całym 2021 roku a potem w kolejnych latach.Bo dużo osób komplikacje poszczepienne zacznie odczuwać w późniejszym terminie.Poczytaj sobie o Sarkoidozie i o naukowcach, którzy wiedzą skąd ona się wzięła.

          • Sarkoidoza nie jest wywołana szczepionkami, lecz z powodów innych czynników. Spekuluje się różne: od dodawania krzemionki jako wypełniacza w tabletkach przez powody genetyczne i obecność określonych zarazków w płucach (grzyby, bakterie) po reakcję autoimmunologiczną (czyli w sumie NOP w stopniu ciężkim lub poważnym).
            Zważając na to, że do szczepionek RNA dodaje się co do zasady specjalne enzymy dławiące ewentualną reakcję autoimmunologiczną w miejscu wkłucia, a RNA jest takie, co najbardziej przypomina to ssaków (stąd to hodowanie w komórkach małp), to ostatni czynnik należałoby zminimalizować.
            Po drugie – jeśli zaczną czuć później, żeby stwierdzić, że to na pewno przez szczepionkę, trzeba będzie móc do niej prześledzić. Jeżeli ciąg przyczynowo-skutkowy nie będzie się układał w taki sposób, że na górze tego łańcucha jest szczepionka, nikt nie powie, że przez szczepionkę. Chcesz tego czy nie, ale inna osoba niż immunolog/pulmonolog tego nie będzie mogła dobrze stwierdzić.

          • Raczej dadzą rentę np. na 5 lat po 800zł + jednorazowo 5000zł i tyle… to jest PiS, tutaj jak masz dwa tysie to już jesteś dobrze usytuowany…

          • Takich nie czytałem już dawno ale ubaw czekaj wezmę czipsy a ty debilu kontynuuj, że bo o tym co piszesz pojęcia nie masz:) baranku boży który… coś tam coś coś coss….. Tam nam tego debila dopomóż nam by nie był lekarzem ani wspólnego nic z leczeniem nie miał… Aha i oszczepionka daje odporność organizmowi na szczepionkę a nie chorobe debilu

  1. Tak, tak, wypłacą odszkodowania tak jak wypłacają pomoc dla zamkniętych branż. W końcu hajs to główny powód, przez który nie wprowadzili stanu wyjątkowego, żeby odszkodowan nie wypłacać.

  2. Pomysł dobry, ale jakoś im nie wierze, iż cokolwiek wprowadza. Będą zapowiedzi, jakiś pociotek dostanie sowicie opłacany stołek, a ludzie będę musieli udowodnić, że przed szczepieniem byli w 100% zdrowi. Czyli potwierdzenie że nie mieli alergii, cukrzycy, nadciśnienia, złamanej reki… Itd. itp.
    W skrócie, że nie byli wielbłądami. W wersji extreme jeszcze muszą udowodnic, że głosowali na PiS we wszystkich wyborach.
    Także, żadnego realnego funduszu nie będzie.

  3. Każdy w końcu zostanie zaszczepiony – po prostu większość zostanie zaszczepiona żywym Covidem. Nawet gdyby ta szczepionka zabijała jedną osobę na tysiąc, a u kilkudziesięciu kolejnych wywoływała trwały paraliż to i tak byłaby bezpieczniejsza od zarażenia wirusem.

    Na Covid umiera minimum jeden na stu zarażonych, a kilka-kilkanaście procent ma zniszczone płuca do końca życia.

  4. Dlaczego autor uważa że drugą grupę koniecznie trzeba przekonać że zaszczepienie się to najlepsza, a wręcz jedyna droga? Jeśli choroba nie jest śmiertelnym wyrokiem, to warto przemyśleć ryzyko oraz rachunek zysków i strat we własnym zakresie. Ale nie tak jak autor na podstawie statystyk jakiegoś losowego, nienazwanego szczepienia, tylko badań nad konkretnym preparatem.

    • Dlaczego autor uważa że drugą grupę koniecznie trzeba przekonać że zaszczepienie się to najlepsza, a wręcz jedyna droga?

      Bo na razie nie mamy dobrej innej? A i zresztą najlepsza droga to jak masz i szczepionki i leki, z tym że z lekami sytuacja wygląda średnio, ze szczepionkami lepiej.
      Dobry chleb, gdy kołacza nie masz.

      Jeśli choroba nie jest śmiertelnym wyrokiem, to warto przemyśleć ryzyko oraz rachunek zysków i strat we własnym zakresie.

      Nie rozumiem tu bólu dupy. Szczepionki są dobrowolne. Można zachęcać, można nawet twierdzić, że mają być obowiązkowe, ale na razie nie są, to rachunku zysków dokonujesz sam. Prawda jest jednak taka, że czasem rząd zwalnia Cię z takiego obowiązku, gdy uzna to za konieczne – ale na teraz nie w tym przypadku.
      Z opinią autora możesz się, wiadomo, nie zgadzać.

      Ale nie tak jak autor na podstawie statystyk jakiegoś losowego, nienazwanego szczepienia, tylko badań nad konkretnym preparatem.

      Na razie nikt nie może powiedzieć dokładnie, dlatego jest szacunek, że tak może to wyglądać. Nawet jeśli podwyższysz o jeden rząd wielkości (spora ta podwyżka) prawdopodobieństwa wystąpienia objawów śmiertelnych, to nadal masz o jeden-dwa rzędy wielkości mniej niż bez szczepienia.

      • Jak nie mamy – amantydyna. Tylko po co wtedy szczepić eksperymentować na ludziach z jakimś preparatem RNA czy „leczyć” drogim lekiem przeciwwirusowym za 10 tysięcy produkcji Chińskiej (jak ten wirus) jak można wyleczyć „straszliwego wirusa” lekiem kosztującym nieco ponad 10 złotych.

          • Nie bądź ignorantem i nie wypowiadaj się, nie przeczytawszy wyników badań i potwierdzonych skutecznych kuracji.

          • Jakich wyników badań? Dopiero się zaczęły, zresztą pod naciskiem wiceministra jakiegoś tam, kolejna polityczna sprawa.

          • Nie było wyników i badań misiaczku. Takie „Badania” jak niejaki Zięba i palskoziemcy niby wykonali to nie badania. Albo inaczej były badania na świecie prowadzone które potwierdziły ze to placebo

          • Biomed Lublin ma takie lekarstwo ale niestety nie może się teraz wychylać bo w końcu na czasie będą teraz szczepienia.No i trzeba się podlizać po raz kolejny właśnie USA by od nich kupić sporo droższe szczepionki niż te od Chińskiego producenta.

        • Jak nie mamy, pytasz się? Nie mamy sprawdzonych dobrych, remdesivir jest sprawdzony, ale efekty są takie sobie.
          Jeśli stwierdzi się po obszernych badaniach III fazy, że to coś jest skuteczne i jak dostanę COVID (broń Boże), będę pierwszy w kolejce, by ten lek przyjąć.
          Do tej pory badań jest za mało, ludzi zbadanych jest za mało, więc nie będziemy eksperymentowali z jakimkolwiek preparatem wydającym się mieć jakiś skutek, bo tak sobie to wymodelowaliśmy i podejrzewamy, że tak jest.
          (Tych „100 pacjentów Bodnara” można spokojnie wsadzić sobie w rzyć, bo pracy naukowej potwierdzającej jego dane jak nie było, tak nadal nie ma).

      • >Bo na razie nie mamy dobrej innej?

        Jest kilka strategii, które działają. Nie patrz na nasz zaścianek tylko na świat, który w wielu miejscach poradził sobie z problemem. I to bez szczepień.

        • To znaczy, jeśli wolisz zamiast leków/szczepień lockdowny czy drakońskie rozwiązania, jak to było w krajach na zachodnim wybrzeżu Pacyfiku, to jednak będę wolał szczepionki.
          Innym rozwiązaniem jest mocne zaufanie do rządu i wysoki odsetek osób przestrzegających zasad (jak Urugwaj), którego jednak w Polsce z różnych, mniej lub bardziej słusznych powodów jest jak na lekarstwo.
          Zamykanie granic jest nie jest za dobrą opcją bez własnie mocnych ograniczeń, których jednak nie chcemy; kwarantanna dnia wolnego (Ukraina, Łotwa) była co do założenia czymś, co ma powstrzymać wzrost, a nie zmniejszyć ilość przypadków; niediagnozowanie czegoś i mówienie później, że tego czegoś nie ma, jest bardzo słabą strategią (pewnych zwolenników jednak ma).
          Wytworzenie odporności stadnej (Szwecja, najwyraźniej obie Dakoty) jest mało etyczne, stwarza zagrożenie zatkania systemu zdrowia, a w przypadku Szwecji po prostu nie zadziałało + nie daje gwarancji nawrotu.
          Pomysły mi się wyczerpały. Co proponujesz?

          • Lockdown i tak był. Spowodował sporo strat, a niewiele dobrego. Może gdyby był przeprowadzony rozsądnie nie mielibyśmy teraz więcej niż 50 przypadków dziennie. Przeboleć 2 tygodnie zamknięcia i ruszyć z całą gospodarką, a nie jak teraz – lockdown + zamykanie co chwilę czegoś innego. Bo do problemów dodał się wybitny bałagan. A dodatkowo wystarczy, żeby ludzie bardziej się pilnowali, ale jak piszesz nie jest to możliwe. Zdecydowanie popieram leki, ale szczepionki są co najmniej kontrowersyjne, bo nawet nie wiadomo czy ludzie nie będą dalej zarażać i na jak długo uzyskają odporność. Bezprawnik pisze o szczepionkach jak o dziewiątym cudzie świata – ja nie jestem przekonany aż o takiej skuteczności, chociażby dlatego, że znowu, jak zwykle, robimy wszystko po bałaganiarsku. 6 różnych firm, 6 różnych produktów i różnych działań, skutków ubocznych. Czy da się to jeszcze bardziej zepsuć? I tak nie mamy ich gdzie trzymać, żaden „punkt szczepień” nie posiada takich lodówek więc znowu będzie wszystko na „odwal się”. „A, bo to panie, wytrzyma 3 godziny w temperaturze 20 stopni, to do jutra też wytrzyma!”. NIE POTRAFIMY zrobić niczego porządnie więc boję się o wyniki działania na hura.

    • Czyli we własnym zakresie decydujesz się nie szczepić i w ten sposób narażasz inne osoby. Dlatego trzeba patrzeć globalne i szczepić wszystkich, bo ogólnie ofiar będzie mniej.

      • Kiedy skuteczność i bezpieczeństwo szczepionki zostaną potwierdzone, będziemy mogli mówić o globalnym patrzeniu, narażaniu i wciąganiu tej szczepionki do obowiązkowego kalendarza szczepień.
        Wtedy też inaczej będzie wyglądać rachunek zysku do ryzyka związanego z chorobą i szczepieniem.

        Np u mnie w najbliższej rodzinie 2 starsze pokolenia już przechorowały Covida. Młodsi albo przeszli bezobjawowo, albo dopiero złapią wirusa (patrząc jak to do tej pory postępuje, pewnie wcześniej niż będzie szansa na szczepionkę). Więc ja nie widzę sensu w tym żebym miał się szczepić. Globalna odporność na tym nie ucierpi. Ozdrowieńcy stanowią takie samo zagrożenie jak zaszczepieni – wszystko zależy jak długo działa wytworzona odporność.

        Prawdopodobnie inaczej niż ja pomyśli ktoś w grupie podwyższonego ryzyka. I słusznie. Seniorzy, cukrzycy czy np pracownicy ochrony zdrowia stale narażeni na kontakt z chorymi, mogą stwierdzić że Covid bardziej im zagraża niż NOPy, nawet takiej tworzonej i badanej na szybko szczepionki.

        • Kiedy skuteczność i bezpieczeństwo szczepionki zostaną potwierdzone, będziemy mogli mówić o globalnym patrzeniu, narażaniu i wciąganiu tej szczepionki do obowiązkowego kalendarza szczepień.

          Bezpieczeństwo potwierdzone jest, skuteczność wg badań III fazy jest wysoka.

          Ozdrowieńcy stanowią takie samo zagrożenie jak zaszczepieni – wszystko zależy jak długo działa wytworzona odporność.

          Właśnie dlatego, żeby nie bawić się w rosyjską ruletkę, również ozdrowieńcom zaleca się szczepienie. Bo jeszcze nie bardzo wiadomo, ile przeciwciał wytworzyli w trakcie choroby. Tak dla pewności.

          Seniorzy, cukrzycy czy np pracownicy ochrony zdrowia stale narażeni na kontakt z chorymi, mogą stwierdzić że Covid bardziej im zagraża niż NOPy, nawet takiej tworzonej i badanej na szybko szczepionki.

          Nawet jak osoba spoza grupy ryzyka, masz tak:
          Siedzisz cały czas w domu? Nie.
          Możesz siedzieć cały czas w domu? Nie, i jeśli chcemy funkcjonować normalnie, nie powinniśmy.
          Możesz przenosić COVID, nie będąc tego świadomy? Możesz.
          W sklepie/komunikacji miejskiej/szpitalu/innym miejscu publicznym seniorzy/pracownicy zdrowia/cukrzycy są? Są.
          Przekazać desant COVID możesz tym osobom? Możesz. Nawet z DDM – to jedynie zmniejsza prawdopodobieństwo.
          NOPy występują często? Jeśli 1 tys. osób dostanie na skalę Polski gorączkę/obrzęk po szczepionce, to nadal mniej niż kilkaset tysięcy, które do tej pory przechodziły COVID objawowo. (Obliczenia podane niżej).
          Lekkie NOPy w ogóle można pominąć, bo poczerwienienie samo w sobie nie przeszkadza w funkcjonowaniu w ogóle, i nie rozsiewasz przez nie wirusa.
          Zachorować powtórnie możesz? Możesz.

          Nie przesadzajmy ze skalą NOPów, a okaże się, że w sumie to bilans jest wyraźnie na stronie szczepienia. Nawet jeśli nie 100%, a tylko nawet 70% efektywnym.
          Gdyby było tak, że NOPy przeważały nad korzyściami szczepionki, nie stosowanoby ich.

          • Uważam szczepionki za jeden z najbardziej przełomowych wynalazków w XIXw. A może i w całej historii ludzkości. W przypadku śmiertelnych chorób, NOPy są dla mnie pomijalne i szczepienie to oczywisty wybór. Ale to nie znaczy że powinniśmy stosować szczepionki jak witaminy.
            Podstawa przed szczepieniem to dokładny wywiad lekarski, o czym pisze poniżej @disqus_Zt5FToppCW:disqus . Nie możesz w tym czasie być chory na inne choroby i niepotrzebnie narażać się na powikłania.
            A częścią wywiadu powinno być badanie na przeciwciała (tak jest np z WZW B – nie musisz robić szczepienia przypominającego jeśli poziom przeciwciał utrzymuje się na odpowiednim poziomie). Nie ma sensu szczepienie kiedy masz już w sobie wirusa, bo prawdopodobnie już jesteś chory i to głupie jeszcze mocniej obciążać swój roganizm. Tak samo, gdy Twój układ odpornościowy świetnie sobie z nim radzi i nie masz objawów choroby – po co do żywego wirusa dokładać jeszcze szczepionkę? Nie zgadzam sie też z Tobą w kwestii szczepienia ozdrowieńców. Po co narażać sie na powikłania po szczepionce, skoro już zwalczyłeś faktyczną chorobę i masz wyrobioną odporność? A jeśli wytworzona odporność nie starcza na długo, to przecież odporność po szczepionce wcale nie będzie lepsza. Jeśli będzie jak z grypą, to dla mnie nie jest skuteczna szczepionka.

            Nie jest moim celem na siłę zniechęcać do szczepienia. Tak jak pisałem, jeśli okaże się bezpieczna i skuteczna, nie mam oporów przed zaszczepieniem się i nie będę panikował, kiedy ogłoszą ją jako obowiązkową. Ale wcale nie uśmiecha mi się iść na pierwszy ogień i służyć za testera. No i pierwszej partii szczepionek i tak nie starczy dla wszystkich. To po co je głupio marnować na osoby niechętne i spoza grupy podwyższonego ryzyka?

          • Osoby zaszczepione mogą zarażać. Szczepionka nie chroni przed zarażeniem. Może to kiedyś zrozumiesz.

          • Zaszczepione mogą Się zarażać. Ale ich wytrenowany układ odpornościowy ma większą szansę sobie poradzić z patogenem, a tym samym nie rozsiewać go dalej.

        • Zaszczepieni są groźniejsi bo wystarczy, że jesteś nosicielem bezobjawowym wielu innych wirusów w swoim ciele, które się nie ujawniają a przecież badań w Polsce się nie robi i nie sprawdza czy nie jesteś zarażony innymi wirusami a przy odpowiednim zrządzeniu losu nastąpi mutacja bezpośrednio w twoim organizmie i powstanie nowy rodzaj wirusa bardziej odpornego, którego sam będziesz roznosił wobec innych osób.
          W naszych własnych organizmach jak szansa na powstanie takiego wirusa zmutowanego, który odpowie na tą szczepionkę jest znikoma to przy tej ilości ludzi, których zaszczepią powstanie nowy ‚Zombie’ i to będzie dopiero ciekawe.Szykujmy się do czasu gdzie Epidemie i Pandemie będą częściej ogłaszane bo w końcu takich mamy rozsądnych rządzących nie tylko w Polsce.

      • Lepiej narażać innych niż siebie. Rozum by tak nakazywał….
        Można odwrócić kwestię – nie chcesz się narażać to się nie zblizaj.

      • I co mam sie nie zaszczepic bo po szczepionce mam 0.01% szans na negatywny odczyn i 0.00001% na zgon za to jakies 3-1% na zgon w wyniku choroby wiec jak dla mnie sprawa jest matematycznie jasna

    • Generalnie to trudno o przypadki śmiertelne po jakiejkolwiek szczepionce. Okej – jakieś pewnie były, ktoś dostał wstrząsu anafilaktycznego i nie udzielono mu szybko pomocy (powiedziałabym że to by mogły być USA, gdzie wszystko się robi szybko i tanio).

  5. Tymczasem – moim zdaniem – jest wręcz przeciwnie.

    Jest też trzecia możliwość: już władza widzi ze ludzie nie chcą się szczepić, więc mają hasło promocyjne: „zobacz, jak coś ci się stanie, a nie stanie się na pewno (słowa MZ – wtrąt mój), to utworzyliśmy taki fundusz abyś był spokojny” – przecież to widać na odległość.

    Ponadto, już widzę te wypłaty za NOP: skierowanie na badania w komisji lekarskiej ZUS. Tam odrzucenie 99,99% zgłoszeń, bo „przecież to nie NOP – a jeśli tak uważasz człowieku, to nam to udowodnij w sądzie”. Dla „wybrańców” rzucą ochłap aby pokazać opinii publicznej że fundusz działa ale skorzystały z niego 3 osoby, co faktycznie w tym przypadku będzie prawdą…

  6. Ładna statystyka PAN! Statystyka dla idiotów. Bo trzeźwo myślący człowiek od razu skapuje, że dla 15 milionów zaszczepionych:
    20 osób będzie miało zagrażający życiu atak bezpośrednio po podaniu tego świństwa
    37.500 osób będzie miało ciężkie reakcje poszczepienne (niewymienionego typu, czyli np. paraliż, wegetację, itp).
    150.000 osób będzie miało lekkie reakcje poszczepienne, które zwykle, i to jest słowo wytrych, przechodzą samoistnie. A jak nie przejdą samoistnie to co?
    I to wszystko przy założeniu, że szczepionka nie wywoła reakcji ze współistniejącymi innymi chorobami.
    A teraz niech każdy zderzy to z ilością chorych na nieujawnionego wirusa, ilością zgonów i przeliczy sobie ile lat społeczeństwo musiałoby chorować, aby osiągnąć te same wartości.
    To jest czyste zaklinanie rzeczywistości! Ale głupi naród to kupi, tego jestem pewien.

    • I to wszystko przy założeniu, że szczepionka nie wywoła reakcji ze współistniejącymi innymi chorobami.

      Właśnie nie są odsiewane te przypadki, bo jeśli nie masz zdiagnozowanej choroby to nie możesz powiedzieć, że to przez nią, a zatem nie możesz powiedzieć – a to nie przez szczepionkę. Tu nic się nie zmienia.

      37.500 osób będzie miało ciężkie reakcje poszczepienne (niewymienionego typu, czyli np. paraliż, wegetację, itp).

      To są przypadki poważnych odczynów poszczepiennych, tj. zagrażających życiu lub zdrowiu (ewidentnie wegetacja zagraża mu). Nie należy interpretować definicji na chłopski rozum, jeśli jest ścisła.
      FYI:

      Za poważny odczyn poszczepienny uznaje się, według WHO takie niekorzystne zdarzenie czasowo związane z wykonaniem szczepienia, które kończy się śmiercią, wymaga hospitalizacji lub wydłużenia aktualnego pobytu w szpitalu, prowadzi do trwałego ubytku sprawności fizycznej lub umysłowej albo zagraża życiu. Za ciężki odczyn uznaje się zdarzenie czasowo związane ze szczepieniem, które nie stanowi zagrożenia dla życia ani nie prowadzi do trwałego uszczerbku dla zdrowia. Przykładem może być duży obrzęk w miejscu szczepienia, czy przejściowa wysoka gorączka, ustępujące bez trwałych następstw.

      ——

      150.000 osób będzie miało lekkie reakcje poszczepienne, które zwykle, i to jest słowo wytrych, przechodzą samoistnie. A jak nie przejdą samoistnie to co?

      To nie jest lekka reakcja poszczepienna, proste, to już wtedy idzie do ciężkiej albo poważnej.

      A teraz niech każdy zderzy to z ilością chorych na nieujawnionego wirusa, ilością zgonów i przeliczy sobie ile lat społeczeństwo musiałoby chorować, aby osiągnąć te same wartości.

      Tu strzeliłeś sobie w stopę.
      Umrzeć na COVID lub wspólnie z COVID to umarło w Polsce 23 tys. osób, z czego na sam COVID (bez niczego innego) z 1-2 tys. (dokładnej liczby ustalić nie można, bo nie była raportowana, ale nawet przy założeniu 5% uzyskujesz ponad 1150 śmierci).
      Hospitalizacji to w tej konkretnej chwili leży 18 tys. osób, ale nie są to te same 18 tys. osób cały czas – to kategorie ciężka i poważna.
      Reszta podpada pod pacjentów z objawami ale niehospitalizowanych – część bez objawów, część ze słabymi – masz te swoje kilkaset tysięcy.
      Problems?

      • Twoje wyliczenia są nic znaczące ponieważ śmiało można założyć, że COVID-19 przechorowało o 100% do 200% więcej ludzi.Rozsądny człowiek patrząc na to co się dzieje w Polsce od lat nie widzi sensu iść do lekarza jak się źle czuje i ma gorączkę tylko domowymi metodami leczy się w swoim wyrku.Tak robią ludzie, którzy nie są podatni na sugestię z TV, sam zresztą TV nie oglądam od lat bo nie widzę sensu a wiadomości jest w internecie od groma.
        Straszą COVID-19 dlatego ilość osób, która się zaszczepi bezpośrednio pokaże ile osób, które tego nie zrobią, nie chodzi do lekarza czy i nie idzie do punktu na wymaz stojąc w kolejce 4 godziny by go sprawdzili czy nie jest przypadkiem nosicielem COVID-19.
        Umieralność na COVID-19 jest znikoma biorąc pod uwagę ilość osób, która już go przechorowała.Jak chcesz się dobrze przygotować do przyszłości jaka nadejdzie bo ogłoszeń Epidemii i Pandemii z całą pewnością nie zabraknie to polecam wstąpić do klubu Morsa by wzmocnić swój układ odpornościowy.

        • Twoje wyliczenia są nic znaczące ponieważ śmiało można założyć, że COVID-19 przechorowało o 100% do 200% więcej ludzi.

          Jeżeli to jest prawda – tym bardziej mój przekaz to potwierdza. Nie kwestionujesz przecież, że obliczenia dla NOPów są złe (inaczej tak byś zasugerował), a jedynie, że dane co do ilości zakażeń są.
          Jeśli założyć, że zachorowało x2-x3 osób, to nie zmienia to ilości poważnych przypadków (byłyby wykryte), lżejszych o pewną ilość procent do góry. A jednak NOPów pozostaje nadal tyle samo.

          Rozsądny człowiek patrząc na to co się dzieje w Polsce od lat nie widzi sensu iść do lekarza jak się źle czuje i ma gorączkę tylko domowymi metodami leczy się w swoim wyrku.

          Po coś „przed użyciem zapoznaj się z treścią ulotki…” istnieje. Albo inaczej: samoleczenie może być szkodliwe dla Twojego zdrowia (wersja ukraińska). A i zresztą ludzie spokojnie sobie przeziębieni chodzili do szkoły (tak było w moich), więc nic się nie zmieniło w tym zakresie.

          Tak robią ludzie, którzy nie są podatni na sugestię z TV, sam zresztą TV nie oglądam od lat bo nie widzę sensu a wiadomości jest w internecie od groma.

          Ja też TV nie oglądam – nie mam zresztą jak – z kolei internet to po prostu inny środek przekazu. Czy to telewizja, czy to internet – kłamstwa są i tam, i tam.

          Umieralność na COVID-19 jest znikoma biorąc pod uwagę ilość osób, która już go przechorowała.Jak chcesz się dobrze przygotować do przyszłości jaka nadejdzie bo ogłoszeń Epidemii i Pandemii z całą pewnością nie zabraknie to polecam wstąpić do klubu Morsa by wzmocnić swój układ odpornościowy.

          Nikt nie powiedział, że hartowanie jest złe:
          https://zdrowie*.pap*.pl/byc-zdrowym/jak-wzmocnic-swoja-odpornosc-na-zakazenia,
          jednakże nie należy na tym polegać jako jedynym środku przeciwdziałania. Tak samo jak nie można polegać wyłącznie na DDM. Profilaktyka jedynie wspomaga w walce, ale nie jest głównym orężem, a tym bardziej nie może być przeciwko zarazkom, jak są leki i szczepionki.
          Nie oznacza to wcale, że nie należy tego robić w ogóle – proszę bardzo. Tylko proszę się upewnić, że ze wszystkich osób hartujących się nad Wisłą (na przykład) nie ma nikogo, kto by mógł wam podarować niezapomniane dni kwarantanny. Ale generalnie OK.

  7. >Ludzie umrą po szczepionkach. Ale niewielu.

    hahaha, niewielu, więc to żaden problem.

    Wybaczcie szczerość, ale co za d..l to pisał?

  8. Że zacytuję klasyka: „Nie ma czegoś takiego jak publiczne pieniądze. Jeśli rząd mówi, że komuś
    coś da, to znaczy, że zabierze tobie, bo rząd nie ma żadnych własnych pieniędzy.” I jeszcze w oryginale, żeby dotarło do tych pustych łbów: „We know that there is no such thing as public money – there is only taxpayers’ money.”

  9. W Polsce przyjęcie jakielkolwiek szczepionki, narkozy, zastrzyka obwarowane jest wypełnieniem papierów, podpisami, deklaracjami. Jak się w to wczytać to administracja zdrowia za nic nie będzie odpowiedzialna bo na wszystko się zgodziliśmy. Przez 25 lat życia na Zachodzie nigdy się z tym nie spotkałem. Tzw. kwalifikacje robił lekarz rodzinny, znający mnie a ja tylko potwierdziłem własną wolę wbicia mi igły. Tutaj prawnicy tak to obwarowali, że za nic podający szczepionkę nie odpowie.

  10. szanowny Panie Patryku
    mala prosba
    czy moglby pan z laski swojej w tytule
    „Rząd zapłaci za powikłania poszczepienne. I to najlepsze co teraz rządzący mogli zrobić. ”
    wstawic na koncu znak zapytania
    bo w chwili obecnej
    stwierdzil pan cos czego nie ma i dorobil do tego opis

    1.”Rząd zapłaci”?

    1983 Oct 14 Fr
    Margaret Thatcher
    Speech to Conservative Party Conference

    „Let us never forget this fundamental truth: the State has no source of money other than money which people earn themselves.
    If the State wishes to spend more it can do so only by borrowing your savings or by taxing you more.
    It is no good thinking that someone else will pay—that “someone else” is you.
    There is no such thing as public money; there is only taxpayers’ money.”

    to nie rzad zaplaci ale ja, Pan i inne osoby ktore pan zna lub nie i ktore placa podatki – ale nie rzad

    2. „I to najlepsze co teraz rządzący mogli zrobić.” ?

    „– Tymczasem umowa zawarta przez Komisję Europejską bezpośrednio z producentami szczepionek
    ceduje na państwa członkowskie odpowiedzialność cywilną za wszelkie niepożądane zdarzenia w procesie szczepień.
    – Gwarantem odpowiedzialności cywilnej jest państwo – powiedział już wcześniej minister zdrowia Adam Niedzielski.
    – Zapis z umów z producentami szczepionek o cesji na państwa członkowskie odpowiedzialności cywilnej oznacza jedynie to,
    że producent nie odpowiada wobec pacjentów za niepożądane odczyny poszczepienne (NOP).
    A to, jak odpowiedzialność odszkodowawcza zostanie uregulowana w danym państwie,
    zależy od jego ustawodawstwa – wskazuje Jolanta Budzowska, radca prawny reprezentująca poszkodowanych pacjentów.”

    tlumaczac na polski Panie Patryku

    to nie rzad
    a ja Pan i reszta obywateli
    zaplaci za powiklania
    czy sama szczepionke

    i to nie rzad ma cokolwiek do gadania w kwesti „mogl zrobic”
    to byl warunek dostarczenia szczepionki
    oczywiscie nadal Pan moze udowadniac ze jakakolwiek inicjatywa w tym wypadku byla po stronie rzadu
    z mojej perspektywy ona sie ograniczyla do slowa
    tak
    jesli jednak nadal uwaza Pan ze rzad posiadal w tej kwesti cokolwiek do powiedzenia

    to chyle czola i zycze udanego weekendu

  11. Wszyscy za to zapłacimy bo przecież wiadome skąd pieniądze ma Rząd Polski na ten cel.Ludzie nie myślą zwłaszcza ci co wierzą mocno w obecną Epidemię i niestety najgorsze w tym jest to, że nawet rozsądni obywatele tego kraju będą za to płacić bo sprawy odszkodowań będą toczyć się i to w sporej ilości.
    Anglicy mają fundusz na ten cel w wysokości 5 miliardów Funtów a to dowodzi, że są przygotowani na rozprawy sądowe związane z komplikacjami poszczepiennymi.

  12. „Rząd zapłaci za powikłania poszczepienne”
    Rząd zapłaci, a to coś nowego. Rozumiem, że ministrowie i premierzy zrobią składkę, tak?

    Bo jeśli będzie inaczej to rzad tylko wyda nasze zarobione pieniądze, albo pożyczone których to raczej sam nie będzie spłacał.

  13. Panie Patryku – autorze tych wypocin… Od kiedy jakikolwiek rząd płaci za cokolwiek? Za wszystko płacą podatnicy… to jest ci, co rzeczywiście płacą podatki bezpośrednie. Dla ułatwienie dodam… sfera budżetowa nie płaci żadnych podatków bezpośrednich…, chyba, że ktoś z ww posiada psa, nieruchomość lub handluje na bazarze… po godzinach pracy w urzędzie, czy innym szpitalu. Kilkadziesiąt lat temu niejaka pani Margaret Thatcher edukowała poddanych Jej Królewskiej Mości w zakresie ekonomii twierdząc, że żaden rząd nie ma własnych pieniędzy… Kilkadziesiąt lat minęło, a do wielu tu obecnych nadal to nie dotarło. Do autora również.

  14. „ w przypadku wystąpienia takiej reakcji osoba szczepiona od razu otrzymuje skuteczną pomoc medyczną w punkcie szczepień, odpowiednio przygotowanym i wyposażonym do tego, aby taką pomoc świadczyć.”

    Czy aby na pewno są przygotowane? Skoro szpitale nie radzą sobie z leczeniem chorych.

  15. A nie mówiłem …. Osoby zaszczepione nie będą podlegać limitom dotyczącym spotkań towarzyskich i nie będą obejmowane kwarantanną – zakłada projekt rozporządzenia Rady Ministrów. Jest też mowa o nowych obostrzeniach dla całego kraju. Niezaszczepieni będą nosić opaski z gwiazdą na ręce …
    A przecież ..Art. 32. Konstytucji . Zasada równości obywatela wobec prawa 1. Wszyscy są wobec prawa równi. Wszyscy mają prawo do równego traktowania przez władze publiczne. 2. Nikt nie może być dyskryminowany w życiu politycznym, społecznym lub gospodarczym z jakiejkolwiek przyczyny…. k …….. co to jest za kraj !!!!!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *